Marian jest wspaniały, te jego mądre gadki i filozofowanie nieraz powala na kolana. Jak dajmy na to wychodzi z kibla i mówi "Czy mnie słuch nie myli czy ktoś tu próbuje rozmawiać ...." jest genialny i tyle. Nikt nigdy by go nie zastąpił, razem z Ferdkiem są filarami tego serialu. Rola takiej Mendy jest po prostu znakomita. Najlepsze co jest w tym serialu to właśnie kłótnia Ferdka z Pazdziochem i texty typu "Nie to Panu zawsze się chce tego co mnie".
_________________ "Ludzie ratunku Marian ma zawał ! "
Za Marianem z kolei nigdy nie przepadałem. Ogólnie do postaci nic nie mam, ale zawsze wolałem Boczka czy Edzia. Paździoch to przecież ''Łysa menda i wrzód na d*&ie społeczeństwa'' .
Ryszard Kotys grający Mariana ma prawie 80 lat więc niewykluczone że długo nie pogra, szczerze nie chce widzieć go jako dziadka, ale ze względu na jego zdrowie i wiek nie będzie on przecież za parę lat grał bohatera 60-70 letniego, Może zagrać w następnych dwóch seriach i raczej już skończy aktywność w tym serialu, więc zostanie tylko Boczek i Ferdek.
Co tu dużo mówić, bez niego nie było by serialu. łysa menda musi być. Nie wyobrażam sobie Kiepskich bez Mariana. Jego konflikt z Ferdkiem w starszych odcinkach... To było coś i jeszcze ta ciągła walka o publiczną prywatna toalete
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
Nie wiem czy zauważyliście, i nie miejcie mi za złe jeśli ktoś już o tym pisał. Mianowicie, we wtorek pan Ryszard Kotys skończył 80 lat. Dziś piję jego zdrowie ;]
_________________ Marian! Zaraz wsadzę ci tę trąbę w dupe i zatrąbię!
wg odc. BENEFIS urodził się w '45 - no ale wiadomo jak traktujemy wszelkie tego typu dane padające w serialu
Czyli 67 na to wychodzi,ale przecież w odcinku 100 Babka miała 100,a skoro dożyła do 238 odcinka to wychodzi na to w takim razie,że żyła 238 lat a więc Paździoch pewnie ma już coś koło 383 lat .
Nawet lubię tę postać. Bardzo podoba mi się gdy w sytuacjach kryzysowych itp. mówi "Helena mam zawał" lub "Precz z Komuną".
I to jego "Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie" czyni go nawet tajemniczą postacią
Marian Paździoch to postać nie zwykła, jedyna w swoim rodzaju. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć jak genialnie dobrano aktora do tej roli - Kotys jest jak dla mnie niezastąpiony.
Marian na początku serialu nie był takim filozofem, wręcz przeciwnie, wydawać by sie mogło, że poziomem intelektualnym nie różni się od swoich sąsiadów. Tak jak większość bohaterów, zmienił sie w okolicach piątego sezonu i wtedy zaczęły się ujawniać te jego filozoficzne wywody.
Mendą zaś był od początku serialu i to nie zmieniło się do dzisiaj. I bardzo dobrze, inaczej postać ta zatraciła by cały swój urok.
_________________ To jest pożądny dom, tu żadnych książków nima.
Ostatnio zmieniony przez Stachu 2012-04-21, 10:56, w całości zmieniany 1 raz
Z jego teczki można wyczytać:
"Bezwględny prywaciarz i spekulant. Oszust i malwersant. Konfident i niemiecki szpieg. Z pozoru uczciwy ale nieraz zdarzyło mu się łamać nogi kontrahentów i gwałcić żony wspólników"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach