Przeczytałem w gazecie"kobiecej" kupionej przez moją Mamę iż Pan Batrek Żukowski wrócił do Polski z małżonką i córeczką , więc jeśli nakręcą 15 serie ŚwK może Waldek będzie częściej grał w odcinkach a nie tak jak teraz postać epizodyczna.
A to ma jakieś znaczenie? Przecież zdjęcia do jednego sezonu ŚWK trwają jakieś 2-3 tygodnie, więc Żukowski i tak musiał na ten czas dojeżdżać na zdjęcia.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
To już było moje dopowiedzenie.....informację ,którą chciałem przekazać było to ,że do Polski wrócił Bartek ot tyle....nie róbcie z wszystkiego afery.....
_________________
Żądam starego loga!
"Marsz Zbigniew Boniek , w Polsce rosną bociany" T.Norek
Byłem nastawiony na to, że gdy wróci do serialu, to będzie taki jak kiedyś. Obecna postać Waldka to zupełne przeciwieństwo tej z dawnych lat. Postać, którą tak bardzo niegdyś lubiłem, jest teraz przeze mnie znienawidzona. Jeśli dalej ma być pantoflarzem i pedałem bez poczucia humoru, to niech twórcy odpuszczą sobie tą postać. Bo zniszczyli ją doszczętnie. A mogło być dobrze...
Tak, fajna ta karykatura. Fajna bo przedstawia normalnego, zabawnego Waldusia przed wyjazdem do USA, a nie gejowatego Waldusia-lalusia po powrocie do kraju.
Jeszcze się nie wypowiadałem na temat Waldusia. A więc(Nie zaczyna sie zdania od... nie ważne ) Walduś to mój ulubiony bohater ŚWK. Przed wyjazdem do Ameryki był dużo lepszy i lepiej pasował do serialu jako istny debil, ale teraz też nie jest aż tak źle. Mam nadzieje, że wraz z 15 sezonem wróci stary dobry Walduś. Mimo wszystko zawsze bedzie on moim ulubionym bohaterem
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
To nie wina Waldusia że te odcinki takie są tylko prawdopodobnie Patricka Yoki, bo zauważcie że to właśnie za czasów obecnego reżysera nowe odcinki są uznawane za gorsze, można by to wytłumaczyć wiekiem bohaterów czy też brakiem pomysłów ale od odejścia Khamidova czyli gdzieś pod koniec 2007 roku, ostatni odcinek z jego udziałem był chyba ,,Papierowy Motyl''. To właśnie od odejścia Khamidova serial zaczął się staczać było już coraz gorzej. Porównajmy sobie odcinki 200-250, a 300-350. Te pierwsze przedstawiały normalne, życiowe, komiczne lecz zabawne i wyobrażalne, bez efektów komputerowych jak w pierwszych i nadludzkich mocy sprawy. Natomiast właście od 300 już troszkę wcześniej, zaczęła się ta monotonia i myślę że jeśli serial nadal byłby reżyserowany przez Okila to te odcinki były by lepsze.
ostatni odcinek z jego udziałem był chyba ,,Papierowy Motyl'
Źle ! Bo ''Krawczyk'' !
Ale chodzi mi o ostatni odcinek reżyserowany przez Khamidova. Jeśli nadal to on by ten serial reżyserował to prawdopodobnie odcinki nadal by trzymały ten poziom co kiedyś.
Jeśli patrzeć tylko na pierwszy sezon to Waldek, jak dla mnie, jest jedną z najlepszych postaci w serialu. Jego głupota potrafi czasami powalić na kolana, tak samo zresztą jak śmiech
Waldek był takim modelem typowego chłopaka z marginesu o niskim ilorazie inteligencji. Zainteresowania również odpowiednie - browarek, meczyk, dresik i hantelki
W drugim sezonie odszedł, podobno wyjechał do Ameryki, w jego miejce pojawił się Ziomek. Jednak odrazu było widać, że to nie to. Jego niby pedalskie zachowanie do pięt niedorastało Cycowi.
W trzecim sezonie na nowo pojawił się Waldek . Jednak rzadziej już występował, a jego gra nie była już tak genialna jak wcześniej. Mimo to nadal miło oglądało się go w serialu.
W sezonie nr. 4 po Żukowskim było ewidentnie widać, że bardzo męczy się w tym serialu. Na siłę próbował grać "starego" Waldusia, jednak w ogóle mu to nie wychodziło. Jego gra aktorska błagała o pomstę do nieba. I w sumie dobrze sie stało że odszedł, bo serial przechodził przemianę i jego postać (zwłaszcza w takiej formie) nie była już do niczego potrzebna.
Obecne wcielenie Żukowskiego to jednym słowem żenada. Nie dość, że ubiera się w jakieś pedalskie ciuszki, kłóci się z ojcem, to jeszcze przytargał ze sobą największą pomyłkę tego serialu. Wiadomo, że to wina w dużej mierze Yoki i Sobiszewskich, którzy mają właśnie taką "wizję" tej postaci. Ale sam Żukowski nie jest bez winy, jego gra wzbudza politowanie. Potrafi jedynie głupkowato sie jąkać, a z dawnego śmiechu zostało jedynie krztuszenie i wykrzywianie gęby. Aktor mocno się zestarzał.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Stachu 2012-04-20, 20:33, w całości zmieniany 2 razy
Waldek jest jedną z lepszych postaci serialu, oczywiście jeżeli patrzeć na lata 1999-2004, bo 2011-? to jest to zupełnie inny człowiek w serialu. Byłby lepszy gdyby nie ta Sraśka-Yokaśka, bo to za jej sprawą Waldek stał się takim jej poddanym którym się jej boi. Jego śmiech powala. '
Ocena:
1999-2004:10/10
2011-?: 5/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła" "Jedzie Ksiądz na karuzeli"
Nigdy za bardzo nie przepadałam za ta postacią, zawsze był dla mnie jakimś takim przygłupim synkiem tatusia, psującym mu interesy. A gdy powrócił do ŚWK, to jeszcze bardziej stracił w moich oczach, a jego radykalna zmiana stylu i gry sprawiła że aktualnie jeszcze bardziej za nim nie przepadam. Jego grę aktualnie oceniam bardzo słabo, lepiej by było dla niego gdyby nie powrócił do serialu, bo znacznie obniżył jego loty .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach