Wysłany: 2010-02-15, 23:50 Kaliber 44 Plus i minus - backmashing
Ostatnio Kiepska_Fanka pisała nieco o piosenkach puszczanych od tyłu i przypomniałem sobie o utworze grupy Kaliber 44 "Plus i minus", w którym można usłyszeć słuchając go od tyłu jak Piotr "magik" Łuszcz przewiduje, że popełni samobujstwo (4 lata później wyskakuje z okna swojego mieszkania).
http://www.youtube.com/watch?v=X1xrs8pHqSk
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Ostatnio zmieniony przez Czak Noris 2010-02-15, 23:51, w całości zmieniany 1 raz
Więc ja polecam This is it od tyłu. Tam można usłyszeć między innymi, coś takiego, że Michael żyje, mamy mu uwierzyć, to jest to, iść za jego planem (haha) itp., itd.
Link: http://www.youtube.com/watch?v=9JveDTKGL-w
A Place Without No Name. To dopiero jazda xD. Znowu śpiewa o tym, że żyje (hmm, przecież skoro śpiewa tę piosenkę, to oczywiste, że żyje - czyżby robił z ludzi idiotów? Chyba, że ktoś ma wątpliwości), abyśmy mu uwierzyli, pada też kilkakrotnie słowo "dziewczyna" i "ona". Pierwsze moje skojarzenie to "jakby się koty marcowały". Później Mama weszła do pokoju i zapytałam się ją, co to jest, a ona odpowiedziała "hahaha, jakby się koty marcowały"
Link: http://www.youtube.com/watch?v=7ZoNM5TQoQ8
Po prostu kocham te dwie piosenki od tyłu - takie niezindetyfikowane, przez niektórych określane jako satanistyczne (?) dźwięki
A teraz takie, które także lubię, ale nie szaleję za nimi już tak bardzo jak za wyżej wymienionymi.
Billie Jean - nie wiem dlaczego, ale ta piosenka jest fajniejsza od tyłu, niż od przodu ^^. Na początku leci od przodu, chyba dla porównania (jakby ktoś jej nie znał o_O).
Libk: http://www.youtube.com/wa...feature=related
Przejdźmy do bardziej ambitnych dźwięków, a mianowicie do zespołu Feel (to jest ironia jakby coś)
Teraz jeszcze jakaś melodyjka z M jak miłość od tyłu czyli tak zwana Ballada o żulu Nie wiem jak brzmi ona w oryginalne, gdyż nigdy nie miałam tego "szczęścia" jej słuchać, ale od tyłu jest czadowa. Może w ogóle powinni ten cały bardziewny serial puścić od tyłu? Może wreszcie ktoś zacząłby go oglądać i stałby się ciekawy.
Link: http://www.youtube.com/wa...feature=related
To chyba wszystkie takie moje ulubione.
A co do tej piosenki grupy Kaliber 44 - "Plus i minus" - wydaje mi się, że to samobójstwo było zaplanowane. Tak samo było w przypadku Michaela Jacksona, o czym można posłuchać w dwóch pierwszych piosenkach od tyłu, do których linki podałam (zamierzone działanie i tekst celowo napisany w ten sposób, ale słuchając je od tyłu odkryć tę ukrytą wcześniej treść). Faktycznie dziwne rzeczy można w niej usłyszeć. A to było zamierzone działanie czy po prostu czysty przypadek (przewidywanie samobójstwa - że ktoś napisał piosenkę i okazało się, że od tyłu tak brzmi?)?
Przepraszam, że tak post pod postem, ale może nikt nie zauważy, że coś dodałam.
Właśnie przed chwilą słuchałam trochę Cezika (w innym temacie "zareklamowany") i po prostu to było genialne ^^. Haha, właściwie on śpiewa od tyłu, a po odtworzeniu wychodzi wszystko jakby śpiewane od przodu, więc jeszcze na odwrót xD. Świetny jest.
Na mnie gość wcale nie zrobił dobrego wrażenia. Widziałem go kilka razy. Za pierwszym wyszło mu dobrze, bo po odwróceniu brzmiało tak, jakby zaśpiewał od przodu, z kolei w następnych brzmiało to bardzo nienaturalnie.
Przecież ja o tym wiem (napisałem powyżej). Po prostu widziałem ostatnio jakiś odcinek SMS i po odwróceniu nagrania do wersji od przody słowa brzmiały bardzo nienaturalnie (takie wymuszone). Raz, czy dwa mu się to udało - później już nie.
Cezik jest dobry, ale backmasking to jest pic na wodę.
Puszczając utwory od tyłu wszystko jest niewyraźne, a człowiek usłyszy tam to, co zostanie przez kogoś narzucone. Ściema
Podobnie jest, gdy w jakiejś piosence nie rozumiemy słów, lecz po przeczytaniu tekstu wszystko wydaje się być oczywiste.
Jblaze, backmasking to nie jest wcale jak to określiłeś - "pic na wodę". Polecam poczytać trochę na ten temat. Owszem, wiele słów, a nawet całych zdań rzekomo usłyszanych w piosenkach od tyłu jest naciąganych bądź przekazu w nich nie ma żadnego, a jeżeli coś słyszać, jest to niewyraźnie, wyrwane z całego ciągu innych słów oraz można to interpretować na dwojaki sposób/ każdy słyszy co chce i nie można dojść jedznoznacznie do tego, co rzeczywiście tam jest słychać. Być może w danym utworze w ogóle autor nie wykorzystał treści słyszanych podczas wstecznego odtwarzania, a to co w nim słyszymy, jest jedynie naszym wymysłem lub domysłem. Backmasking celowy jest wykorzystywany do zaszyfrowania jakiejś treści składającej się dość wyraźnie w ciąg słów, często nawet całe zdania. Zazwyczaj większość ich jest ze sobą powiązana. Podobno ogólnie gdy coś tworzymy, przekaz od tyłu odzwiedciedla nasze myśli, uczucia i tym podobne, dlatego też backmasking nie zawsze może być wykorzystany umyślnie i celowo. Także jeśli utwór jest na przykład o miłości, puszczony od tyłu będzie zawierał przekaz również o miłości, nie o czymś innym. Aczkolwiek nie wiem czy jest aby na pewno tak, ponieważ w niektórych piosenkach nie słychać nic konkretnego, jedynie sam bełkot. Ogólnie według wyznawców religii satanistycznej wsteczna mowa to coś w rodzaju... Nie wiem jak to wytłumaczyć, żebyście zrozumieli... Hmm... Tak jakby przekaz od Szatana - że to on kieruje naszymi myślami, uczuciami, emocjami. Z tego powodu wiele utworów puszczonych od tyłu ma właśnie treść o Szatanie albo sataniźmie. Tylko ta teoria nie zgadza się z tą, iż piosenka na dany temat odtworzona od tyłu także ma przekaz taki sam, ale różnie jest podawane, czyli sama do końca nie jestem pewna. Moim zdaniem dopuszczalne są dwie wersje, zależnie od sytuacji, chociaż nie wierzę w istnienie Szatana (choć możliwe, że w backmaskingu "coś" jest). Nie wiem czy cokolwiek załapaliście z tego, nie potrafię jakoś idealnie opisać tych zasad.
Ostatnio zmieniony przez Kiepska5 2010-06-16, 01:37, w całości zmieniany 1 raz
Podobno ogólnie gdy coś tworzymy, przekaz od tyłu odzwiedciedla nasze myśli, uczucia
Takie "ciekawostki" to może wymyślić każdy z nas w 5 sekund, więc nie uważam tego, co napisałaś za wiarygodne.
Kiepska5 napisał/a:
Nie wiem czy cokolwiek załapaliście z tego, nie potrafię jakoś idealnie opisać tych zasad.
Zrozumiałem to, co napisałaś, tylko nie rozumiem ludzi, którzy w coś takiego wierzą, bo dla mnie to jest paranoja.
Za chwilę napiszę jakiś tekst o miłości, zaśpiewam i po puszczeniu od tyłu okaże się, że jestem Illuminatem, prawda? Bo zapewne ktoś podsunie pod nią taki tekst, że będzie do nich pasował
Doprawdy zabawne podejście.
Radzę wrócić do tematu, bo mogą posypać się warny. Chcecie rozmawiać o Illuminati, proszę bardzo, załóżcie taki temat. Mam tylko nadzieję, że obędzie się bez ubliżeń.
Takie teksty możesz sobie darować. Sama mówiłaś, że Ferdek jest w Illuminati Czy to był żart, czy nie to i tak to już jest nienormalne. Wszędzie ich się doszukujesz. Paranoja!
Kiepska5 napisał/a:
Na wstępie by cię odrzucili.
...a w tej bajce były krasnale? Kto niby by mnie odrzucił? Ci wszyscy bajkopisarze od tych Illuminatów. Haha, dobre sobie
Co do backmaskingu - nie mam zamiaru dalej o tym dyskutować, bo ja wiem swoje, Ty swoje. Po raz kolejny do porozumienia nie dojdziemy
Elvis spokojnie Już kończymy
[ Komentarz dodany przez: Elvis Scatter: 2010-06-16, 12:16 ]
Każde takie kolejne komentarze będę usuwał. Przenieście tę dyskusję do innego tematu... albo lepiej do SB.
_________________ Bresso!!!(!11
Ostatnio zmieniony przez jblaze 2010-06-16, 12:15, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach