hej czy W świecie według kiespkich macie chwilie które za każdym razem powdują wzruszenie,albo jakas niepochamowaną złosć?.Ja osobiscie wzruszam sie za każdym razem kiedy oglądam odcinek 189 "emigranci" zwłaszcza podczas sceny kiedy pół-pijany Ferdek prosi boga o to by zatrzymał Mieszkańców kamienicy a potem to kiedy GIerek sie pojawia.Nie wiem czemu ale to chyab przez mój wielki patrotyzm łzy szczescia cisna mi sie do oczu i za kazdym razem chce mi sie tak samo płakać.Z kolei złosc trafia mnie kidy oglądam odcinek 28 (nie jestem pewny) kiedy do ferdka wprasza sie rodizna boczka.No ja na miejscu ferdka to pusciłym taka wiazanke ze hej.A czy wy macie takie chwile?
_________________ BABKA GDZIE JEST RENTA!!!!
DAj mi spokój kanalio
Dla mnie wzruszajacym moment to tek, w którym Waldek wraca z Ameryki i jest wspaniale przywitany, przez rodzine i sąsiadów. Łezka w oku się kreci, normalnie. A drugi taki moment to ten w odcinku "Waldek tour", kiedy waldek opuszcza rodzine i kiedy wyzala sie, że nic się w jego życiu nie zmienia i tylko siedzi na fotelu i pije browara, przed telewizorem.
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
1 Powrót Waldusia(normalnie wtedy ryczałem.... jeszcze ta nuta"Pieśń o małym rycerzu")ech..... .
2.W odcinku "Uśmiech losu" choroba Ferdka gdy był na wózku.
3.To już raczej marzenie...czy ja doczekam odcinka o takim klimacie jak w 1 sezonie? Wtedy to na 200% się wzruszę..
_________________
Żądam starego loga!
"Marsz Zbigniew Boniek , w Polsce rosną bociany" T.Norek
Śmierć i Ferdynand fajne to było, nowe dziecko kiepskich kurde... niby zła mroczna śmierć a taka uciwa i pomocna, jeszcze jej życie zagrożone. Smutne było najbardziej gdy musiała ich opuścić, takie wzruszające to było.
_________________
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-11-24, 00:03
wzruszający moment to gdy Ferdek i Mariola oglądają album ze zdjęciami (nie pamiętam tytułu odcinka) - pierwszy raz Ferdek i córka są tak blisko
_________________ Polski Fiat 126p FL [KCH 1701] - smak 90-tych lat
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2011-11-24, 17:08
Sceny które mnie wzruszyły:
1. Odcinek "Emigranci", scena gdy Ferdek śpiewa a później się modli (no wczoraj to mało się na tym nie poryczałem)
2. "Waldek tour", scena gdy wszyscy śpiewają Waldkowi "Szczęśliwej drogi już czas"
3. "Lolek", gdy Ferdek dał temu bezdomnemu kurtkę a on mu się potem śnił.
4. "Śmierć i Ferdynand" gdy śmierć musiała opuścić rodzinę Kiepskich.
I to tyle. Więcej takich scen sobie nie przypominam.
sceny które mnie wzruszyły to:
-odc. "Waldek Tour" jak Waldek odchodzi z rodzinnego i wszyscy śpiewają mu piosenkę
-odc. "Bara Bara" jak Ferdek przeglądał z Mariolą zdjęcia.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
"Emigranci: Jak Ferdek śpiewa piosenke "Ukochany Kraj...." oraz puzniej kiedy siedzi przy oknie i się modli. Bardzo poruszające słowa typu " dlaczego ja mam Kanade odśnieżać jak ja Polakiem jestem".
_________________ "Ludzie ratunku Marian ma zawał ! "
"Byłaś w niego wpatrzona jak Boczek w serdelową"
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-11-24, 22:59
Portier92 napisał/a:
dlaczego ja mam Kanade odśnieżać jak ja Polakiem jestem"
po prostu mu się du.y do roboty nie chciało ruszyć
Odc. "Waldek Tour" - to chyba akurat każdego wzrusza, oraz co dziwne! moment wejścia Waldka na korytarz (po powrocie z USA) i początek powitalnej pieśni.
Chodzi ci o odcinek "Majty Polskie" ? Gdzie Marian zjarał wszystkie gacie. Pamiętam ten śmieszny moment leży sobie Ferdek z Haliną a tu nagle głos z oddali "ludzie ratujcie moje gacie".
_________________ "Ludzie ratunku Marian ma zawał ! "
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 771 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2011-12-30, 00:39
Było kilka takich momentów.
-początek oraz końcówka odcinka "Waldek tour",
-"Emigranci", a konkretnie monolog Ferdka przy oknie,
-"Bara bara" - końcówka odcinka,
- cz.I Tryptyku - "Pieśń o małym rycerzu", przywitanie Waldka z Paździochem, Boczkiem i innymi.
Wzruszające momenty : ''Waldek Tour'' piosenka ''Szczęśliwej drogi już czas''
Fajnie ją zaśpiewali
''Tryptyk cz.l'' ''Pieśń o małym rycerzu " też fajnie ją zaśpiewali .
''Emigranci'' modlitwa Ferdka i piosenki biesiadne śpiewane przez Ferdka .
Mnie wzruszył płacz Waldusia i Ferdka z odcinka "Kiepscy Mordercy" jak Ferdek chciał znaleźć pochówek dla babki i mówił:"spokojny,mały cmentarzyk na ulicy najlepszego przyjaciela.....".
To mnie trochę wzruszyło.
I oczywiście momenty w podanych powyżej odcinkach.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła" "Jedzie Ksiądz na karuzeli"
Mnie tylko i wyłącznie bardzo wzruszył ten fragment z odcinka "Waldek Tour" jak ruszał w trasę, wtedy naprawdę się wzruszyłem . W innych odcinkach bardziej z żartem to trakowałem .
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Mnie wzruszyła końcowa scena w odcinku ,,inteligentni konsumenci,, jak ziomek tańczył a Ferdek,Paździoch i Boczek pochowali się do trumien i ziomek płakał.
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Najbardziej wzruszające sceny dla mnie to:
- piosenki z odc. "Waldek Tour" i "Emigranci"
- powitanie Waldka
- płacz Waldka i Ferdka w odc. "Kiepscy Mordercy"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach