Wiek: 12 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 5 Skąd: Z domu pana ferdka
Wysłany: 2009-03-19, 17:16 Pomysł na nowe odcinki
To są moje
1 Przygoda z samolotem
2 Latający kot
3 XXXXXXXXXXXXXXXXXXS
4 Romeo
5 Na jav to k
_________________ Pierwsze lato
Kiedy to wreszcie??!
Wszystkiego najlepszego!!
Moje drogie forum kiepscy!!!
Kiepscy są cudowni!! superaśni!!!!
Kto nie oglądał to musi zacząć oglądać.
Naprawdę mówię prawde musisz ich oglądnąć!!.
Dołączył: 22 Maj 2009 Posty: 4 Skąd: wiem? bo wiem?...
Wysłany: 2009-06-06, 21:57
To moje wymyślone
1.Komputer: Ferdek i Walduś idą do piwnicy, znalezli tam komputer, jednak to sprawia same kłopoty
2.Lampa:Ferdek szuka lampy, na telewizor, kupuje jedną, ale nie wie że to bomba
3.Nie święci garnki lepią: Ferdek chce zjeść kurczaka, jednak przez przypadek myjąc naczyna, wszystko się rozbiło, Ferdek i Walduś postanawiają ulepić nowe
4.Zupa z kosmosu: Babka leci na wakacje, do kosmosu, Ferdek uważa że to szok, śle do kosmosu dynamit, pózniej z nieba spadają garnki, w których jest zupa z kosmosu, o smaku.... ..no właśnie, jakim?
5.XXL: Babka zostaje uprowadzona do Las Vegas, Ferdek i Walduś ruszają w podróż, szukać babki
6.XXL2: Ferdek lunatykuje, wsiada przez przypadek do pociągu, londuje w Las Vegas
Dalej napiszę pózniej, lub jutro, a wy powiedzcie co o tym sądzicie.
Praca Mariana - Paździoch traci pracę na bazarze. Sąsiedzi próbują pomóc załamenumu koledze w poszukiwaniu nowej. Boczek chce zatrudnić Mariana w rzeźni, natomiast Ferdek przekonuje go do spędzenia reszty życia w kapciach przed telewizorem oraz zagonienia Heleny do roboty.
Kiepska choroba - Ferdek dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory na nieznaną dotychczas chorobę. Próbuje leczyć się domowymi sposobami i miesza w tę całą sprawę Halinkę, gdyż początkowo uważa, że jedynie ona może mu na prawdę pomóc. Dowiaduje się, że Boczek i Paździoch również mają podobne objawy i wspólnie wymyślają lekarstwo. Wkrótce otwierają aptekę.
Teleturniej nie z tej ziemi - Ferdek i Walduś podczas oglądania telewizji wpadają na wspaniały pomysł... Wymyślają własny teleturniej, w którym odpowiada się na pytania związane z piwem i jego produkcją, a nagrodą są oczywiście browary Mocny Full. Kiedy Paździoch i Boczek dowiadują się o tym, wymyślają własny, w którym zawodnicy będą rozszarpywać... damskie gacie ( będą testować, które są bardziej wytrzymałe i kto jest silniejszy ). Wkrótce obydwa teleturnieje pojawiają się w telewizji, jednak z powodu małego zaineresowania - prowadzący sami będą brali w nich udział, razem z pozostałymi sąsiadami i znajomymi/ rodzinami.
Tancerze - Boczek postanawia rzucić pracę w rzeźni i zacząć tańczyć balet mongolski. Sąsiedzi( Ferdek i Paździoch) widząc tańczącego w telewizji Arnolda również postanawiają nauczyć się tańczyć i wymyślają własny styl - "Piwny taniec".
Hehe Chciałabym
Oczywiście chciałabym wymyślać scenariusze do Kiepskich
Dzisiaj podam jeszcze inne propozycje na odcinki Kiepskich( tamte były trochę głupie, ponieważ wymyślałam je na "bierząco" - to znaczy od razu wymyślałam i jednocześnie pisałam nie zastanawiając się zbytnio nad sensem).
Mi się też podobają. Oglądaliście dzisiaj Kiepskich o 20:00 ? Odcinek "Majty Polskie" był świetny
Widzisz durniu co żeś narobił ? Zachciało ci się gacie suszyć farelką.
Daj spokój Helena...jakie to teraz ma znaczenie...jesteśmy zrujnowani.
_________________ No to cyk, jak powiedział budzik do zegarka.
Charlie [Usunięty]
Wysłany: 2009-08-13, 01:24
krzys133 napisał/a:
Mi się też podobają. Oglądaliście dzisiaj Kiepskich o 20:00 ? Odcinek "Majty Polskie" był świetny
Widzisz durniu co żeś narobił ? Zachciało ci się gacie suszyć farelką.
Daj spokój Helena...jakie to teraz ma znaczenie...jesteśmy zrujnowani.
Ty jestes zrujnowany ja wyprowadzam się do matki ha
widziałem to wczoraj na polsacie 2
fajny odcinek a ferdek najlepesze - masz tu i ówdzie i tam (jakoś tak to szło)
Ja oglądałam ten odcinek i nagrałam sobie nawet
Mam telewizor w komputerze i opcję nagrywania.
Zaraz sobie ich włączę
A to, o czym piszesz ŚWK, to było( Ferdek z Halinką leżeli na łóżku i Ferdek mówił do Halinki, a potem ona powtórzyła): tu i ówdzie oraz to i owo
Ale najlepsze było to" Halinka, mam wizję!" i po chwili "Polacy nie gęsi, własne gacie mają!"
Super też było, jak Helena do Paździocha mówiła, gdy spaliły mu się "Wypierdacze" - "Ty finansowy benkarcie".
1. Zagubieni - Ferdek z Boczkiem wchodzą na strych i gubią się tam
2. Mikrofanówka - Halina kupuje mikrofalówkę, a Ferdek ją zniszczył. Stara się ją odkupić.
3. Powrót Cyca - Waldek wraca z Ameryki i tu niespodzianka - przyjeżdza z narzeczoną i dzieckiem.
4. Ślub - Waldek się żeni.
FerdziuxD, ciekawe propozycje. Chociaż ta pierwsza trochę dziwna.
Moznaby to trochę zmienić.
Np. Ferdek z Boczkiem wchodzą na strych, w swojej kamienicy. Niestety dziwnym trafem ktoś (np. Paździocch lub Helena/ Halinka) od zewnątrz je zamyka myśląc, że w środku nikogo tam nie ma. Przez przypadek klucz wyrzuca razem ze śmieciami do kosza (przykładowo trzyłam go w rękach i niezauważając - upuścił go). Wtedy dwaj zagubieni siedzą tam, czekając na pomoc. Nagle w jakiejś starej, zakurzonej skrzynce znajdują aparaturę do robienia spirytusu w domu. Postanawiają zrobić z tego użytek i sprzedawać domowy alkohol, jednak nie mogą wydostać się ze strychu. Wołają o pomoc.
Lub ten drugi. Halinka długo odkładała pieniądze na nowy sprzęt, jakim jest mifrofalówka. Kupiła ją oczywiście bez wiedzy i zgody męża Ferdka. Ferdek, widząc urządzenie, postanawia wykorzystać je do dość ryzyownego celu i... Podgżać w niej wódkę. Wtedy kuchenka się psuje. Żona wracając z pracy i widząc to, jest strasznie wściekła na Kiepskiego i natychmiast każe iść mu do roboty i zarobić pieniądze na nową. On stanowczo protestuje, jednak tym razem Halinka nie daje za wygraną i poważnie grozi wyrzuceniem Ferdka z domu. On więc ulega i idzie... Załapuje się w reklamie jakiegoś nieprzyzwoitego produktu (w dodatku w tej reklamie jest dziwnie przebrany i udaje głupiego xD). Zarabia pieniądze na nowy sprzęt, jednak gdy żona zauważa reklamę z Ferkiem, ponownie nie jest zadowolona.
Ten drugi pomysł mi się bardzo podoba pierwszy tak średnio, bo czego Ferdek mógłby szukać na strychu? Chociaż z tą skrzynią pomysłowe
Odcinek "Maniak" - Boczek w nocy idąc do kibla zauważa na korytarzu komputer, który ktoś postawił. Zupełnie zaskoczony bez chwili zastanowienia włącza go, spogląda na boki czy nikogo nie ma i oczywiście "erotoman jeden" pierwsze co to wchodzi na stronki dla dorosłych xD Boczek tracąc zupełnie poczucie czasu siedzi tak do rana. Wkurzony Ferdek z Paździochem z powodu blokowania dojścia do prywatnej publicznej toalety próbują za wszelką cenę Boczka stamtąd wyrzucić co jednak im się nie udaje, bo Boczek nie dość, że ich kompletnie olewa, to w dodatku jest mu tak dobrze i nigdzie nie zamierza się ruszać. Tymczasem do kamienicy wprowadza się nowy sąsiad, właściciel komputera z korytarza, młody biznesmen (informatyk). Ferdek i Paździoch próbują zrobić z nim interes.
W pierwszym odcinku mogłoby być tak (w tym, co wcześniej opisywałam): Halinka powiedziała, że Ferdek już nigdy nie dostanie od niej pieniędzy na piwo. Przypomniało mu się, że na strychu ukrył jakiś czas temu kilka browarów.
No i poszedł z Boczkiem i reszta już niest napisana.
Halinka wyjechała na wieś, pozostawiając Ferdka bez pieniędzy. Helena również powiedziała Paździochowi, że ma przestać pić. Boczkowi natomiast obniżono pensję w rzeźni. Trzej sąsiedzi, spotykając się jak zwykle na korytarzu, przypomnieli sobie, że kiedyś do szafki w piwnicy Ferdka włożyli butelkę wódki. Poszli po nią. Podczas picia alkoholu w piwnicy, doszli do wniosku, że znajduje się tam pomieszczenie, do którego wejście jest zabite deskami odkąd wprowadzili się do kamienicy. Zaczęli rozmyślać na temat, dlaczego nigdy tam nie byli, ani nawet nie zastanawiali się, z jakiego powodu co może się tam znajdować. Spróbowali wejść do środka tajemniczego pomieszczenia. Było tam niemal pusto. Ferdek zauważył w rogu drewnianą, niewielką, zakurzoną skrzynkę. W trójkę (Ferdek, Boczek i Paździoch), otwożyli ją. Okazało się, że pudełko było wypełnione złotą biżuterią. Wszystko zanieśli na górę i natymiast dali ogłoszenie do gazety o sprzedaży złota po promocyjnych cenach. Oczywiście do mieszkania Kiepskiego przyszło wiele osób, zainteresowanych ofertą. Trochę chceli też sprzedać komuś, tko miał zamiar także zrobić z niego użytek (przyszedł on do mieszkania Ferdka). Niestety okazało się, że całe złoto jest porobione. Wkrótce ci, którzy sami kupili te produkty, zorientowali się, że nie jest ono prawdziwe. Szybko w kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4 zgromadził się tłum ludzi oszukanych przez Boczka, Paździocha i Ferdka i domagali się zwrotu pieniędzy. Chceli włamać się do mieszkania Kiepskich. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że trzej sąsiedi wszystkie zarobione dotychczas pieniądze wydali na alkohol (wódkę i browary). Wszyscy poszkodowani, którzy kupili "złoto", wynieśli wszystkie rzeczy z korytarza w kamienicy (na piętrze, na którym mieszkają Kiepscy i Paździochowie) i mieszkania Ferdka.
W odcinku "Sponsor", Kiepscy szukali sponsoringu i sponsorów, a później to komornik wyniósł im meble i dał nakaz eksmisji.
A tutaj jest trochę inaczej .
Inwazja- Ferdek wychodzi na korytarz i widzi Paździocha mówi mu dzień dobry i wchodzi do WC. Potem Paździoch przychodzi o 3 rano do Kiepskiego z wódką. Po czym jeszcze raz słyszy pukanie do drzwi jet to Boczek i mówi że miał wczoraj w lodówce 4 laski kiełbasy i jej nie jadł, a dziś jest tylko 1... a Paździoch na to: Jak pan zeżarł to nie ma. Po czym boczek do niego: Nie obrażaj pan.... Kiepski: Nie oto tu chodzi panie Boczku ma pan lodówkę przy oknie przyleciał ptak i zeżarł.... Potem Boczek: Panie tu nie chodzi o ptaki to kosmity! Paździoch:Panie nie żadne kosmity tylko pan naoglądał się filmów i żarł pan kiełbasę.. PO czym boczek boi się spać bo myśli że rano kosmici zjedzą następną laskę. Aż dzień na dzień ubywa lasek i gdy zostaje ostatnia boczek , Paździoch i Ferdek stawiają kamerę. Na następny dzień widać kosmitów kradną Kiełbasę, i co Panowie mówiłem że to kosmici! Ferdek na to: Wie pan co ? Kiełbasa to nie wszystko..
Ostatnio zmieniony przez Borysek 2009-09-20, 16:43, w całości zmieniany 1 raz
Słaby full - Ferdek ogląda mecz na stole stoją puszki piwa. Aż Ferdek krzyczy: Halinka piwo się skończyło ! A Halinka na to: No to idź do pracy i sobie zapracuj! A Ferdek: Ci ja ci nie mówiłem że w tym kraju nie ma roboty dla ludzi z moim wykształceniem. Halinka się wścieka i podchodzi do telewizora: Jesteś jak dziecko a jak dziecko poniesiesz karę. Halinka odcina kabel od telewizora: Halinka co ty robisz? Halinka Każda złotówka to jedna minuta tele wizoram czyli byś oglądał godzinkę masz mieć 60 zł! A teraz do pracy!!!!! Halinka ale w tym kr.. Halinka: To zostań milionerem! Dalej Ferdek siedzi na krześle na korytarzu.
podchodzi do niego Paździoch! Panie Ferdku coś czuję że zabrakło panu piwa? Panie a co to pana obchodzi a panu brakuje 5 klepki . A to ! Paździoch wyciąga puszkę piwa na niej pisze: Słaby full Ferdek: SsSSsSsSSłabbbbby fuuuuuuull? Paździoch: oto PIWO ZA PSIE GROSZE.
Ferdek:A można dokładniej 50 gr. A panie masz pan pożyczyć 60 .... 120..... 180.......240 złoty . Panie Ferdku jak pan mi odda moje 23 grosze to będziemy rozmawiać w górę... dziękuję panu i Ferdek wchodzi do kibla .Ferdek wchodzi potem do domu i szuka w torebce haliny 23 groszy a halina go widzi i: Nie szukaj, pieniędzy. ale ja cie proszę halincia to tylko pożycz mi 23 grosze. Potem o 3 w nocy przychodzi do kiepskiego Paździoch i mówi: Arnold boczek wypił za dużo słabego fulla . bo tak naprawdę słaby ful to hel a na boczka zadziałaj jak balon . Ferdek wchodzi na korytarz boczek lata.
Hmm... Trochę dziwne, ale Boczek musiałby wyglądać prześmiesznie, latając nad korytarzem xD.
W końcu to jest kiepskie życie xD.
Chiciałabym zobaczyć odcinki, według naszych propozycji.
Hmm.. a jakby tak zamienić Ferdka z Boczkiem na życia? Wprawdzie kiedyś powstał odcinek Zamianka, ale to co innego.
Boczek (z wyglądem Ferdka, ale bez zmian w swoim głosie) budzi się w nocy w łóżku Kiepskich, zupełnie zaskoczony nie wie jak się zachować, wykrzykuje:
- W mordę jeża, co się dzieje?? Gdzie ja jestem?!
- Dlaczego wyglądam jak pan Fe..?
- Ucisz się jełopie!
- Pa-pa-pa pppanni Halinka?
- Tyy..ten..no..jaa..
- Jełopie! Albo się natychmiast zamkniesz, albo won na kanapę spać!
- Alee..
- Ja nie mam zamiaru wysłuchiwać teraz jakiś pierdół, mam na piątą do roboty, zresztą.. wytrzeźwiej, dobranoc!
Jako, że Halinka nie była w pełni rozbudzona, nie zorientowała się, że słyszy głos Boczka, a nie Ferdka. (Z)Boczek po chwili zastanowienia stwierdza, że mu to się śni (co jednak nie jest prawdą) i z uśmiechem na twarzy przytula się do Halinki i zasypia... to taki wstęp, ale nie miałem zbytnio pomysłu co do dialogów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach