W rodzinie Kiepskich powstaje spór na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Podczas małżeńskiej sprzeczki Halina przyłapuje Ferdka na tym, że nie ma on kompletnie pojęcia, co symbolizuje zając w tradycji wielkanocnej. Ferdek postanawia za wszelką cenę wyjaśnić sprawę wielkanocnego zająca. Jak się okazuje niestety jest mu bardzo trudno skądkolwiek uzyskać jednoznaczną odpowiedź...
W rodzinie Kiepskich powstaje spór na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Podczas małżeńskiej sprzeczki Halina przyłapuje Ferdka na tym, że nie ma on kompletnie pojęcia, co symbolizuje zając w tradycji wielkanocnej. Ferdek postanawia za wszelką cenę wyjaśnić sprawę wielkanocnego zająca. Jak się okazuje niestety jest mu bardzo trudno skądkolwiek uzyskać jednoznaczną odpowiedź...
Nic z tej nowiny, Już jest prawie od dwóch tygodni.
Kod:
Aby móc zobaczyć zawartość umieszczoną w tagu [ CODE ] musisz się zarejestrować
Ostatnio zmieniony przez sigi 2010-04-01, 19:43, w całości zmieniany 2 razy
No niestety jestem zawiedziony. Już po opisie wiedziałem, ze odcinek będzie o niczym, ale takiego dna się nie spodziewałem. Szkoda 2/10. o ile te poprzednie dało sie oglądać, ten po prostu przynudzał. mam nadzieję, ze to był ten najgorszy odcinek sezonu.
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-03-31, 20:30, w całości zmieniany 1 raz
Dno, dno i jeszcze raz dno. Głupie sceny, sam pomysł na odcinek słaby. Nie było nic śmiesznego poza ostatnim tekstem "Alleluja i do przodu!" i koszykiem Boczka. Ten serial się stoczył.
Elvis Scatter: to właśnie zakończenie w mojej opinii było bez sensu. Tak jak cała fabuła. Plus:
- wkurzająca gra Mariolki
- rozmowy o polityce
- sceny w greenboksie
- sen Ferdka.
No i oczywiście bezsensowny scenariusz. O Wielkiejnocy już było trochę w odcinku "Azazel Pazuzu". Ten odcinek to kolejne potwierdzenie reguły, że powracanie do wykorzystanych już tematów powoduje zepsucie serialu.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Dno ;/ w ogóle nie wiadomo o co chidziło.. harmider w tym odcinku ;/ Nieporządek. Czekamy na środę... Czy dalej będzie dno z wodorostami czy może odbiją się od dna w co z całego serca nie wierze. 3/10 . Gorzej od "Konflikt Pokoleń" xD
_________________ Masz pytania o Kiepskich ? Chcesz pogadać o ŚWK, szukasz czegoś? Pisz do mnie
Jedynie śmiesznie było jak Helena darła się na Pażdziocha, a Boczek szedł święcić koszyk....reszta nuda....
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Scena w parku była sztuczna, ale wystąpił tam jedyny dobry tekst Kozłowskiego o tym, że poszedł ze święconką do kościoła, bo mu baba dupę truła xD
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
ten odcinek był bardzo nudny, najgorszy w tej serii. Ta scena z poprzebieranymi aktorami na rycerzy to tak w moim odczuciu taka"zapchajdziura" która miała wypełnic odpowiedni czas trwania odcinka (22 min). Boczek z koszyczkiem i "alleluja i do przodu" to jedyne smieszne sceny odcinka
Raczej słaby odcinek (standard w 11. i 12. serii ). Tak krótko mówiąc, to minusy za: politykę, nudny temat przewodni, greenboks, słabą grę Grabowskiego, małą ilość śmiesznych teksów, sen Ferdka i zakończenie.
Śmieszny byłby początek z choinką i "Hej kolęda, kolęda!" tyle, że Grabowski słabo to zagrał. 3/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Beznadzieja kompletna. Już gorzej chyba nie mogli tego zrobić. Grabowski fa-tal-nie grał, jakby mu się nie chciało (możliwe,że tak było, ale co mnie to gówno obchodzi), Marzena Kipiel-Sztuka była zbyt wesolutka i swawolna jak na grę tej postaci, Basia Mularczyk...bywało znacznie gorzej.
W sumie to z tego odcinka podobała mi się gra Gnatowskiego i tekst Boczka: "Ave Cezar, imperator, w mordę jeża!"
Aha, zapomniałam dodać,że głupio wyszedł tekst z polityką. Mogło być zabawniej,choć i tak nie lubię nawiązywania do polityki w serialach komediowych.
3,5/10
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Ostatnio zmieniony przez Casa 2011-02-03, 16:54, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo słaby był ten odcinek, ale panowie nie przesadzajmy . Scena z koszyczkami i ta z choinką była niezła. Grabowski gra jak stary dziad Niestety. Nie ma w nim ani krzty radości z gry. Jak mu coś nie pasowało. Eh może Walduś go wyratuje, mam taką nadzieję.
Odcinek 4.5/10
Ferdkowi nic się nie podoba, święta robione na siłę. W każdym sezonie jest robiony w ten sposób "świąteczny" odcinek. 4/10, mógł się podobać Boczek i tradycja na jego sposób.
Nie był aż tak słaby ten odcinek, według mnie, choć do najlepszych na pewno nie należał.. Mi się podobał ten biskup jak się śmiał we śnie na korytarzu i ostatnia scena
7/10
_________________ Grzeczniej proszę ! ~~
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-07-03, 09:10, w całości zmieniany 1 raz
"Paździoch święcił dolary i Euro"
"Na Wigilię to więcej potrwa się je a na Wielkanoc to tylko jaja i kiełbasa"(Boczek jak zwykle myśli tylko o jedzeniu).
Kłótnia Mariana i Heleny na plus.Pozytywny też taniec Mariolki.
Na minus przebieranki Paździochów i Boczka oraz sen z biskupem i scena z Kozłowskim.
"Panie Ja se wódkie normalnie święce"(głupota Boczka).
6/10 i szkoda,że nie było innych wielkanocnych odcinków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach