Wysłany: 2010-06-19, 06:59 Bielecki przedwcześnie kończy karierę
KArol Bielecki, reprezentant kraju w piłce ręcznej, kończy karierę. 11 czerwca podczas meczu towarzyskiego POLSKA - CHORWACJA nieszczęśliwie został uderzony palcem w lewe oko. Poczatkowo przewieziono go do kieleckiego Szpitala Wojewódzkiego, a potem przetransportowano do Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Tam została wykonana operacja poszycia oka. Po operacji media mówiły, że jest szansa powtotu na parkiet, ponieważ oko reagowało na światło. Niestety była wymagana druga operacja. Został przewieziony samolotem do Kliniki Uniwersyteckiej w Tybindze w Niemczech, gdzie został wykonany zabieg majacy poprawic parametry uszkodzonego oka. Niestety, operacja nie powiodła się, a Bielecki stracił oko. Jest zmuszony zakończyc karierę piłkarza, jednak nie załamuje się, chce wiązać dalej swoje życie z piłka reczną. Szkoda tak dobrego zawodnika.
Po części zródło TVN24
No, szkoda mi gościa. Nie pałam miłością do piłki ręcznej, ale zdarzyło mi się oglądać mecze z udziałem naszych Polaków. Ostatnio na Mistrzostwach Świata zajęliśmy bodajże 2 miejsce. A jeden z najlepszych zawodników mniej to na pewno duża strata dla zespołu.
david123lost napisał/a:
jednak nie załamuje się, chce wiązać dalej swoje życie z piłka reczną.
Może zostanie kiedyś trenerem kadry narodowej...?
Mam nadzieję że nasi szczypiorniści, mimo straty jednego zawodnika, nadal będą odnosić sukcesy
Nawet nie wiecie jaka to dla mnie załamka! Bielecki był w moich oczach prawdziwym bohaterem kadry Wenty, a teraz co??? Załamka....Przez taki głupi incydent ten wspaniały chłopak stracił dotychczasowe wyobrazenie świata...A do tego jeszcze przez wiele lat mógł wspomagać reprezentację.....Wielka strata dla polskiego sportu i światowego szczypiorniaka
P.S. Cieszę się, że podjęliście ten temat
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Dołączył: 20 Maj 2010 Posty: 212 Skąd: Wyspy Nonsensu
Wysłany: 2010-06-21, 05:51
szkoda chłopka, ale potwierdza się powiedzenie - przez sport do kalectwa, obecnie sport uprawiany na zawodowo-wyczynowym poziomie ze zdrowiem nie ma nic wspólnego, a często wręcz przeciwnie
A teraz to juz lekarze dają mu szansę powrotu i gry z jednym okiem...Aj, plotki i domysły i nie wiadomo komu wierzyć...Ja wierzę, że jeszcze wróci
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach