Pierwszy epizod: Wiara Czyni Cuda
Ostatni epizod: Szara Strefa
Grany przez: Kazimierz Ostrowicz
Imię i nazwisko: Borys (nazwisko nieznane)
Przydomek: Borysek
Gatunek: erotoman
Płeć: mężczyzna
Wiek: ok. 80 - 90 lat
Data urodzenia: ok. 1912-1922
Data śmierci: 2002
Zawód: emeryt (w przeszłości piekarz (żołnierz)
Żona: nie ma
Dzieci: nie ma
Adres: Wrocław 3/4
Wiara: katolik
Kocham Boryska- ta postać wymiata xD Stary erotoman hehe (ile ja takich dziadków w POlsce znam ho ho i jeszcze trochę )
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
ile ja takich dziadków w POlsce znam ho ho i jeszcze trochę )
O to mozna by casting zrobic na boryska
Borysek jest niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju- zresztą tak jak wszyscy aktorzy z KIepskich:D
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Jakto nie pasował?! Kompletna bzdura......przy takim toku myślenia dojdziemy do wniosku, że wogóle kiepscy to ponuryt żart....no cóż gust:(
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Może mnie źle zrozumieliście. Borysek był już bardzo schorowany i ledwo co chodził, do serialu był tak jakby wzięty na siłę. Nie byłby zły, jeśli byłby młodszy, a tak to nadawał się do teatru, co można poznać po mowie.
W tym serialu jest dużo starszych ludzi, więc on doskonale pasował. Ledwo co mógł chodzić - to było w sam raz do tego serialu. W końcu ŚwK tworzą ludzie biedni i w większości starsi.
Podobał mi się w odcinku "ziarno" , co mówił co chwilę :do piekarnika .
Tak, albo w rozmowie z babą z wąsami w odcinku "Wiara czyni cuda":
Baba: Mój mąż jak się do mnie zwraca to zawsze tylko "Proszę Pana".
Czy ja wyglądam na mężczyznę?
Ferdek: Ależ skąd..skąd że znowu, faceci się czasem golą.
(...)
Borysek do Baby: Nalej Pan trochę ciepłej, trochę zimnej, tak pół na pół.
Baba: Jaki Pan? No jaki Pan?
Borysek: Głośniej, ja nie słyszę.
Za każdym razem gdy widzę tą scenę to nie mogę się powstrzymać od śmiechu:D
Ja też lubiłem Boryska. Szkoda,że niezbyt często występował w ŚWK. Pamiętam, że na pytanie o to, jak sie czuje i jak tam zdrówko, odpowiadał bodajże ''jako tako po japońsku''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach