Witam postanowiłem założyć temat w którym będziemy pisać jak zaczęła się nasza przygoda ze Światem według kiepskich, no to zaczynamy.
Jeżeli chodzi o mnie to serial zacząłem oglądać już od pierwszego odcinka wyemitowanego przez polsat w marcu 1999 roku, miałem wtedy 7 lat, pamiętam że zasada dalszej emisji polegała na tym że na początku wyemitowano 3 odcinki i od tego jak się zaprezentują miała zależeć dalsza emisja serialu, to samo było z Graczykami i z jeszcze jednym serialem już nie pamiętam jakim. A więc zasiadłem przed telewizorem i oglądnąłem te 3 odcinki, później po tym jak się okazało udanym początku zaczęto emitować kolejne odcinki we wrześniu 1999 r. i tak właściwie można powiedzieć że od "zawsze" jestem fanem ŚWK oglądam serial praktycznie bez przerw od początku emisji.
A jak było z wami ?
_________________ ...Przecież ku*** nie ślepi i nie głusi...
...Widzę co się dzieje słyszę co kto prawi
Tak naprawdę przeje**ne to mają w Jugosławii...
Gdy emitowano pierwsze odcinki Świata według Kiepskich, ja miałam dopiero cztery lata. Coś tam pamiętam, że oglądałam ten serial. Niestety nie zawsze go lubiłam, chociaż zawsze oglądałam. Ponad trzy lata temu zaczęłam oglądać już każdy odcinek, jaki leciał w telewizji (pod warunkiem, że miałam taką możliwość) i polubiłam go bardziej - właściwie stałam się wielką fanką tego serialu. Właściwie to tak ogólnie Świat według Kiepskich zawsze mi się podobał, ale większość tych pierwszych odcinków nie robiła na mnie dużego wrażenia i nie śmieszyła mnie. Czasem nawet niektóre odcinki wydawały mi się dziwne i tak zostało np. z odcinkami: "Umcia, Umcia" i "Kiepski mózg".
Ja miałem 5 lat gdy zaczęto emitować ŚWK i mało pamiętam z tamtych czasów, ale od czsu do czasu oglądałem ten serial. Wszyskie odcinki zacząłem oglądać od 2006 roku,czyli od emisji 5 sezonu.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Wysłany: 2009-12-31, 16:17 Re: Jak to się zaczeło ?
McRochu napisał/a:
pamiętam że zasada dalszej emisji polegała na tym że na początku wyemitowano 3 odcinki i od tego jak się zaprezentują miała zależeć dalsza emisja serialu, to samo było z Graczykami i z jeszcze jednym serialem już nie pamiętam jakim.
Wydaje mi się że trzecim z tych seriali była Rodzina Zastępcza.
Ja właściwie długo nie oglądałem regularnie,parę odcinków obejrzałem jeszcze na youtubie,potem polsat zaczął je usuwać z YT,bo pojawiła się ipla i tak przez wakacje obejrzałem chyba wszystkie odcinki i obecny sezon oglądałem już na bieżąco.
Pora odświeżyć chyba dość ciekawy temat.
Moja zainteresowanie serialem miało miejsce w trakcie emisji pilotażowego odcinka czyli od początku jego istnienia. Fakt miałem wtedy zaledwie 7 lat, jednak wtedy mnie ten serial bawił, na pewno podchodziłem do niego zupełnie inaczej niż teraz, bo dojrzałem w pewien sposób. Dawniej zapewne nie dostrzegałem podwójnego sensu tego serialu śmiałem się w zasadzie z głupich żartów, części pewnie nie rozumiałem, ale właśnie na tym polega cały fenomen tego serialu, że niezależnie od wieku jaki się ma można w nim znaleźć sporą dawkę humoru i jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości(czyt. zwłaszcza odcinki z pierwszych lat)
Ostatnio zmieniony przez locka 2011-01-11, 23:10, w całości zmieniany 1 raz
Podczas emisji pierwszych kiepskich mialem 10 lat, mimo tego dobrze pamietam ze ogladalem pierwsze odcinki, baa mam je wciaz nagrane na kasecie VHS, ogladane po kilkadziesiat razy, Rekord Guinnessa byl moim ulbionym odcinkeim jako dziecko. Do ogladania zachecil mnie moj Tata, jest to jedyny serial jaki ogladam do dzis (czasami Daleko od noszy 2). Wierny fan kiepskich sie klania
U mnie zaczęło się już w 1998 roku. Otóż przeczytałem w jakieś gazecie obszerny wywiad z Bohdanem Smoleniem, o jego pracy w mym ulubionym i niedoścignionym wg. mnie kabarecie TEY, o jego życiu osobistym i planach na przyszłość. Wspomniał on, że wraz z jego przyjaciółką K. Feldman będą grali w sitcomie nad którym trwają przygotowania. Ucieszony tym faktem, że Smoleń wraca do telewizji, z niecierpliwością oczekiwałem premiery serialu. Przyznam się bez bicia, że po obejrzeniu pilotowych odcinków byłem z lekka zażenowany poziomem i nie wróżyłem im dalszej kontynuacji. Później jednak jakoś się przełamałem i z odcinka na odcinek przekonałem się do serialu (przełomowym momentem był chyba odc. "Kiepscy dają czadu") i tak pozostaje z kiepskimi bez mała od 11 lat, z małą przerwą po odejściu Waldka. Jak mam czas to oglądam powtórki z sentymentem. W erze magnetowidów, również ponagrywałem co niektóre pierwsze odcinki i mam je do dziś. Mimo wszystko nie liczę, że serial odbije się od równi pochyłej nawet z obecnością Bartosza Ż. Jak wiadomo tonący brzytwy się chwyta i boję się, że wraz z tym utonie legenda tej postaci... A tak niewiele wysiłku potrzeba, by choć trochę oddać starego ducha Kiepskich. Przekombinować jak widać też nie sztuka, ale to osobny temat. Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony przez MacGyver 2011-01-12, 10:44, w całości zmieniany 1 raz
Kiepskich oglądam od pewnego sobotniego wieczoru kiedy to o 20.00 na polsacie puszczono pierwszy odcinek serialu. Miałem wtedy 10 lat, pamiętam że cała rodzina okrzyknęła serial strasznym dziadostwem z poczuciem humoru na prymitywnym poziomie. Zresztą nawet teraz daję radę oglądać odcinek "Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik" tylko ze względu na sentyment, jest strasznie pokręcony i chaotyczny. Ale potem nadszedł jeden z moich ulubionych odcinków "Wiara czyni cuda" i całkowicie zmieniłem zdanie o tym serialu, podobnie zresztą jak pół mojej podstawówki które zaczęło się przerzucać tekstami z Kiepskich, a w sobotnie wieczory podwórka się wyludniały No i tak już zostałem, przez tyle lat przyglądam się ewolucji tego serialu, nie raz miałem momenty zwątpienia, ale chyba nie mógłbym przestać oglądać Kiepskich.
_________________ I nadeszły piękne czasy: śmiechy, tańce, wygibasy. Wszyscy się kochają szczerze, ale ja im gówno wierzę.
Ja z kolei miałem 19 lat, jak puścili pierwsze odcinki serialu. Od razu mi się to nie spodobało, te sztuczne zachowania itp. Później zmieniłem zdanie i tak jest do dziś.
Ja ze względu na to że byłem fanem Świata wg Bundych z niecierpliwością czekałem na polską odpowiedź (tak zapowiadano Kiepskich). Można więc powiedzieć że przygodę z Kiepskimi rozpocząłem przed emisją pierwszego odcinka.
Po obejrzeniu tegoż byłem zszokowany ale spodobało mi się.
Ja od zawsze byłem fanem seriali komediowych.Na początku oglądałem Daleko od Noszy,ale stwierdziłem ,że śwk jest lepsze,bo bardziej odzwierciedla życie normalnych ludzi, czyli nas.Pamiętam jak byłem mały to rodzice oglądali czasami ten serial,ale tak systematycznie to Kiepskich oglądam od 2005 roku.Ja życzę temu serialowi żeby miał tyle odcinku co Moda na sukces,wtedy było by super.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
@McRochu: tez obejrzalem trzy pierwsze odcinki serialu w wieku siedmiu lat. i choc od tego czasu juz sporo minelo a na rynku pojawilo sie wiele swietnych propozycji, nadal jestem wierny temu serialowi jak za dawnych, dzieciecych lat
Ja już nie pamiętam jak to było dokładnie, ale chyba już dobre pare lat temu zaczęłam przygodę z Kiepskimi ; D Zaczęłam chyba oglądać na Polsacie, albo coś w tym stylu ^^. Bardzo często też oglądałam "Miodowe lata". ; ) Pamiętam jak oglądałam po raz pierwszy ŚWK, od razu mi sie spodobało, no i potem niestety...uzależnienie mnie dopadło i cóż poradzić.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Sheina 2012-03-27, 16:53, w całości zmieniany 1 raz
U mnie w domu od początku oglądało się Kiepskich, więc musowo przeszło i na mnie Brat wspomina, że pierwszy odcinek jaki obejrzeli to był Rekord Guinnesa Ja jeszcze byłem za mały, więc nie pamiętam Mój pierwszy odcinek to chyba Śmierć i Ferdynand.
Ja nigdy nie przepadałem za tym serialem, a jak już zobaczyłem w TV jakiś odcinek to albo dlatego, że mnie zaciekawił, albo z nudów Było tak aż do lutego 2011 r To właśnie wtedy zacząłem oglądać na ipli od pierwszego odcinka, a już w sierpnie tego samego roku obejrzałem 365 odcinków(13 sezonów). Niby zacząłem oglądać na ipli, jeszcze przed 13 sezonem, ale jednak wolałem oglądać po kolei Dopiero 14 i 15 sezon zacząłem oglądać w TV Z 13 oglądałem tylko pięć pierwszych odcinków w TV, a potem jeszcze raz je na ipli i dalej Szczerze to trochę Wam zazdroszczę tego, że oglądaliście i czekaliście na ŚWK w okresie jego świetności. No szkoda, że dopiero od ponad roku zainteresowałem się tym serialem, ale jak to się mówi "lepiej późno niż wcale"
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
Ja w 1999 miałem 5 lat, ale pamiętam jak przez mgłę zapowiedź kiepskich jak Edzio gadał z kimś, a na koniec mówił "ale jaja". ŚWK oglądałem wtedy raczej regularnie co wieczór o 20.00 chyba. Mój ojciec też oglądał i lubił Kiepskich.
_________________ No to cyk, jak powiedział budzik do zegarka.
Ja też oglądam od pierwszego odcinka. Nie pamiętam tego, ale brat mi mówił.
Pierwszy odcinek jaki zapamiętałem to "Cegła Gutenberga", tylko nie wiem czy to była premiera, czy też jakaś powtórka.
Pamiętam za to bardzo dokładnie, że jak miałem 12-13 lat, to w TV leciał 6,7 sezon, a ja wprost fascynowałem sie tym serialem W szkole nie było innego tematu niż Kiepscy, omawialiśmy każdy odcinek.
_________________ To jest pożądny dom, tu żadnych książków nima.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach