Ciężko mi wybrać Między Ciosem w nos a Sylwestrem bez granic, zatem zajmują one razem 1 miejsce, oba są swietne, trzecie msc. dla Wielkiego Balu, za duzo śpiewów tam było, ale fajnie ze byli bohaterowie innych serialów, czwarte miejsce na równi dla odcinków z sezonu 10 i 12, mozna było się pośmiać, ale brakowało jaj z lat wcześniejszych.
Oczywiście "Sylwester bez granic" choć "Cios w nos" zaraz za nim. Ale można było wybrać tylko jeden... Generalnie, oba odcinki były zabawne, pomysłowe i klimatyczne.
Na trzecim miejscu "Sylwester narodów" - średni, ze słabego sezonu, nasycony teksami o d*&ie, pierdzeniu, itd., słabo wykonana piosenka i sam pomysł też nie najlepszy.
Ostatni "Sylwester marzeń". Dlaczego, to pisałem przed chwilą w temacie o tym odcinku.
"Wielkiego balu" nie widziałem, ale wiem, że jest tam dużo piosenek a więc nie w moim guście.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Ostatnio zmieniony przez paździoch91 2010-12-29, 21:06, w całości zmieniany 1 raz
Szczerze muszę się przyznać, że przeoczyłem ten temat, ale fakt przyda się wersja odświeżona, bo tak to by nie był równych szans dla poszczególnych odcinków.
SYLWESTER BEZ GRANIC bije wszystkie inne! Niby bez Waldka, bez Babki, pod koniec pracy Khamidova a jednak był najlepszy, najśmieszniejszy i najbardziej "kiepski" ze wszystkich.
A później:
2. Cios w nos
3. Wielki bal (Kiepski, Krawczyk i Norek - super piosenka :mgreen:)
4. Sylwester narodów
5. Sylwester marzeń
Zdecydowanie "Sylwester bez granic". I najlepszy sylwestrowy, i jeden z lepszych w tamtym sezonie. Od początku do końca pozytywny, fabuła też mi się spodobała, z tym konfliktem pokoleń i grup.
Zaraz za nim "Cios w nos", fajny pomysł z tym całym mortalem kombatem, przyklejaniem i zabawą w domu.
Trzeci "Wielki bal"- jeden z nielicznych przypadków Polskich cross-overów( sytuacja kiedy np. Superman spotyka Batmana), rzadko się zdarzają takie serialowe sytuacje.
"Sylwester marzeń" jest czwarty- pomysł może i fajny z tym, że nie zawsze imprezy są tak udane( o ile w ogóle są) jak być powinny, ale nie wiem czy nadawało się to na odcinek sylwestrowy, ostatni zaś "Sylwester narodów"- jakoś mi nie przypadło do gustu to, że każdy robił za jakiegoś obcokrajowca, może gdyby byli prawdziwi to lepiej by się sprawdziło.
A więc:
1- 278-Sylwester bez granic
2- 140-Cios w nos
3- 352-Sylwester marzeń
4- 322-Sylwester narodów
5- 000-Wielki bal
elendil93 napisał/a:
SYLWESTER BEZ GRANIC bije wszystkie inne! Niby bez Waldka, bez Babki, pod koniec pracy Khamidova a jednak był najlepszy, najśmieszniejszy i najbardziej "kiepski" ze wszystkich.
Oj tak! Wyrwałeś mi to z ust.
Pod koniec pracy Khamidova - to dla mnie bez znaczenia, zresztą Yoke również szanuję.
Najlepszy ten "konflikt pokoleń", jak Łysy wjechał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach