Wysłany: 2010-06-09, 20:04 336 Ósme dziecko stróża
Opis: Ferdek otrzymuje propozycję, aby zostać ojcem chrzestnym dziecka kolegi z osiedla. Mężczyzna usiłuje wykręcić się od zaszczytu, gdyż obawia się niepotrzebnych wydatków.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Bez sensu ten odcinek. Nieśmieszne sceny, teksty też. W momencie, gdy odcinek się kończył myślałem, że dopiero się rozwija.
Na minus rola tego fryzjera (Dracz). Irytował mnie niezmiernie, chociaż miał fajny ten tekst, który kilkakrotnie powtarzał; "A d*&a taaka pre pana!"
Nie obyło się bez Arrivederci Roma oraz scen poza kamienicą.
3,5/10
_________________ Bresso!!!(!11
Ostatnio zmieniony przez jblaze 2010-06-09, 20:36, w całości zmieniany 2 razy
Odcinek średni. Fajny był początek i zakończenie. Najlepszy był tekst Badury jak Halinka zapytała się go: A gdzie pana dzieciątko?, a Badura: Zaraz będzie, skoczył do kiosku po fajki. Minusem było to, że Paździoch i Boczek pojawili się tylko raz. Greenboxy w tym odcinku nawet mi się podobały, bo nie były takie kolorowe jak w poprzednim. Moja ocena odcinka to 6/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Słabo. Rozśmieszył mnie tylko początek z informacją o usunięciu prezesa TVP. Potem już znacznie gorzej:
- fabuła bez sensu, zakończenie też
- wkurzający Ferdek i tradycyjne żałosne "wypierdzielaj stąd" do Boczka oraz to małpowanie w pościeli
- wulgarna Halina i "arrivederci Roma"
- greenboksy i to aż pięć: park, salon fryzjerski, cmentarz, dom Badury i kościół
- postaci Badury i tego fryzjera - bezsensowne, nic nie wnoszące, wkurzające
3/10 - czas kończyć ten serial...
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
A mi tam sie podobał. Żaden moment mnie nie wkurzał. Gościu grający Baturę zagrał go świetnie. Zaliczę go do pozytywnych odcinków tego sezonu. Rzeczywiście początek odcinka rozwalił Jedyny minus jaki widzę, to ze skończył się za wcześnie, gdy akcja dopiero powinna sie rozpocząć
Najlepsze sceny:
-prezes tvp
-a d*&a taka
-Ferdek w pościeli
-Paździochowa
-gdzie dzieciak? skoczył po fajki....
-Ja wychodzę i nie wiem czy nawet nie do adwokata
-A powiedz mi kto to jest (nie pamietam imienia, ale ten gosciu ze złomu)
Jak sobie cos przypomnę to dopiszę, ale pamietam że było tego wiecej
7,5/10
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-06-09, 21:34, w całości zmieniany 3 razy
O właśnie, jeszcze te retrospekcje. To, że wykorzystywały greenboksy, to jeden minus. Ale generalnie nie podoba mi się taka konstrukcja odcinka, która wykorzystuje wspomnienia, opowieści aktorów. A w tym odcinku tak właśnie było. W zasadzie cała pierwsza połowa do reklam to były tylko te wspomnienia Ferdka, z których finalnie dowiadujemy się, że ma być ojcem chrzestnym (czyli główny problem odcinka zostaje nakreślony dopiero w jego połowie - rewelacja) a reszta to sceny niezwiązane z główną akcją (wiadomości w TV, spotkanie z Boczkiem, zmiana pościeli i wygłupy Ferdka, spotkanie z tą kobietą w parku).
Te wszystkie sceny wraz ze wspomnieniami pokazują nam tylko, jak słaby był odcinek. Bo ich celem była zapchanie odcinka by trwał 22 minuty. Bo jakby go okroić z tego wszystkiego to zostaje nam tyle: Ferdek ma zostać ojcem chrzestnym jakiegoś dziecka, obiecał po pijaku a nie chce, Halina go zmusza, idą i okazuje się, że to dziecko to dorosły facet. I to ma być cały odcinek serialu komediowego?
Ostatnio zmieniony przez paździoch91 2010-06-10, 09:24, w całości zmieniany 1 raz
najlepsza była rola Dracza i Badury, ale green boxy, zkurzająca Halinka z Ferdkiem zepsuli odcinek...Słabizna....Po opisie wnioskowałam, że może byc lepiej, ale nie z takim wykonaniem. Kompletne dno Niestety....
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Odcinek nudny i praktycznie o niczym.
Ten aktor który grał Badurę i kiedyś kominiarza caałkowicie mi nie pasuje do Kiepskich natomiast fryzjer był całkiem ok.
Obecne odcinki mogą być śmieszne dla dzieci z pierwszych klas podstawówki, których poziom rozumowania jest marny. Dla dzieci takie żałosne teksty, wyzwiska i krzyki mogą być śmieszne.
Polska chce się ambitnie śmiać, bo obecny humor jest humorem spod budki z piwem. To są niskie loty, to po prostu jest kiepskie(163, Humor telewizyjny)
Ten odcinek to w pewnym sensie powtórka "Rolki czyli total Gigant"
A co w nich było podobnego?
W odcinku "Rolki" ferdek obieca po pijaku kupić wrotki i prubuje się wykręcić natomiast "8 dziecku stróża" ferdek po pijaku obiecuje że będzie chrzestnym i prubuje się od tego wykręcić.
Słaby odcinek, czyli norma... Chociaż nie wiem czy ktoś zauważył w minucie 19.48 na ipli, śmiech Ferdka, mi on przypomniał starego wyluzowanego Ferdka.
Ocena 2,5/10
Ogólnie to dno i 5 metrowy muł.
Jedyne co mi się w nowych odcinkach podoba, to to co leci u Kiepskich w telewizorze
Z tym prezesem było genialne, ale później jak zwykle spartaczyli po całości ...
Muszę przyznać, że gdy oglądam odcinki na kompie to bardziej mi się podobają niż w TV. Nie wiem czemu...
Na plus:
- prezes TVP
- fryzjer
- syn Badury
Na minus:
- dużo bezsensownych scen, akcja zaczyna się pare minut przed końcem
- nuda
- mało śmiesznych tekstów poza początkiem
Ogólnie odcinek na pewno poobcinany, skoro śmiali się z TVP to i z prezydenta pewnikiem także.
Wnerwiają mnie też te "upychacze". Jeszcze do niedawna akcja odcinka rozpoczynała się z pierwszą-drugą sceną. Teraz do połowy musi być scena łóżkowa, picie z Paździochem w nocy, kłótnia z Boczkiem, z Halinką i dopiero od połowy zaczyna się właściwa fabuła, a pod koniec jest upchane tyle scen, aż do przesady.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach