Odcinek dobry , ale nie świetny przez niektóre wynalazki ....
Z landrynką byłw porządku , Boczek naprawdę mnie rozśmieszył !
Z magnesem w butach też był niezły ...
Ale transporter alkoholu (czy jak to się tam nazywa...) był już taki trochę bezsensu ...
Z rajstopą na głowie ujdzie ...
Rower był bardzo słaby ...
A z pralką i workiem na zwłoki był bardzo , ale to bardzo beznadziejny ! I jeszcze te efekty ...
Pół na pół czyli ocena 5/10 ... Ale właściwie nie nudził więc 6/10
Odcinek był naprawdę dobry, szczególnie scena w której Ferdek zapukał w sufit, aby Boczek przyszedł i podniósł z ziemi landrynke. Ta scena rozśmieszyła mnie jak mało która w tym odcinku. Wynalazki były jak dla mnie troche 'prymitywne', bo każdy głupi wpadłby na tak banalne pomysły, no ale morał odcinka był bardzo trafny: 'geniusz tkwi w prostocie' i to jest szczera prawda .
Grabowski zagrał trochę sztywno (szczególnie na końcu), ale niech już będzie, dam ocenę 6/10.
Odcinek nawet dobry.
Plusy:
- Śmieszne wynalazki Ferdka
- Dobra gra aktorów
- Końcowa scena
- Scena z TV (przynajmniej nie ma TV na cały ekran )
- Fajne teksty
Minusy:
- Greenboksy
- Malinowska
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach