Ferdek i Paździoch zauważają przedłużającą się nieobecność ich sąsiada, Arnolda Boczka. Wkrótce okazuje się, że mężczyzna wyjechał. Krążą plotki, że wstąpił do seminarium duchowego. Paździoch jest przerażony. Uważa, że to może grozić upadkiem polskiego Kościoła.
Jak dla mnie najlepszy odcinek sezonu, a przynajmniej porównywalny z Jesienią Średniowiecza. Najlepsze sceny to Boczek u Kiepskich jako ksiadz, początkowa scena w łóżku, i rozważanie o kosciele, czy mistrzowskie HWDP Paździocha . Za żenującą piosenkę -1, ale i tak 8,5/10 dam
Sory za brak numeru w temacie, chciałem być pierwszy Ale myśle że moderator szybko to poprawi.
Odcinek bezsensu... myślałem że to będzie jeden temat odcinka a tu potem , że jest policjantem , że pojechał do Warszawy....byłby tego sens gdyby nie to że się śniło to Ferdkowi...i ta szybka zmiana scen.....co chwile inna odcinek 3/10
Najlepszy odcinek sezonu. Gdyby jeszcze gdzieś upchnęli Edzia (będzie w ogóle czy już nie?) to byłoby miodnie.
Sny Ferdka dotyczące księdza, policjanta i celebryty nawet śmieszne. Piosenka świetna, chodzi mi głównie o rymowaną treść. Naprawdę duży progres po wampirach z zeszłego tygodnia. A opis wcale na to nie wskazywał.
Jak zawsze ostatnio czyli... raczej słabo. Fabuła taka sobie. Boczek księdzem, policjantem i politykiem? Im już się kompletnie pomysły kończą...
Mimo to, było lepiej niż tydzień temu bo nie było aż takiej fantastyki a i okazji by się zaśmiać było więcej. Jako przykład podaję "CHWDP!" Paździocha czy jak Ferdek dzwonił na policję by powiedzieć o przewinieniach Boczka.
Minusy za:
- konstrukcję fabuły (m. in. te sny)
- piosenkę
- wkurzającego, wulgarnego Ferdka ("Wypierdzielać stąd!" na początku)
- poezję Halinki o Warszawie.
Natomiast scena z Boczkiem jako księdzem u Kiepskich też niespecjalnie mnie rozśmieszyła. Ogólnie to takie 4/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie był taki zły. Głupio zrobili z tymi snami Ferdka - 1 o Boczku księdzu był zaskoczeniem, ale w przypadku 2 kolejnych wiadomo było, że to nie dzieje się na jawie. Piosenka Boczka nawet niezła (tylko poco te dziewczyny?). Na plus:
- Mało scen z Mariolką
- W miarę ciekawa akcja (co nie znaczy, że śmieszna).
- CHWDP Paździocha
Na minus:
- Wcielenia Boczka (ksiądz, polityk, policjant) - wystarczyło wybrać jedno...
- Dziewczyny w greenboxie
- Wiersz Halinki
Oceniam 5/10. Nieco lepiej niż w zeszłym tygodniu.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Nie pozostaje mi nic powiedziec, tylko tyle, ze bardzo fajny odcinek to był
Na plus:
- Tekst Pazdziocha <wślizgnie się komu trzeba do dupy i Alleluja i do przodu>
- Akcja z kopertą podczas koledy
- Tekst ferdka <Jajka? chyba na miekko>
- Scena z wyprowadzanie Ferdka i Pazdziocha przez policjanta Boczka i CHWDP xD
- Doniesienie Ferdka na boczka przez telefon
- Teksty w tej piosence Boczka... np <Jak podesrasz mnie w biznesie i wydu*ną w CBŚ-ie> albo jakos tak
Na minus:
- Występ tych chłopców podczas kolędy
- Wiersz Haliny o warszawie
- Daremny greenboks
- cheerleaderki i te "jupi jajajaj"
- Zakonczenie
Do tych którzy non-stop krytykują - sami byście tego nie zrobili lepiej.
A odcinek mi się bardzo podobał, szczególne te sny Ferdka, niezłe teksty Paździocha.
Odcinek na 9.5/10. Odjęłem pół punktu za ten taneczny krok tej łysej pały xd
Całkiem śmieszny odcinek jak na dzisiejsze czasy. Nie był nudny, no i wreszcie coś się działo. A przede wszystkim było mało greenboxów i to w miarę sensownych. Podobało mi się większość scen z Boczkiem np. jak wyrywał Ferdkowi kopertę i w zakończeniu jego zdziwienie - sąsiedzi naszykowali mu wyżerkę, a ten nawet nie skapnął się dlaczego Nie było też Mariolki, więc kolejny plus. Co prawda nie podoba mi się, jak aktorzy piją wódkę i Paździoch w "co drugim" odcinku przychodzi do Ferdka z tym trunkiem, ale w tym odcinku było to przedstawione całkiem fajnie (wejście Paździocha i jego tekst "Pochwalony!"). Śmieszne też było, jak Ferdek powiedział, że Boczek podstępnie wyrwał dziecku torebkę cukierków. Do minusów zaliczam bezsensowny i wcale nieśmieszny wiersz Halinki (myślę, że ten serial jest nieodpowiedni do przekazów tego typu) i ogólnie rozmowy Ferdka z Haliną.
P.S. Piosenka Boczka też była całkiem, całkiem, choć mało śmieszna. Ale muszę powiedzieć, że ten podkład "jupi jaj" był cholernie wkurzający.
7-/10 (w tej serii)
elendil93,
Ja dla ładnych dziewczyn tego serialu nie oglądam. Równie dobrze mogłoby nie być ich w ogóle.
kamiqii,
Ależ dałeś argument. To po prostu widać, że nowe odcinki nie śmieszą już tak jak kiedyś. Nie ten poziom.
EDIT:
A jednak była Mariolka, ale nie miała za dużo do powiedzenia
_________________
Ostatnio zmieniony przez The Iceman 2010-11-07, 19:28, w całości zmieniany 2 razy
Dałem taki argument, bo innego nie można zastosować.
Nikt z nas na pewno by tego lepiej nie zrobił.
A może oni wcale nie idą na łatwiznę, tylko zwyczajnie nie mają pomysłów na nowe odcinki?
Moim zdaniem przydałoby się poszukać nowych scenarzystów, bo Aleksander i Katarzyna Sobiszewscy
się troche przeżarli, reżyser też nie jest bez winy
Fajny! Bardzo fajny odcinek. Boczek w roli księdza - mistrzostwo świata! Pasuje do niego: ksiądz przyjmuje pieniądze (400zł! :0)i mówi: ,,nie trzeba panie Ferdku, nie trzeba", w tym samym czasie wyciągając rękę po pieniądze. Ech...życie...
Rola policjanta tez niezła, A końcówka najlepsza: najlepiej będzie jeśli Boczek zostanie...Boczkiem!
6/10
odziwo jest to odcinek, ktory mozna obejrzec wiecej niz jeden raz,mysle ze ciekawa fabuła i wkrecanie boczka w roznego rodzaju zawody, nie podoba mi sie sam tytuł odcinka - uwazam ze odcinki powinny w jakikolwiek sposob przyblizyc wartosci w nim zawarte. Odcinek pozytywny 6-7/10
Fajny! Bardzo fajny odcinek. Boczek w roli księdza - mistrzostwo świata! Pasuje do niego: ksiądz przyjmuje pieniądze (400zł! :0)i mówi: ,,nie trzeba panie Ferdku, nie trzeba", w tym samym czasie wyciągając rękę po pieniądze. Ech...życie...
Piękny komentarz, to o kasie smutne ale prawdziwe
The Iceman - bardzo dobry komentarz, wyrwałeś mi większośc z ust, niemalże całkowicie się z tobą zgadzam
Ja osobiście trochę bardziej rozpisałem się, w temacie "najlepszy odcinek 12-ego sezonu"
Odcinek w miarę dobry jak na tę serię. Było kilka śmiesznych scen, m. in. z Boczkiem jako policjantem. Ale na minus bezsensowna poezja Haliny i piosenka Boczka (tekst jeszcze znośny ale te cheerleaderki do kitu). Podnoszę ocenę - 5/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Ale na minus bezsensowna poezja Haliny i piosenka Boczka (tekst jeszcze znośny ale te cheerleaderki do kitu).
A mi się to właśnie bardzo podobało; tak jak większość scen, jeśli nie wszystkie; piosenka jednak najbardziej Scena z Boczkiem jako policjantem też była bardzo dobra; a jeśli chodzi o realizację fabuły, to całkiem ciekawy pomysł z tym mieli. Nie było to najlepsze wykorzystanie scenariusza, ale nie było też bardzo słabe. Odcinek miał drugie dno i to też jest ważne, więc...
Ekstra sny Ferdka o tym,że Boczek jest księdzem i o tym,że Arnold jest policjantem.Ciekawy pomysł a więc 10/10.Piosenka z Boczkiem w roli głównej też niezła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach