Mnie tam ona wogóle nie smieszy ,ale to nie znaczy ze nie pasuje do tego serialu,wrecz przeciwnie taka osoba powazna zawsze sie przydaje,bo np słowo.Jełopie brzmi z niej ust fantastycznie
Zgodze sie z Piotrasem ale nie do końca. Czasem Halinka jest bardzo zabawna!
Fajnie też brzmi : "A w pośredniaku byłeś?"
Dokładnie, najlepsze są jej rozmowy z Ferdkiem, wielokrotnie mnie śmieszyło, jak kiedyś niedawno: "Kto nie pracuje, ten nie żre", a Ferdek "Żeby mi własna żona chleba naszego powszedniego odmawiała"
Mnie też w sumie nie śmieszy, ale raz się uśmiałem, jak Boczek buty w przedpokoju postawił, a ona się wzwaliła i klnąć zaczęła. Wszystko potłukla i to było dobre.
Wiek: 22 Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 22 Skąd: Opole / Warszawa
Wysłany: 2009-11-26, 16:56
FreEzA napisał/a:
Boczek buty w przedpokoju postawił, a ona się wzwaliła i klnąć zaczęła
W którym to było odcinku?
Zupsky napisał/a:
Dobra aktorka, ale znać ją można tylko z Kiepskich. Po za tym to występowała chyba w jakimś kabarecie, czy gdzieś.
I to trochę dla mnie dziwne... Przecież zna ją chyba cała Polska... Czyżby aż tak mocno przykleiła się do niej łatka "Halinki", że nie ma innych propozycji?
Maciekl2, to był odcinek "Buty z Kalkuty". Był jeszcze odcinek "Tadarasssa tadarassa", w którym Halinka wywaliła się na słomianej macie w korytarzu i też przeklinała.
Dla mnie to najsłabsza postać w serialu.
Kiedyś nawet lubiłem Halinke ale obecnie troche mnie denerwuje ciągle te same oklepane teksty i na okrągło te kłótnie z Ferdkiem
Najpierw to Halinka powiedziała. Że wywalczyła pensję wyższą w szpitalu a temu kutafonowi złamanemu armagiedonu się zachciało. Ale Ferdek też tak na niego potem mówił.
_________________ 'Pan to jesteś łysy jak dupa.'
'Praca to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu.'
Tak, teraz jest bardzo sztuczna. Chociaż np. w odcinku Dance Macabre, Syn Nilu, Nienagrodzony i Wszechobecny podobała mi się. Ale raczej w pozostałych to tak nie za bardzo... Może jeszcze fajna była w odcinku "Kapeć" i "Kalendarz".
Najbardziej nie podobała mi się w odcinku "Opowieść Wigilijna".
A mi się podoba, świetna jest Miałem okazję zamienić kilka zdań z panią Marzeną, jak występowała w JOŚ. Mi się jej postać podoba, i te jej teksty do Ferdka mnie powalają
Szkoda tylko, że nie nosi już tych zaczepistych sweterków
Dla mnie to najsłabsza postać w serialu.
Kiedyś nawet lubiłem Halinke ale obecnie troche mnie denerwuje ciągle te same oklepane teksty i na okrągło te kłótnie z Ferdkiem
O właśnie. Kiedyś potrafiła być fajna, a teraz stałe teksty i w ogóle jakaś naburmuszona ciągle chodzi. W odcinku "Babski wieczór" wkurzała mnie chyba nawet bardziej niż Alutka w "Rodzinie zastępczej Plus". Czyli po prostu kolejna postać, która kiedyś była fajna (trzepanie Waldka po dyńce rządzi, albo w odcinku "Kiepski film" rozgniatanie kiwi), a teraz do dupy.
Dla mnie to najsłabsza postać w serialu.
Kiedyś nawet lubiłem Halinke ale obecnie troche mnie denerwuje ciągle te same oklepane teksty i na okrągło te kłótnie z Ferdkiem
O właśnie. Kiedyś potrafiła być fajna, a teraz stałe teksty i w ogóle jakaś naburmuszona ciągle chodzi. W odcinku "Babski wieczór" wkurzała mnie chyba nawet bardziej niż Alutka w "Rodzinie zastępczej Plus". Czyli po prostu kolejna postać, która kiedyś była fajna (trzepanie Waldka po dyńce rządzi, albo w odcinku "Kiepski film" rozgniatanie kiwi), a teraz do dupy.
Ta kobieta tez podobno wiele przeszla, miala problemy alkoholowe, moze dlatego teraz jest taka
Dla mnie to najsłabsza postać w serialu.
Kiedyś nawet lubiłem Halinke ale obecnie troche mnie denerwuje ciągle te same oklepane teksty i na okrągło te kłótnie z Ferdkiem
O właśnie. Kiedyś potrafiła być fajna, a teraz stałe teksty i w ogóle jakaś naburmuszona ciągle chodzi. W odcinku "Babski wieczór" wkurzała mnie chyba nawet bardziej niż Alutka w "Rodzinie zastępczej Plus". Czyli po prostu kolejna postać, która kiedyś była fajna (trzepanie Waldka po dyńce rządzi, albo w odcinku "Kiepski film" rozgniatanie kiwi), a teraz do dupy.
Niestety muszę przyznać rację. Teraz jest do niczego, chociaż w kilka najnowszych odcinkach Halinka była nawet fajna. Ale ogólnie słabiutko...
W odcinku "Babski wieczór" wkurzała mnie chyba nawet bardziej niż Alutka w "Rodzinie zastępczej Plus".
Żartujesz? Alutka była jedną z najlepszych postaci w Rodzinie Zastępczej Plus. Joanna Trzepiecińska świetnie odgrywa rolę wielkiej damy, której każdy musi się podporządkować.
Halina mi odpowiada. Nie pasowała mi w początkowych odcinkach (grała sztucznie i wypowiadała bezsensowe i nieśmieszne teksty typu "szlafrok-sraflork", albo "przez Ciebie Jełopie dostałabym poparzenia III stopnia" itd..), później się rozkręciła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach