Boczek jest najlepszy! Od samego początku grał dobrą role, podoba mi się jego głupota, jak się czegoś boi, np. jak oglądali jakiegoś horrora, co Ferdek go przestraszył. Ha,ha to było dobre. Fajnie tymi oczami rusza, i w ogóle jest spoko. Marian Paździoch też daje rade, kiedyś lubiłem Waldusia i Ferdka, ale zeszli na psy. Halinka to totalne dno w tych nowych odcinkach, w ogóle mi się nie podoba. Kiedyś grała znakomicie, "ferdek ty jełopie ty", a teraz.. eh..
Moim ulubionym bohaterem był i jest Marian Paździoch, w zasadzie to razem z Ferdynandem, jednak Marian to typ takie pospolitego polskiego sąsiada: zawistny, chciwy, nieuczciwy, czeka tylko na moment, w którym powinie się noga Ferdkowi, a do tego jego filozofowanie i ta perfekcyjna dedukcja .
Waldek!, Waldek! i jeszcze raz Waldek! Zwłaszcza ten ze starych odcinków, chodź i w tych nowych jest zaj#@isty Zwłaszcza w trzech częściach Tryptyku i "Turbo Jolanta"
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
mistrzowski był Jan Kanty Berbeć z odcinka bodajże " a robić nie ma komu "
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Waldek!, Waldek! i jeszcze raz Waldek! Zwłaszcza ten ze starych odcinków, chodź i w tych nowych jest zaj#@isty Zwłaszcza w trzech częściach Tryptyku i "Turbo Jolanta"
Daj spokój... W nowych odcinkach jest zapchajdziurą( chociaż w kilku odcinkach był całkiem fajny), a z pierwowzorem niema nic wspólnego, za wyjątkiem swego imienia i aktora który go gra ...
A wracając do Jolaśki, to także nie wiem co widzisz w tej postaci, chyba omamiła cie swoją urodą(w/g mnie ona jest odrażająca )
Ja powiem tak: Ferdek, jeszcze raz Badura, Boczek, Paździoch i Paździochowa
_________________
Ostatnio zmieniony przez Dan-TuTenCham 2011-10-27, 20:37, w całości zmieniany 1 raz
Najlepszy jest Borysek! Jego teksty typu szczęść Boże czy precz z komuna wymiatają!
Albo jak w odcinku "Krwawy sport" tłumaczył Waldkowi jak używać wiagry. Za każdym razem jak to widzę to leżę na podłodze. Edzio - listonosz poeta też zawsze był świetny.
"To co zjadłem to zwróciłem. Ściany w kiblu zabrudziłem. Byłem głupi - jestem głupi.
Może ktoś pół litra kupi" HAHAHA!
Biorąc pod uwagę wszystkie odcinki to wygrywa Boczek - nawet w drętwych odcinkach potrafił dać czadu.
Za to w pierwszych ok.250 odcinkach lubiłem wszystkich może poza Mariolką która po prostu grać nie umie.
dla mnie trójka- Ferdek, Boczek, Paździoch i gra gitara. Przecież oni są świetni. Trzeba coś więcej?(nie na stałe) Ale odcinki takie jak "Niezastraszeni", "Ogór" gdzie praktycznie inni mieli mało do gadanie wyszły genialnie.
Z tych nowszych bardzo lubię Helenkę, prezesa i Badurę
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Moim ulubionym bohaterem jest Ferdek na drugim miejscu ex equo Paździoch i Boczek. Helenę też bardzo lubię, bo to chyba ona najmniej zmieniła się od pierwszego sezonu. Z epizodycznych postaci to najbardziej Badurę.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła" "Jedzie Ksiądz na karuzeli"
Ostatnio zmieniony przez Matt 2012-05-15, 19:48, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 771 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-05-15, 21:51
1. Ferdek (głównie ten stary, choć ten nowy też czasami nie jest zły, ale już nie ma tego wigoru).
2. Paździoch i Boczek (szkoda, że tak mało jest Boczka w nowych odcinkach ).
4. Waldek (ten stary, ten nowy rzadko kiedy jest do zniesienia).
5. Babka
6. Helena
...
Oczywiście, że Walduś, ale raczej ten "stary" z lat 1999-2004, bo teraz to już nie ten sam Walduś Uwielbiałem też Babkę i jej ciągłą rywalizacje z Ferdkiem To było coś Kochałem Ferdka, ale tego "starego". Niestety Ferdek stracił już swoją dawną osobowość Uwielbiam Paździocha i Boczka i mimo, że oni także się trochę zmienili to nadal potrafią bawić. Marian nadal od czasu do czasu jest mendą, a Arnold grubasem Lubiłem też Boryska i choć nie wystąpił on w wielu odcinkach to potrafiły bawić jego erosomańskie żarty. Do grupy "naj" musze dodać jeszcze Edzia, który niestety występuje teraz bardzo rzadko JEgo rymy mnie po prostu rozkładały na czynniki pierwsze Ewentualnie mogę jeszcze dodać Prezesa Kozłowskiego i jego słynny tekst kurka wódka"
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach