W odcinku "Babski wieczór" wkurzała mnie chyba nawet bardziej niż Alutka w "Rodzinie zastępczej Plus".
Żartujesz?
Nie.
Janusz napisał/a:
Halina mi odpowiada. Nie pasowała mi w początkowych odcinkach (grała sztucznie
Teraz chyba Ty żartujesz . Przecież wtedy wyglądała jak zwykła "kura domowa", a teraz udaje nie wiadomo kogo i wg mnie to właśnie wypada niezwykle sztucznie, jakby robiła to aktorka bez żadnego doświadczenia, a tak przecież nie jest...
Janusz napisał/a:
i wypowiadała bezsensowe i nieśmieszne teksty typu "szlafrok-sraflork", albo "przez Ciebie Jełopie dostałabym poparzenia III stopnia" itd..), później się rozkręciła.
A "Arrivederci Roma" lub "Ferdek, ty mnie nie uruchamiaj" w co drugim odcinku jest śmieszne i sensowne? Ta, bardzo, o mało nie pękam ze śmiechu .
Jak dla mnie, Halina to obecnie zdecydowanie najgorsza postać w serialu.
Teksty ma całkiem niezłe, chociaż lepsza była w "środkowych" odcinkach. Obecnie jedyne co mi w niej nie odpowiada to jakieś głupie śpiewanie, tańce i idiotyczne ruchy, gdy chciała tańczyć oraz ćwiczyć z Ferdkiem.
W tych pierwszych odcinkach niespecjalnie mnie śmieszyła. Nie mówiła śmiesznie, a jak z prawdziwej rodziny patologicznej, które często możemy zobaczyć np. w "Kurierze", czy "Uwadze" i to nie było śmieszne, a raczej smutne.
Ostatnio zmieniony przez Janusz 2010-01-02, 15:31, w całości zmieniany 1 raz
Lepiej by było tak jak kiedyś, że pojawiała się raz na jakiś czas, a nie była główną postacią.
Nie no, niby była jedną z głównych postaci, ale jej rola opierała się zawsze na upominaniu Ferdka, anie tak jak teraz, wychowywaniu go na silę <to mi się nie podoba!
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Nie pamiętam ani jednej sytuacji, żeby to ona spowdowała u mnie śmiech, raczej ma stanowić przeciwwagę dla Ferdka i to na jej tle ma się odzwierciedlić jego kontrast. Zaryzykuje stwierdzeniem, że równie dobrze Halinę mogłaby grac inna aktorka i serial wieleby nie stracił. W 14 sezonie strasznie powielano motyw pączków, ile ona może tego jeść?
Mnie też Halinka nigdy nie śmieszyła i chyba śmieszyć nie będzie. Halina jest, jak już to ktoś powiedział, przeciwwagą dla Ferdka, czasem gra sztucznie, czasem nawet normalnie, ale jej postać nie wnosi dla mnie nic bardzo śmiesznego do serialu.
Ogólnie w kilku odcinkach mi się podobała, ale jak dla mnie to ona gra bardziej matkę rodziny bardzo patologicznej, niż "delikatnie" zakręconej
Ktoś musi rządzić rodziną Kiepskich twardą ręką, a nie lecieć sobie w kulki :3 A żeby w jakimś serialu było ciekawie, to musza występować różne charaktery, które czasem wzajemnie sobie przeczą. Bez tego byłoby nudno.
Postać Haliny dawniej dużo bardziej mi się podobała. Teraz głównie irytuje. Brakuje mi jej tekstów: "co tu się znowu dzieje do jasnej cholery!", dobre też było "w ryj dostaniesz najpierw ty. A potem on"
Kiedyś Halina była całkiem niezła, ale to dlatego, że nie była znaczącą postacią. Po prostu wpadła, rzuciła jakiś tekst w stylu "co tu sie dzieje do jasnej cholery?" i wychodziła. Jak już wielokrotnie wspominałem, serial przeszedł metamorfozę wraz z piątym sezonem i takiej stopniowej metamorfozie uległa też Halina. Nagle zaczęła straszyć męża adwokatem, częściej zaganiać go do pośredniaka, ogólnie zrobiła się taka wyszczekana. W okolicach 10 sezonu stawała się już denerwująca. Co raz bardziej zaczęły już nużyć jej teksty o adwokacie, czy "arivederczi roma"
Do tego doszło jakieś debilne podśpiewywanie. Poza tym aktorka z biegiem lat zmieniła się bardzo nie korzystnie. Strasznie przytyła, w niektórych odcinkach 15 sezonu mam wrażenie, że jest grubsza od Boczka
_________________ To jest pożądny dom, tu żadnych książków nima.
Nawet fajna postać, bez niej Śwk to nie to samo, bo nie wyobrażam sobie innej aktorki grającej Halinę Kiepską. Niby nie wiele wnosi do serialu ,ale coś tam zawsze wniesie. Nie jest znana ze śmiesznych tekstów. Najlepszy jej tekst to chyba:"W pośredniaku byłeś?!". Zaczynam ją coraz mniej lubić ,bo staje się nudna i się objada ciągle pączkami i niedługo będzie grubsza od Boczka, a tak właściwie to chyba już jest.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Były odcinki bez Halinki, które wyszły naprawdę znakomicie. Według mnie jeśli ma grać tak jak teraz, to lepiej żeby nie było jej w ogóle, podobnie jak kilku innych "bohaterów"
_________________ "Nie wiem, jak odcinek mógł was nie śmieszyć, był na mniej więcej poziomie tego, który leciał przed nim... Mistrz podrobów." - użytkownik ruter o odcinku "czumunumlunga" [*]
Halinka to postać, którą oceniam dobrze, jak i źle.
Dobrze, bo:
- jest przykładną gospodynią domową
- stanowi przeciwwagę dla Ferdka
- mimo wszystko jest wyrozumiała
Źle, bo:
- ciągle powtarza: "Spotkamy się u adwokata" i "Arrivederci Roma"
- objada się pączkami (strasznie nie lubię motywów z pączkami)
- nie wnosi nic śmiesznego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach