Marian Paździoch ma nowe hobby - astronomię. Lubi obserwować przez teleskop konstelacje. Pewnego mglistego wieczoru, gdy nie widać żadnego z gwiazdozbiorów, przypadkowo zaczyna podglądać kobietę mieszkającą w sąsiednim bloku. Naukowe obserwacje stopniowo przeradzają się w erotyczną fascynację.
Jak myślicie, jaki będzie ten odcinek? Po opisie widzę, że zapowiada się ciekawie.
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Podobnie jak 326 "Tamten świat" No niestety 10 lat kręcenia serialu i pomysły się skończyły
Można też powiedzieć, że właściwie odc. 324 ''Wspólnota'' jest bardzo podobny do odcinka 231 ''Remoncik'' - tam też motywem przewodnim był remont kamienicy.
Co do tego odcinka, to myślę, że zapowiada się on ciekawie. Nie ma jakiegoś łudzącego podobieństwa do starszych odcinków.
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
A mnie jedno dziwi. Odcinek będzie o Paździochu, więc aż prosi się by tytuł brzmiał Andromenda a nie andromeda. dziwne, że ludzie nadający tytuł temu odcinkowi na to nie wpadli. Niby taki mały szczegól, a wiele osób miało by od razu inne nastawienie do tego odcinka. Zobaczymy. Oby był przynajmniej na takim samym poziomie jak dwa poprzednie
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-03-16, 21:08, w całości zmieniany 1 raz
Pierwszy odcinek oceniałem na 8/10, drugi 7/10, temu dam 7,5/10. Było kilka naprawdę fajnych sytuacji. Mniej Greenboxa niż się spodziewałem, pomysł na końcówkę bardzo dobry, tylko wykonanie troszkę gorsze, ale ogólnie pozytywne wrażenia.
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-03-17, 20:32, w całości zmieniany 2 razy
Właśnie sobie przypomniałem i muszę stwierdzić, że to jeden z lepszych odcinków Yoki. Gra aktorska była bardzo dobra, ciekawa fabuła i dużo zabawnych tekstów, np.
- Paździoch: Był, a nie ma, no karwasz twarz.
- napis w gazecie: Zapinając spodnie stracił męskość.
- Paździoch: Nie szarp pan, to nie wór z kartoflami.
- Boczek: Pan tam wódkie masz panie.
- Baczek: Panie, nie bydź pan świnia, dej pan chociaż kielicha.
- Halinka: Normalne świnie, jedna łysa, druga wąsata.
- Halinka: Astronom, erosoman gawędziarz.
- Boczek: Akurat, będziesz pan se normalnie na gołe dupę z dachu patrzył.
- Paździoch: Co pan pieprzysz, co pan pieprzysz! Erotomanie!
- Boczek: Panie Ferdku ja żem sam słyszł przez okno jak pani Halinka mówiła, że pan żeś jest normalnie erotoman jeden z wąsami i pan se na gołe dupę przez lupę patrzysz.
Dobra była jeszcze scena na dachu, a w szczególności moment jak Paździoch zaczął tańczyć. Ocena pozostaje bez zmian 8/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Po poczatku myslalem ze to bedzie kolejna beznadzieja i opowiastka o kosmosie, jednak w toku akcji sytuacja mnie zaciekawila do tego stopnia ze odcinek po prostu uwazam za bardzo dobry, daje 8/10 bo bylo naprawde duzo scen, szczegolnie rozmowa Pazdziocha z Boczkiem przed kiblem . Zobaczcice jaka zmiana dokonala sie z seksualnoscia Pazdziocha, w pierwszej serii uchodzi za impotenta a tu nagle jest rozpalony ogniem namietnosci do kobiety i z tym sie obnosi.
Odcinek bardzo słaby. Bezsensowny pomysł, mało humoru, nuda i dłużenie się. Wkurzały mnie też teksty Paździocha; coś, że samica wyczuwa obecność innej samicy i dąży do kopulacji. W tych nowych odcinkach Paździoch często pieprzy bez sensu...
Cała akcja z podglądaniem tej kobiety też do kitu a jak ona zaczęła śpiewać tą arię a Paździoch tańczyć na dachu to myślałem, że nie wytrzymam tego dłużej.
Jak Ferdek powiedział na dachu "Pierdzielę, idę do domu" to pomyślałem dokładnie to samo: "Pierdzielę, wyłączam to badziewie" ale ostatecznie za radą Paździocha wytrzymałem jeszcze te kilka minut.
W zasadzie śmieszne było tylko wścibstwo Boczka.
2/10
Niestety, nie mogę powiedzieć, że to był najgorszy odcinek 11. sezonu. Bo były przynajmniej dwa jeszcze gorsze...
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Hehe a mnie ucieszył w tym odcinku jeden szczegół. Na poczatku Ferdek mówił że chciał iść na studia do "Marborka" (Malborka) Mieszkam koło Malborka więc się ucieszyłem ale chyba tam nie ma studiów
_________________ Reklamaa.... w NRD!
Coś dla scenarzystów nowych odcinków:
Odc. 34.
Ferdek: "Wódy..... Walduś, ja nie jestem alkoholikem, ja jestem... piwoszem."
Paździoch w co drugim odcinku ma jakieś chore problemy. Żeby to jeszcze było śmiesznie zrobione, a tak... Małe atuty odcinka to kilka nawet niezłych tekstów. 4,5/10.
Słaby odcinek i kiepski pomysł z podglądaniem tej brzydkiej baby.Fajne teksty miała za to Halinka,świnia jedna łysa a druga wąsata.Daje więc tylko 5/10 bo miało być tylko 3 ale za śmiesznie wyglądającego połamanego Mariana dodałem 2 pkt.
O ja p... jaki żal ten odcinek
Nie lubię zbytnio tych głupich pomysłów, dziwactw i filozofowania Pażdziocha ale tu to już obrazili widza ewidentnie. Wszystko było od początku do końca głupie jak nie wiem co. Nie ma nawet co się rozpisywać, bo to totalna żenua.
To m.in. przez takie właśnie odcinki odpuściłem sobie na pewien czas Kiepskich.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-04-26, 20:12, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach