Wysłany: 2010-05-05, 21:03 MMA Mariusz Pudzianowski vs Yusuke Kawaguchi ...
Co sądzicie o tej walce? Czy Mariusz wygra po raz drugi?
Wg mnie zwycięży, nie ma zbytnio innej możliwości bo w przeciwnym wypadku dalej go w tym sporcie nie widzę.
Ostatnio zmieniony przez locka 2010-05-05, 21:09, w całości zmieniany 1 raz
Jestem przekonany, że Mariusz dokopie tym półgłówkom, ale jest jedno "ale"... Walka z Najmanem w zasadzie nic nie pokazała, żaden mi z niego rywal. Pożyjemy, zobaczymy.
Myślę że z Kawaguchi'm będzie ciężko bo to już przecież doświadczony zawodnik MMA ale zdziwię się jak Pudzian zaatakuje go od pierwszej minuty zresztą trener Pudzianowi dobre rady na pewno da i będzie musiał ich przestrzegać w ringu bo inaczej za jaja i na latarnie
I stało się. Wygrał. Na początku poszło jak z płatka, ale później się zmęczył. Jakby popracował nad kondycją to by go rozwalił szybciej niż Najmana. Z Silvą będzie gorzej... Ten waran ma 203cm wzorstu!
Szkoda słów same cepy walił i strasznie nudna walka może na początku miałem dreszczyk emocji ale później już mi się oglądać nie chciało a Najman z początku w szoku myślał że Pudzian rozwali przeciwnika tak jak Najmana nuda nuda i jeszcze raz nuda.
Oczywiście wiedziałem, że nasz Mariusz pokona tego Japończyka. Od 20:30 nieprzerwanie czekałem na ich walkę. Było do przewidzenia, że Pudzian nie da rady wytrzymałościowo, ale niech trenuje dalej.
Ale zauważcie pomimo iż z kondycją u Mariusza nie za dobrze to jego siła w porównaniu z Yusuke jest dużo większa, nawet tych ciosów Japończyka nie poczuł gdyż jego sylwetka jest jaka jest. A z Silva jeśli nawet przegra to na pewno nie przed czasem, koleś może go wypunktować (jeżeli walka będzie z wszystkimi rundami).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach