Wysłany: 2009-09-06, 17:52 Czy to wartościowy serial?
Co sądzicie o opiniach typu: "Świat według kiepskich to prymitywny nieinteligentny film"? Pewna dziewczyna mi powiedziała, że to film dla kretynów i dziwi się jak student filozofii może coś takiego oglądać. A ja sądzę, że ten film ma pewną wartość, bo pokazuje nasze społeczeństwo w krzywym zwierciadle. Może nie jest to inteligentny humor, ale i tak fajny. Co wy o tym sądzicie?
Moim zdaniem, jak ktoś uważa, że Kiepscy to głupi serial, to niech sobie ogląda M jak Miłość, Klan czy Plebanię... Seriale na poziomie takich ludzi - zero akcji, zero poczucia humoru, w kółko to samo i nuda na całego.
Świat według Kiepskich według mnie, to najlepszy serial, jaki w życiu widziałam (i już pewnie nie zobaczę). Założę się, że nigdzie nie ma lepszego.
Rozumiem - nie każdy go lubi, ale niech nie krytykuje... A jeśli już, to może znajdzie lepszych aktorów i nakręci lepszy serial?
Wkurza mnie to, gdy ktoś mówi "Kiepscy to serial dla idiotów bez wykształcenia", za przeproszeniem, jeśli nie widział nawet jednego odcinka...
Uważam go za przejaw upadku kultury. Jest nieudolnym i prymitywnym naśladownictwem „Rodziny Poszepszyńskich” Macieja Zembatego (lata 70.), odkrywcy tego gatunku humoru, oraz kawałków kabaretowych Zenona Laskowika, które miały swój wdzięk i świeżość. Ja tęsknię do subtelności i wyrafinowania Kabaretu Starszych Panów. Ich absurdalnie nienaganne maniery znacznie mocniej, niż jej pokazywanie, piętnują pospolitość.
Porównania Kiepskich z Chaplinem, Rejsem i Bareją uważam za nieuprawnione. Grabowski musi się jakoś sam przed sobą usprawiedliwić. Jak napisałem, znacznie bardziej wyrazistą krytyką wymienionych wad, i w znacznie lepszym guście, jest wyolbrzymiona do absurdu, naiwna wytworność Starszych Panów. Natomiast Kiepscy zamiast piętnować te wady, oswajają widza z nimi. A to już jest dla kultury niebezpieczne.
Natomiast Kiepscy zamiast piętnować te wady, oswajają widza z nimi. A to już jest dla kultury niebezpieczne.
Oni przecież piętnuję te wady, wyśmiewają się z nich, mądry człowiek od razu będzie wiedzieć co ten serial ma do przekazania. A tak poza tym to ma być śmiesznie i o to chodzi. Ludzie na świecie coraz mniejsze poczucie humoru mają, o byle gówno (za przeproszeniem) robią awantury, zamiast na nie które rzeczy machnąć ręką i się uśmiechnąć.
Jeżeli nawet ten serial wpaja złe maniery to mam to gdzieś, jeszcze nikt mi nie powiedział, że jestem niekulturalny, wręcz przeciwnie, mimo iż oglądam ten serial już dobrych parę lat i prawie wszystkie odcinki znam już na pamięć.
I jako dodatek humorystyczny polecam oglądać serial "Miodowe Lata", to też już jest dobra klasyka, tylko szkoda że już nie kręcą.
Jak dla mnie to gdyby nie ŚWK to chyba w ogóle bym nie oglądał telewizji. Bo jakie my mamy seriale ? M jak miłość, pierwsza miłość, tylko miłość , barwy szczęścia ? W tych wymienionych serialach dzieje się ciągle to samo : romans, zdrada itd.
Dlatego uważam , że ŚWK jest wartościowy , ponieważ za każdym razem jest śmieszny i dzieję się tam co innego. Jest miłą odskocznią od głupawych tych seriali.
Równie dobrze mogę powiedzieć , że ktoś jest kretynem , bo ogląda np. plebanie.
Ostatnio zmieniony przez krzys133 2009-09-08, 15:49, w całości zmieniany 1 raz
Widzę że macie podobne poglądy do mnie Na około ludzie mówią, że Kiepscy to kretyński serial a nie potrafią podać argumentów, co więcej wyrabiają sobie takie zdanie po obejrzeniu jednego odcinka pod wpływem stereotypów. Tylko nie wiedzą o tym, że w Kiepskich jest pokazane prawdziwe życie, w humorzasty, czasem nieco naciągany sposób. Na upartego to z każdego odcinka można wywnioskować coś mądrego I w każdym odcinku jest coś innego a nie jak w tych tasiemcach wcześniej przez was wspominanych. Do bardzo nielicznych minusów Kiepskich zaliczyłbym tylko zdarzające się (chyba) błędy, np. w jednym odcinku Boczek mówił o swojej żonie, a wszyscy wiedzą że on żony niema. Szkoda też, że odcinki bardzo rzadko są powiązane ze sobą - no ale to wkońcu komizm sytuacyjny.
_________________ "Jedzie ksiądz na karuzeli!"
Ostatnio zmieniony przez Sheb 2009-10-30, 22:31, w całości zmieniany 2 razy
Już się wcześniej wypowiadałam w tym temacie, jednak napiszę jeszcze jedną opinię.
Uważam, ze Świat według Kiepskich to bardzo wartościowy serial, a przy tym jest bardzo śmieszny. Pokazane są w nim problemy dzisiejszego świata i życia, np. "Przyspieszenie" (niby to jest śmieszne, ale to prawda, co było pokazane w tym odcinku - wszyscy ciągle się śpieszą, nie mając czasu dla siebie), "Galareta społeczna" (wielu ludzi nie ma własnego zdania - jeśli ktoś wypowiada się na dany temat, inni ludzie mają dokładnie taka samą opinię, nawet nie zastanawiając się zbytnio nad tym, co naprawdę o czymś myślą). Takich odcinków było więcej, jednak podałam tylko takie przykłady.
Możnaby też zaliczyć do takich odcinków "Zbrodnię i karę".
To, że jak ktoś nie żyje, to się go tylko chwali i mówi się o nbim dobrze, a nie pamięta się, jak się zachowywało w stosunku do niego, gdy ten ktoś żył.
Zapewne obejrzeli max kilka odcinków i to w dodatku tych słabszych, stąd te negatywne opinie o Kiepskich. Może i pierwsze odcinki nie należą do najlepszych, ale na szczęście w późniejszych latach powstało sporo odcinków z dobrym humorem i przesłaniem jak np. Uśmiech losu lub wyżej wspomniane Przyspieszenie (świetnie pokazany ten cały wyścig szczurów).
No masz racje. Wogóle w tych nowych odcinkach brakuje mi tych świrniętych pomysłów Ferdka, tych jego interesów, np. dom kultury No ale w nowych odcinkach można podziwiać ciekawe efekty specjalne, super motywy jak np. ten co mam w =)avatarze - w starych odcinkach tego nie było!
Mi te efekty specjalnie nie przeszkadzają. Jeśli są dobre, odcinek ogląda się bardzo fajnie. Natomiast denerwowały mnie efekty specjalne w starych odcinkach, np. "Umcia Umcia", "Titanic".
No ale w nowych odcinkach można podziwiać ciekawe efekty specjalne, super motywy jak np. ten co mam w =)avatarze - w starych odcinkach tego nie było!
Akurat takie przenoszenie akcji wszędzie, gdzie się da (choć tak naprawdę jest to kręcone w studiu a tło jest nakładane komputerowo) w "Kiepskich" mi się nie podoba. Lepiej to wyglądało, gdy scenografia odwzorowywała klimat starej, zniszczonej kamienicy.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
A mi się to przenoszenie akcji bardzo podoba. Nudno by było gdyby Kiepscy cały czas byli w kamiennicy. A te sztuczne sceny bardzo fajnie wyglądają Nie mów że np. nie spodobała Ci się scena którą mam w avatarze? Albo częste ujęcia na dachu?
A mi się to przenoszenie akcji bardzo podoba. Nudno by było gdyby Kiepscy cały czas byli w kamiennicy.
No teraz nudno, bo kamienica jest odnowiona, pomalowana i nie ma żadnego klimatu. Dawniej, jak jeszcze kręcili w prawdziwej kamienicy, to klimat był rewelacyjny - wąski korytarz z drewnianą podłogą, zniszczona klatka schodowa - to było to!
Sheb napisał/a:
A te sztuczne sceny bardzo fajnie wyglądają Nie mów że np. nie spodobała Ci się scena którą mam w avatarze? Albo częste ujęcia na dachu?
No właśnie, średnio mi się podobają. W ogóle, próba "unowocześniania" tego serialu nie bardzo do mnie przemawia. O ile, sceny na dachu i na podwórku (jak np. w odcinku "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje") jeszcze mogą występować, o tyle jakaś jazda samochodem po mieście, sala taneczna, bar, sklep monopolowy Stasia to już przesada.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Dlaczego przesada? Bar u Stasia jest bardzo fajny. Są w nim fajne dialogi. A ta jazda samochodem naprawde mnie rozbawiła! Ekstra to zrobili. Albo był odcinek co uprowadziło ich UFO, też Ci sie nie podobał?
W odcinkach reżyserowanych przez Yokę zrobili z powrotem drewnianą podłogę wzorowaną na tą z kamienicy. Mnie również denerwuje odnowienie kamienicy. Wszystko takie kolorowe, pomalowane ściany na korytarzu, wymienione liczniki. To zupełnie nie pasuje. Wygląda zbyt ładnie. Żadnych zniszczeń, syfu (jak to było w odcinkach nagrywanych w prawdziwej kamienicy. Klimat serialu znika z każdą serią, chociaż są nieudolne próby przywrócenia (podłoga) jednocześnie dodając gorsze elementy.
Sheb, tobie pewnie chodzi o odcinek, w którym porwano z podwórka Ferdka, Paździocha, Waldka i Boczka, a wyrzucono ich gdzieś w polu (coś mi takiego świta). Jak go obejrzę to i ja opiszę więcej.
Mi scena z jazdy samochodem się bardzo nie podobała (o czym już pisałem). Wyglądała tandetniej niż w filmach z lat'60. Jest jeszcze odcinek "UFO", gdzie scena, w której Marian gra na organkach przywołując Ufo była dla mnie totalną żenadą, jeszcze ten kosmiczny spodek i muzyka zupełnie nie pasująca do serialu.
Mi bardzo podobają się sceny na dachu i przy sklepie u Stasia. Bardzo fajne były także sceny w odcinku "Morfeusz" i "Piwniczka". Były naprawdę super, a przy tym uśmiałam się do łez. Tak więc nie wiem, co macie przeciwko tym efektom specjalnym? Nudno byłoby, gdyby akcja Kiepskich przez ponad 300 odcinków działa się tylko korytarz-salon, kuchnia i sypialnia w mieszkaniu Kiepskich.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach