Tagi: Świat według Kiepskich, Kiepscy, Filmy, Wszystkie odcinki, Download, Seriale, Waldek Kiepski, Forum filmowe, Serial, Telewizja, TV
Świat według Kiepskich FORUM
 Strona Główna  Kiepscy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Mapa forum  RSS  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Opowiadanie - "Kiepski świat"
Autor Wiadomość
Kazik151
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-06, 20:05   Opowiadanie - "Kiepski świat"

Ja również postanowiłem napisać opowiadanie.


"Kiepski świat"

Część 1.

Lipiec. We Wrocławiu było gorące, upalne popołudnie. Ferdynand Kiepski jak co dzień siedział na fotelu przed telewizorem, popijając piwko. Nie sądził nawet, że dziś wydarzy się coś wyjątkowego. Coś co odmieni jego życie na zawsze. Nasz bohater oglądał właśnie "Fakty", gdy nagle telewizor zaczął strasznie śnieżyć.
- O żesz kurde - powiedział rozzłoszczony Ferdek.
Podszedł do odbiornika i stuknał w niego z całej siły.
- No, tera powinno działać - powiedział i udał się z powrotem na fotel.
Ku jego zdumieniu, jego oczom nie ukazały się "Fakty", lecz jakiś zupełnie inny program przedstawiajacy kulisy popularnych seriali telewizyjnych. W dzisiejszym odcinku przedstawiano co dzieje się na planie sitcomu "Świat według Kiepskich". Ferdek nigdy nie słyszał o tym serialu, więc z zaciekawieniem przyglądał się programowi.
- Jesteśmy właśnie na planie serialu "Świat według Kiepskich" - powiedziała redaktorka, która była tak pulchna, że aż ledwo mieściła się na ekranie telewizora. - Udało nam się złapać jednego z aktorów, pana Andrzeja Graboskiego, odtwórcę głownej roli Ferdynanda Kiepskiego.
Ferdek zachłysnął się piwem i zaczął się krztusić.
- Witam panią redaktor, witam państwa - odrzekł Graboski.
- Przecież ten Gra... Gra... Graboski jest zupełnie podobny do mnie! - wydusił Ferdek, który aż pozieleniał ze zdziwienia.
- Jak podoba się panu praca na planie serialu? - zapytała Graboskiego redaktorka. - Czy nie ma pan już dość tego pijaka i nieroba Ferdka?
Ferdek ponownie zakrztusił się piwem.
- Nie, ależ skąd! - odparł ze śmiechem Graboski. - Ferdynand to wbrew pozorom bardzo pozytywna postać, a atmosfera na planie serialu jest bardzo przyjemna i sympatyczna.
- O! A o to reżyser i scenarzyści serialu! - krzyknęła redaktorka. - Państwo Sobiszescy i pan Patrik Joka. Czy mogą nam państwo zdradzić, co wydarzy się w kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4?
- Akurat tak się składa, że możemy - odpowiedział Joka.
- No to walcie śmiało!
- A więc tak... Napisaliśmy już scenariusze do kilku odcinków najnowszej serii... - mruknął pod nosem Sobiszeski.
- I o czym one będą? - zapytała redaktorka.
- O czym będą... W jednym z nich Ferdek zaciągnie dług u Stasia, w innym urządzi imprezę na dachu, a w jeszcze innym wyląduje na izbie wytrzeżwień.
- Ale, ale jak... - wybełkotał Ferdek. - Przecież ja właśnie tydzień temu zaciągnąłem dług u Staśka by urządzić imprezę na dachu, a potem wylądowałem w izbie wytrzeźwień!
- O! To zapowiada się bardzo ciekawie! - powiedziała redaktorka.
- Tak, tak, będzie bardzo ciekawie! - odparł Joka. - Tymbardziej, że znów będziemy mogli zobaczyć masę grinboksów i mnóstwo ociekających beznadzieją sytuacji.
- To znakomicie! To jest to co uwielbiam najbardziej! - krzyknęła uradowana redaktorka. No cóż, pomału musimy kończyć nasz program. Dziękuję wszystkim za uwagę. Ze studia SRATMu żegna państwa Zygfryda Dzyndzelek.
W tej chwili Ferdek doznał olśnienia. Zdał sobie wreszcie sprawę, że on, jego rodzina i sąsiedzi, są bohaterami jakiegoś durnowatego serialu telewizyjnego. Wszystko co zrobią zależy od tego co wymyślą sobie scenarzyści. Ferdek pomyślał, że nie zostanie bezczynny.
- Zrobie wszystko by dostać się do rzeczywistego świata i nakopie do dupy tym Sobiszeskim! - powiedział. - Nikt mi nie będzie wymyślał jak mam żyć i co mam robić! A ten Grabowski to w ogóle nie jest podobny do mnie...
Znowu telewizor zaczął śnieżyć.
- Co jest, kurde? - powiedział Ferdek. Wstał z fotela i już chciał uderzyć w telewizor gdy nagle zauważył, że ekran jakoś tak dziwnie iskrzy. Dotknął go i... nagle zaczęło go coś wciągać.
- AAAAAAAAAAA! RATUNKU! - krzyczał bez opamiętania Ferdek. Czuł się tak, jakby jakaś potężna siła wessała go do otworu w gigantycznej wannie. Wydawało mu się, że obraca się z przerażającą szybkością... Uszy napełnił mu ogłuszający ryk... Zdawało mu się, że widzi migające kanały i programy telewizyjne... Od tych wirujących obrazków zrobiło mu się nie dobrze... Coś uderzyło go w łokieć, więc przycisnął go mocno do boku, wciąż obracając się i obracając... Potem... jakby czyjeś zimne ręce zaczęły go chlastać po twarzy... Dwa piwa, które wcześniej wypił, zaczęły mu niebezpiecznie wirować w brzuchu... Mimo woli zamknął ponownie oczy a potem... spadł twarzą na zimną posadzkę. Oszołomiony i potłuczony dźwignął się na nogi. Był zupełnie sam, ale gdzie był, nie miał pojęcia. Jego oczom ukazała się olbrzymia brama a nad nią napis:
KANAŁ TWN. PROGRAM "TANIEC Z GWIAZDORAMI".
- Co jest, kurde? - wydusił Ferdek. - Co to za jajca są jakieś? Ukryta kamerka czy co?
Po chwili zastanowienia otworzył bramę i wszedł do środka.

Na razie tyle. Niedługo powstaną kolejne części. Myślę, że będzie ich tak jeszcze ze dwie. Piszcie co o tym sądzicie.
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-01-06, 20:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ferdynand K. 
Ferdynand Kiepski
Moje ulubiene !



Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 1520
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-01-07, 16:20   Re: Opowiadanie - "Kiepski świat"

- Tak, tak, będzie bardzo ciekawie! - odparł Joka. - Tymbardziej, że znów będziemy mogli zobaczyć masę grinboksów i mnóstwo ociekających beznadzieją sytuacji.

Nie czepiaj sie Yoki mi sie jego odcinki nawet podobają !

A co do opowiadania to całkiem niezłe , ale trochę naciągane .....
_________________
 
 
Kazik151
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-07, 17:22   

Ferdynand K. napisał/a:
Nie czepiaj sie Yoki mi sie jego odcinki nawet podobają !

Tam właściwia miało być "Będziemy mogli zobaczyć masę grinboksów i telewizor na cały ekran" ale zapomniałem to zmienić. Co do Yoki to wiem, że większość użytkowników tego forum za nim nie przepada, więc stąd taki tekst. Za dużo zmian wprowadził do serialu. A przecież wiemy, że ideału się nie zmienia.
 
 
Dan-TuTenCham 
Kiepski Znawca
MARCIN MIROWSKI-OUT



Wiek: 16
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 1776
Skąd: DOLNE SAMOA
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2012-01-08, 00:40   

Do momentu gdy telewizor zaczął śnieżyć po raz drugi było zaj****cie :!: :-o

Taki odcinek powinien powstać, byłoby bardzo ciekawie :-)

Jednak druga część jakoś nie podoba mi się. Końcówka za bardzo przypomina odcinek "Telewizja marzeń"

Tak, czy siak pisz dalej :-) 8-) :!:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Dan-TuTenCham 2012-01-08, 00:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kazik151
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-08, 19:29   

Część 2.

Ferdek znalazł się nagle na środku olbrzymiej sali, na której znajdował się tłum ludzi. Każdy z nich wyglądał jakoś znajomo, Ferdkowi wydawało się, jakby wszystkich gdzieś już widział.
- Co pan tu robi? - zapytała Ferdka jakaś kobieta. - Proszę natychmiast opuścić garderobę gwiazd!
- Ale jak... co... przecie ja żem se tu dopiero co wszed...
- I długo se pan tu nie pobędziesz! - Krzyknęła oburzona kobieta. Won mie stąd albo na milicję zadzwonię! Jeśli pan chcesz se obejrzeć tańcowanie gwiazd to se pan musisz iść na widownię! Proszę udać się na lewo i ostatnie drzwi na prawo. Kobieta odeszła.
- Ale jak, co jest, na jakie tańcowanie? - wydusił zdezorientowany Ferdek. Niewiedział co ma zrobić. Poczuł się całkowicie bezradny.
- A co mi tam, pójdę se na tą widownię, może tam się dowiem czegoś konkretnego - pomyślał. Po chwili był już na miejscu.
- O! Zdążył pan w samą porę! - krzyknął do ferdka jakiś otyły mężczyzna. Siadaj pan, bo zaraz się zacznie!
- Ale co się zacznie?
- Jak to co? Tańcowanie!
Zdziwiony Ferdek usiadł na ławce i spojrzał na scenę. Stała na niej jakaś kobieta. Ubrana była w długą suknię z szerokim dekoltem. W ręku trzymała mikrofon. Była to prowadząca program Genowefa Skrzypi - Furtka.
- Dzień dobry państwu! - zawołała. - Za chwilę zobaczą państwo mrożącą krew w żyłach walkę o brylantową kulę!
- Ale jajca! - krzyknął Ferdek.
- Ciszej panie! Nie jesteś pan u siebie w chałupie! - uciszyła go jakaś kobieta.
A teraz czas na naszą pierwszą parę - ciągnęła dalej prowadząca. - Risiard Kotys wystąpi w parze z Marzeną Kupiel - Sztuką. Jeszcze raz proszę o brawa!
Prowadząca zeszła ze sceny. Ferdek nadal nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi. Pomyślał, że może dowie się czegoś od siedzącego obok mężczyzny.
- Kto to jest ten Kotys i ta Sztuka? - zapytał.
- Jak to kto? - odparł mężczyzna. Przecież oni występują w serialu Świat według Kiepskich! Nie ogląda pan tego świetnego sitcomu?
Tymczasem na scenę weszli Kotys i Kupiel - Sztuka.
- Ożesz kurrrde! Ożesz kurde!!! - krzyknął rozwścieczony Ferdek i wtargnął na scenę. Halina! Halina! Jakim prawem tańcujesz tu z tą łysą mendą! Panie Paździoch! Co pan tu wyrabiasz z moją żoną!
- Ale o co panu chodzi! Ja pana w ogóle nie znam! - zawołał Kotys.
- O co chodzi, o co chodzi! Nie strugaj pan durnia! Ty erosomańska świnio łysa pornograficzna! Won! Won mie z tąd, bo jak łupne czymś twardym to panu makówa z patisiora spadnie!
- Pan jest wulgarny i prymitywny! - krzyknęła oburzona Sztuka. Proszę natychmiast zejść ze sceny albo zawołam ochronę!
- Halinka!
- I proszę nie mówić do mnie Halinka! Ochrona! Ochrona! Proszę natychmiast zabrać stąd tego szaleńca!
Na scenę wkroczyło dwóch osiłków. Złapali oni Ferdka za szmaty i wynieśli ze sceny.
Co tu się dzieje! Co jest grane! Panie Paździoch! Halinka!- krzyczał Ferdek, jednak cały jego wysiłek był na marne. Ochroniarze zanieśli go przed oblicze samego dyrektora "tańcowania z gwiazdorami" pana Wacława Robi - Dobrze.
- Jakim prawem śmiał pan wtargnąć na scenę w trakcie tańcowania i obrażać nasze gwiazdy! - odzrzekł ze złością dyrektor. - To Przeczy wszelkim prawom kultury i dobrego wychowania. Kim pan jest i jak pan w ogóle się nazywa?
- Ja się nazywam Ferdynand Kiepski... - mamrotał nieśmiale Ferdek.
- I skąd pan do nas przybył? - zapytał redaktor.
- Ja przybyłem ze Wrocławia, ulica Ćwiartki 3/4.
- Poczekaj pan, sprawdzę w rejestrze w jakim programie to jest. - mruknął dyrektor i wyjął laptopa. Ferdynand Kiepski... Jest! Jest! Kanał Polsat, studio SRATM, program "Świat według kiepskich". Zaraz ochroniarz, pan Heniu, zaprowadzi pana do odpowiednich drzwi.
- Chodź pan - burknął Heniu, który był tak wielki, że Ferdek dorastał mu zaledwie do pasa.
Ferdek ruszył za ochroniarzem.
- Ale gdzie my właściwie idziemy? - zapytał Heńka Ferdek.
- Jak to gdzie? Musisz pan wrócić z powrotem do swojego serialu!
- Ale ja nie chcę! Ja chcę do realnego świata!
- Nie możesz pan tam iść! Musisz pan wrócić do swojego świata! Inaczej zaburzy pan prawidłowy porządek we wszechświecie! Zacznie pan powoli zanikać i w końcu zniknie pan w otchłani nicości!
- A jakbym tylko na chwilkę tam poszedł i zachwilę wrócił z powrotem?
- Ale musiał by pan wrócic w ciągu 24 godzin, inaczej nic by z tego nie wyszło!
- Dobra! Zgadzam się! Zaprowadź mnie pan tam!
- Ok. Zgoda zaprowadzę tam pana, ale musi pan szybko wrócić.
- Nie ma sprawy. Nakopie tylko do dupy jednym dziadom i zara se wracam.
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-01-08, 19:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jolasia 
Edzio Listonosz
Pupciś:P



Dołączył: 01 Sty 2012
Posty: 13
Skąd: Warka
Wysłany: 2012-01-08, 19:51   

super jest...
niezły pomysł na odcinek :mrgreen:
_________________
O kuźwa...


Bynajmniej...
 
 
Dawid Kiepski 
Kiepski Znawca



Wiek: 15
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 771
Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-01-08, 20:09   

Bardzo ciekawe. Naprawdę mnie wciągnęło. Pewnie, jako odcinek w telewizji nie wyszłoby nic dobrego, ponieważ musiałoby być dużo greenboxów. Czekam na dalszy ciąg. Naprawdę jestem ciekaw, jak to się dalej potoczy. Myślę, że możesz to rozbudować i stworzyć jeszcze nie tylko trzecią część, ale i następne.
 
 
Ferdynand K. 
Ferdynand Kiepski
Moje ulubiene !



Dołączył: 10 Gru 2011
Posty: 1520
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-01-10, 21:21   

Pierwsza część była taka sobie , ale druga już całkiem całkiem .... Nawet mnie wciągnęła :-)
Pisz dalej !
_________________
 
 
Dawid Kiepski 
Kiepski Znawca



Wiek: 15
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 771
Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-01-10, 21:42   

Pisz dalej. Cieszę się, że nie tylko ja piszę opowiadania. :) W gronie raźniej.
Napisz kolejną część, jak tylko będziesz miał czas, bo naprawdę bardzo jestem ciekaw co się stanie dalej.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Dawid Kiepski 2012-01-10, 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kazik151
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-13, 20:20   

Jest i trzecia, ostatnia część. Sory, że tak późno ale nie miałem teraz za bardzo czasu na pierdoły (obowiązki szkolne).

Część 3.

- No to chodźmy - powiedział ochroniarz i poszedł a Ferdek natychmiast ruszył za nim. Ferdkowi trudno było utrzymać kroku wielkiemu Heńkowi więc praktycznie biegł za nim. Po chwili byli już na miejscu. Stali przed wielką bramą z napisem:
"ŚWIAT REALNY. Wchodzisz na własną odpowiedzialność"
- No to co idziesz pan? - zapytał Ferdka Heniek.
- No jak nie, jak tak.
- Tylko pamiętaj pan, zaraz pan wracaj.
- Spokojna pańska rozczochrana. Chwila, moment i zara wracam. Mówiąc to Ferdek otworzył bramę i wszedł do środka.

Znalazł się w jakimś małym, ciasnym, pomieszczeniu, przypominającym piwnicę.
- Co jest, kurde, co to za jajca? - krzyknął poirytowany. - Dupa! Dupa!
- Bardzo proszę wyrażać się kulturalnie. Nie jesteś pan u siebie w serialu - powiedział ktoś niskim, donośnym głosem. Głos wydobywał się jakby z pod ziemi. Ferdkowi przypominał głos Wielkiego Władka, który kiedyś ukrył się w ich kiblu.
- Kto tu jest? - zapytał Ferdek.
- Nieważne. Gadaj pan po coś pan tu przyszedł i gdzie chcesz pan iść.
- No ja se chciałem iść do Wrocławia.
- A konkretnie?
- A konkretnie to do studia SRATMu.
- Acha. To bardzo proszę żeby pan się przygotował do teleportacji.
- Do jakiej telekolacji !?
- Do teleportacji! Szykuj się pan.
Ferdek zaczął się szykować.
- Już można?
- Tak.
- To raz... dwa... trzy... PIERDUT!!!!
- AAAAAA
Nagle Ferdek poczuł się jakby jego ciało ktoś rozrywał na części. Jakby wpadł w jakąś ciemną otchłań... Strasznie mocno zaczęło łopotać mu coś w brzuchu... To znowu odezwały się te dwa piwa, które wcześniej wypił... Siłą woli zamknął oczy... i wylądował d*&ą na mrowisku.
- AAAAAAAA ratunku! Mrówki mnie gryzą! - krzyczał Ferdek, lecz w okół nikogo nie było. Zeskoczył w końcu z mrowiska, podniósł się, otrzepał i spojrzał przed siebie.
Znajdował się na olbrzymiej łące na której mieściło się studio SRATMu. Był to olbrzymi, dwupiętrowy budynek wyglądem przypomionający jakiś supermarkiet. Ferdek niezastanawiając się ani chwili, ruszył w jego kierunku. Po chwili był już na miejscu. Otworzył drzwi i wszedł do środka.
We wnętrzu studia panował totalny nieład i bałagan. Wszędzie porozstawiane były kamery. Tu i tam walały się jakieś kostiumy i elementy scenografii.
- W czym mogę panu pomóc? - zapytała Ferdka jakaś kobieta.
- Gdzie znajdę państwa Sobiszeskich i pana Patrika Jokę? - odparł Ferdek. - Bardzo chciałem z nimi porozmawiać.
- O, to musi pan się udać na plan Świata według Kiepskich. Prosto i ostatnie drzwi po prawej.
- Bardzo pani dziękuję - powiedział Ferdek i ruszył na spotkanie z twórcami serialu. Gdy tylko dotarł na miejsce, spotkał Patrika Jokę.
- O! jeteś Andrzeju! Wszędzie cię szukałem! Musimy porozmawiać. - odparł Joka, który najwyraźniej pomylił Ferdka z Graboskim.
- Nie jestem żaden Andrzej! - krzyknał zbulwersowany Ferdek. - Nazywam się Ferdynand Kiepski!
- Andrzejku! Nie świruj pawiana, bo pojadę ci po premii!
- Ale ja naprawdę nie jestem żaden Andrzej! - zawołał Ferdek i złapał Jokę za szmaty. - Zawołaj mie tu natychmiast tych Sobiszeskich. Mam z wami wszystkimi do pogadania.
- Dobrze, dobrze - wydusił przestraszony Joka i pobiegł na plan.
- No, a ja se tu zaczekam.

Nie minęła nawet minuta, gdy Joka z Sobiszeskimi przyszli na spotkanie z Ferdkiem.
- No jesteście - powiedział Ferdek. - Mam se z wami do pogadania.
- Ale jak się wydostałeś ze serialu! - krzyknął Joka. - Przecież to jest fizjologicznie nie możliwe!
- Niewiem jak ale sie wydostałem. I powiem wam jedno. Albo bedziecie pisać takie scenariusze, że ja i moja rodzina będziemy pławić sie w luksusach albo...
- Albo co? - zapytała Sobiszeska.
- Albo wam wszystkim nakopie do dupy!!!
- No dobra, spoko nie szalej pan - powiedział Sobiszeski.
- A! I jeszcze jedno. Tej mendzie Paździochowi musicie pożądnie dokopać.
- Dobra, coś wymyślimy.

Następny dzień. Ferdek wrócił do swojego serialu i jak zwykle siedział na fotelu przed telewizorem. Tymczasem do pokoju wleciała uradowana Halinka.
- Ferdziu! Ferdziu! - krzyczała.
- Co się tak ekscytujesz, coś się stało? - zapytał ją Ferdek.
- Wygraliśmy!
- Co?
- 100 tysięcy złotych w zdrapce!
- Hahaha! Halinka! wreszcie nam biednym ludziom się w życiu poszczęściło!
Nagle słychać pukanie do drzwi.
- Otwarte! - zawołał Ferdek.
Do mieszkania wszedł młody meżczyzna z jakąś paczką pod pachą.
- Państwo Kiepscy? - zapytał.
- No tak, a bo co? - odparł Ferdek.
- Właśnie wygraliście państwo w naszej loterii najnowszy telewizor plazmatyczny. 42 cale.
- Ale jaja! - krzyknął Ferdek.
- To jest nie możliwe, ja wprost nie mogę w to uwierzyć! - zawołała Halinka.
Tymczasem z korytarza dobiegł donośny okrzyk Heleny Paździochowej.
- Ludzie, ratunku, Marian ma zawał!
- Hahaha! - Śmiał się w niebogłosy Ferdek. I GITARA.

KONIEC
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-01-13, 20:39, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Dawid Kiepski 
Kiepski Znawca



Wiek: 15
Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 771
Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-01-14, 00:47   

Bardzo fajnie czytało się całość tego opowiadania.
Najlepsza końcówka :mrgreen: .
Czekam na kolejne opowiadania. ;-)
_________________

 
 
adam908 
Waldek
No jak nie jak tak !



Dołączył: 08 Maj 2011
Posty: 388
Skąd: Ćwiartki 3/4
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2012-01-14, 12:24   

Bardzo fajne opowiadanie i bardzo fajnie się je czytało . Chyba nawet nie był by taki głupi ten odcinek gdyby wyszedł na ekrany .
_________________


- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Nash modified v0.8 by warna



Polecamy: Zlewozmywaki granitowe | Meble kuchenne | Zlewozmywaki | Zlewozmywaki narożne | gry flash | chwilówki | pożyczki chwilówki

Przeczytaj koniecznie:

• REGULAMIN
• Reklama forum
• Grupy na forum

Kiepscy w TV!
• SPIS ODCINKÓW


POLSAT:
Pon. - Niedz.: 19:30
Środa: 20:00 (premiera)
POLSAT 2: Pon. - Pt.: 13:30, 23:00

Kiepscy.org.pl
na portalach społecznościowych:











Dołącz do nas!