Cześc wam założyłem ten temat ponieważ sami widzicie,że Kiepscy to nie są już takie jak kiedyś nie dlatego , że Walduś odszedł przecież mogli dac innego aktora ja wiem że to nie było by to samo ale zawsze lepsze ale nie o to chodzi coś się spiszyło ale co proszę się wypowiadac
Było kilka fajnych odcinków bez Waldka. Ale problem w dużej mierze nie polega na tym, że Babka i Waldek już nigdy nie pojawią się w serialu. Obecny reżyser nie nadaje się do produkcji klasycznego serialu komediowego. W dodatku, scenariusze tworzą już tylko dwie osoby. To wielki błąd. Podczas gdy w starych odcinkach śmieję się przysłowiowo na każdym kroku, to w tych nowych na siłę muszę doszukiwać się czegoś mocnego. Oczywiście, nie każdy nowy odcinek to bubel, ale jest to zdecydowana większość. Z przykrością stwierdzam, że starzy, dobrzy Kiepscy najprawdopodobniej już nie powrócą. Dlaczego? Wystarczy popatrzeć na inne nowe polsatowskie produkcje. Jakie jest to zadziwiające, że znajdą się osoby, które to lubią. O gustach się nie dyskutuje, ale w tym przypadku jest to co najmniej dziwne.
_________________
Ostatnio zmieniony przez The Iceman 2010-08-22, 12:20, w całości zmieniany 1 raz
W latach 2005-2006 było dużo fajnych odcinków bez Waldka. Serial zaczął się na dobre psuć od odcinka 245. gdy zmieniono scenografię, wygląd Ferdka i Halinki. A jeszcze gorzej było od odcinka 283., gdy wraz z nowym reżyserem wprowadzono 16:9, najazdy kamer, więcej piosenek, retrospekcji i greenboksów, itd.
Elvis Scatter napisał/a:
W dodatku, scenariusze tworzą już tylko dwie osoby. To wielki błąd.
Podejrzewam, że dawni scenarzyści (np. Robert Lewandowski czy Janusz Sadza) zrezygnowali bo nie mieli już pomysłów.
Elvis Scatter napisał/a:
Z przykrością stwierdzam, że starzy, dobrzy Kiepscy najprawdopodobniej już nie powrócą. Dlaczego?
Ja myślę że dlatego iż po prostu formuła serialu już się wyczerpała.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
W latach 2005-2006 było dużo fajnych odcinków bez Waldka. Serial zaczął się na dobre psuć od odcinka 245. gdy zmieniono scenografię, wygląd Ferdka i Halinki. A jeszcze gorzej było od odcinka 283., gdy wraz z nowym reżyserem wprowadzono 16:9, najazdy kamer, więcej piosenek, retrospekcji i greenboksów, itd.
Dla mnie serial zaczął się psuć dopiero po 293 odcinku. Chociaż już parę odcinków wcześniej humor był słabszy, niż za Okiła. Gdyby Khamidow nadal zajmował się serialem to na 100% wysoki poziom utrzymywałby się do dnia dzisiejszego. Spójrzcie nawet na jego ostatni odcinek "Mamut" - był równie śmieszny jak np. "Krytyk", "Ekolodzy", czy "Lunatyk". Yoka już od początku znacznie obniżył loty, chociaż nie do tego stopnia co teraz. A co do formatu 16:9 to do "Kiepskich" nie bardzo pasuje. No, ale nie ma co się dziwić, bo chyba w żadnych produkcjach nie stosuje się 4:3.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Gdyby Khamidow nadal zajmował się serialem to na 100% wysoki poziom utrzymywałby się do dnia dzisiejszego.
Niekoniecznie. Już za Okiła (od 245. odcinka) wprowadzono wiele zmian w scenografii (pomalowanie korytarza i kibla) i wyglądzie bohaterów (różowa koszula Ferdka, tapeta Halinki), które zepsuły serial. To Polsat kazał zmienić wizerunek serialu a szkoda, bo całkiem go zepsuł.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Niekoniecznie. Już za Okiła (od 245. odcinka) wprowadzono wiele zmian w scenografii (pomalowanie korytarza i kibla) i wyglądzie bohaterów (różowa koszula Ferdka, tapeta Halinki), które zepsuły serial. To Polsat kazał zmienić wizerunek serialu a szkoda, bo całkiem go zepsuł.
No tak, ale nawet po tych zmianach było wiele fajnych odcinków, np. "Ogór", "Ciucholand", "Flaszka Niedopitka".
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Moim zdaniem, złota era serialu Kiepskich, była od odcinka 177 do 293. Oczywiście, że Okił bije Yokę na głowę. Okił zawsze był świetny szkoda, że odszedł. Kiedy Yoka został reżyserem tego serialu, to na początku nie szło mu wcale źle (w odcinkach 282 - 293 dobrze mu szło ) później od odcinka 294 obniżył loty tego serialu. Ostatnim dobrym sezonem Kiepskich, był Sezon 8, dalsze sezony były poniżej poziomu.
1-180 Wszyscy w komplecie, zwariowany humor, kłótnie babki z Ferdkiem, Walduś no bajka
180-290 Zupełnie inny serial, ale pełen dobrego humoru
290-obecnie współcześnie zupełnie inny serial ze sporadycznie zdarzającymi się żałosnymi odcinkami, humor nie taki jak kiedyś, jednak trochę go tam jest, jednak zbyt duża ilość greenboxów i śpiewów psuje ten efekt
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-11-29, 19:51, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie po odejściu Waldka, czyli po 4 sezonie, serial już nie był taki sam, ale i tak był genialny, chodzi mi głównie o 5 sezon (który był wspaniały), bo po nim to już było coraz gorzej. Już za czasów Okiła (7 sezon) bywało beznadziejnie. 7 sezonu najbardziej nie lubię (po 13, który dla mnie jest najsłabszy). A 8 sezon, jest dowodem, że Patrick Yoka jednak potrafi, bo jest to mój ulubiony sezon, który on reżyserował właśnie. A po 8 sezonie, odcinki krok po kroczku, stawały się coraz gorsze.
_________________ Grzeczniej proszę ! ~~
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-07-03, 18:41, w całości zmieniany 1 raz
No niby czasem zdarzją się perełki w wykonaniu Yoki, ale to jest tak jakby porównać najgorszy odcinek Okiła i najlepszy Yoki. Ten serial powinien już jakiś czas temu zmienić nazwę bo niszczy pierwotny sukces jaki osiągnął ŚWK w latach 1999 nawet do 2008.
_________________ "to nie jest śmieszne to jest tragiczne"
"Helena nie popisuj się..."
Jak dla mnie formuła wyczerpała się już po około 4-5 sezonie. Jednak czy po prawie 200 odcinkach da się wymyślić coś nowego? Gdyby byli kreatywni, może by się dało...
Czy odejście Waldka coś zmieniło? Może to śmiesznie zabrzmi, ale jakoś tego nie zauważyłem, nie zabolało mnie też to tak gdyby np. Kotys(Paździoch) nagle zrezygnował z współpracy. Zdarzały się dobre sezony bez niego, jak fenomenalne dla mnie 5 i 6 sezon. 9 sezon jeszcze trzymały poziom, od 10 zaczęło się psuć.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-07-07, 12:31
Moim zdaniem ''Kiepscy" (bo to co robi teraz Yoka nie nie jest godne tego tytułu) zakończyli sie już 5 sezonie... Teraz nie maja kompletnie pomysłow, mogli by zrobic tez kilka odcinkow jak Ferdek i reszta chce rozkrecic jakis biznes, Sobiszewski powiedział ze to by było nudne, ale to co oni tworzą to jest gorzej niż żałosne... brak słów
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
Oglądałem dziś wywiad m.in. z Aleksandrem Sobiszewskim i on wyraźnie mówi, że gdyby Kiepscy nie ewoluowali, to by byli też nudni; jakby ciągle były te biznesy, to tak samo. Mi też te nowe odcinki nie za bardzo pasują, no ależ ile można narzekać ludzie A poza tym, nam Polakom to nigdy nie było dobrze, zawsze będzie powód do narzekania
Ale stare odcinki "z biznesami" śmieszyły mnie tak samo, jak te do 2007-08 r. Inny humor, lekka zmiana koncepcji serialu, ale nadal chciało się to oglądać. A to, co jest teraz, to bardziej irytuje, niż bawi.
Mnie by to tam nie nudziło, wolałbym takie biznesowe odcinki niż takie jak teraz.
_________________ Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen, za góry, hen, za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-07-08, 15:59
moze nie 10 odcineków z biznesami ale 1 czy dwa, dały by trochę świeżości, bo co oni pokaza w tym 14 sezonie? może Boczek będzie tym co nie wolno wymawiac jego imienia? a Paździoch ze wzgledu na wiek będzie Dumbledorem? i będzie tylko magia i jakies nefekty specjalne? ale jeszcze zobaczymy
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
Coś tam na pewno wymyślą, ale pewnie będą to żałosne sceny, które jeszcze bardziej zniszczą ten serial...
_________________ Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen, za góry, hen, za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
Mam nadzieję że przynajmniej się nie pogorszy.
Obecnie ŚWK to nie ten sam serial który był emitowany w 1999 czy nawet 2005 roku. Obecnie ten serial reprezentuje sobą coś innego. No w sumie te odcinki Yoki nie są taki złe.
_________________ "to nie jest śmieszne to jest tragiczne"
"Helena nie popisuj się..."
Moim zdaniem żeby serial był na beznadziejnym poziomie nie musi się pogarszać, on już na nim jest niestety.
_________________ Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen, za góry, hen, za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-07-10, 15:26
wydaje mi się że przed 13 sezonem on już był centymetr od dna, miałem nadzieje ze ten sezon będzie dobry (też dzięki powrotu Waldka), ale to była chyba pechowa liczba, teraz tez mam nadzieje ze 14 będzie lepsza... nie wiem czemu
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
W 12 sezonie też już było bardzo źle, ale 13 sezon to już TRAGEDIA. Powrót Waldka zaszkodził, a nie pomógł. Pojawia się na 3 minuty i się kłóci z Ferdkiem w tym czasie. Kto to wymyślił? Kogo to ma śmieszyć?
_________________ Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen, za góry, hen, za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach