Trudno powiedzieć.
Nie lubię poranków( w roku szkolnym), gdyż trzeba wstać i iść do szkoły...
Noc również lubię, czasem nawet bardziej niż dzień.
Jednak w ankiecie zagłosowałam na "Dzień"
Teraz to ja właściwie najbardziej lubię noc (już od jakiegoś czasu). W nocy dopiero czuję, że żyję i w ogóle xD. Jednym słowem mnie nosi. Natomiast w dzień chodzę jakaś jakby przytruta i w ogóle. Tak mam już od wakacji. Chociaż dzień też jest super, bo gdyby ciągle było ciemno, niewiele świata bym widziała i nie mogłoby rozwinąć się życie (gdyby rośliny nie rosły, nie byłoby tlenu, czyli nie istniałoby życie).
Wybrałem świt, bo to pora w której rzadko robię coś innego niż spanie, więc mam niedosyt tej pory dnia Wszystko przez zajęcia na 11-13, a co za tym idzie chodzenie spać koło 2-3 oczywiście po obejrzeniu przynajmniej jedno odcinka Kiepskich w ramach dobranocki A uwielbiam świt wiosną/latem, kiedy słońce jeszcze tak masakrycznie nie grzeje, jest przyjemnie chłodno, miasto budzi się do życia Za to mam już totalny przesyt nocy, szczególnie teraz zimą kiedy jest non stop ciemno.
_________________ I nadeszły piękne czasy: śmiechy, tańce, wygibasy. Wszyscy się kochają szczerze, ale ja im gówno wierzę.
Ja od jakiegoś roku uwielbiam noc. Po prostu lubię chodzić późno spać, zwykle oglądam filmy lub telewizor, rzadziej gram z powodu słabego kompa. Latem lub w wakacje lubię też zmierzch szczególnie kiedy parę lat temu wstawało się o 4 rano i jechało z tatą na ryby
ps. Nie praktykujcie siedzenia całą noc bez snu. Ja na następny dzień byłem cały blady i myślałem, że zasłabne. Chyba na mój organizm to źle wpływa;P
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach