Pewnego dnia Ferdynand Kiepski dowiaduje się od prezesa spółdzielni mieszkaniowej, że można uzyskać fundusze z Unii Europejskiej na remont kamienicy. Każdy z sąsiadów ma na tę sprawę inny pogląd. Jedni odnoszą się entuzjastycznie, niektórzy nieufnie lub obojętnie, jeszcze inni wietrzą osobiste korzyści. Aby dojść do porozumienia, mieszkańcy decydują się na wybranie osoby, która będzie godnie reprezentować interesy wszystkich.
Niepotrzebnie zakładasz temat przed obejżeniem odcinka. A sam odcinek średnio mi się podobał, był znacznie gorszy od odcinka "Urodziny". Najlepszy był Koszałkowski ze swoimi kalesonami. Za to bardzo denerwowała mnie w tym odcinku Mariolka.
No odcinek troszeczkę słabszy od pierwszego, ale i tak trzymał o wiele wyższy poziom niż seria 10. Było kilka naprawdę dobrych momentów, znowu świetne zakończenie, no i Koszałkowski z kalesonami wymiatał. ogólnie oceniam 7,5/10 całkiem fajny
Też mnie denerwowała, bo grała sztucznie. Ogólnie odcinek niezły. Mimo, że nie lubię gdy akcja toczy się poza kamienicą, to ostatnia scena nie była najgorsza. W sumie to oceniłbym ten odcinek na 6+/10
_________________ No to cyk, jak powiedział budzik do zegarka.
Odcinek dobrze zrobiony, tylko temat nieciekawy. Nie podobało mi się to, że aktor ledwo skończył kwestię i od razu, zbyt szybko następowała zmiana sceny. 7,5/10
_________________ Bresso!!!(!11
Ostatnio zmieniony przez jblaze 2010-03-10, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
No i ze zdumieniem stwierdzam, że drugi odcinek 11. sezonu również trzymał poziom. Owszem, to nie to, co kiedyś, ale można było się pośmiać. No i to zakończenie wcale tak nie raziło.
Na razie jest lepiej niż w poprzednim sezonie. Zobaczymy, co będzie dalej.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Obejrzałem na ipli i stwierdzam, że odcinek słaby, nudny, nieśmieszny i wkurzający. Poprzedni był nieco lepszy, ale też do niczego. Ten tutaj ("Wspólnota") oceniam na 3/10, a to 3 ze względu na Kozłowskiego, który obecnie jest chyba najlepszą postacią.
Ale i tak serial do dupy, oglądam tylko i wyłącznie z ciekawości, nie dla przyjemności. Mam nadzieję, że to już ostatni sezon i przestaną katować kultowych Kiepskich.
Według mnie odcinek bardzo dobry, Ferdek wrócił do formy(uśmiechnięty), Boczek nie robi z siebie debila, świetna gra p Gałły. Scenariusz także dobry. Ocena 7/10
A Koszałkowski zmiażdżył system, przypominał mi swoja postacią Boryska, mógłby częściej gościć w serialu jak i postać Malinowskiej nie była zła
Ostatnio zmieniony przez locka 2010-06-13, 20:58, w całości zmieniany 3 razy
Obejrzałem na ipli i stwierdzam, że odcinek słaby, nudny, nieśmieszny i wkurzający. Poprzedni był nieco lepszy, ale też do niczego. Ten tutaj ("Wspólnota") oceniam na 3/10, a to 3 ze względu na Kozłowskiego, który obecnie jest chyba najlepszą postacią.
Ale i tak serial do dupy, oglądam tylko i wyłącznie z ciekawości, nie dla przyjemności. Mam nadzieję, że to już ostatni sezon i przestaną katować kultowych Kiepskich.
Muszę się z tobą zgodzić. Odcinek był bardzo słaby i mało śmieszny. Owszem, aktorzy grają dość dobrze, ale pomysły na odcinki widocznie twórcom wyczerpały się kilka serii temu, teraz jest już tylko gorzej. Nawet nie rozwinęli planu Paździocha, poucinali kwestie, a wszystko po to, żeby były te 22 minuty.
_________________
Ostatnio zmieniony przez The Iceman 2010-03-11, 12:49, w całości zmieniany 1 raz
Mariolka była strasznie wkurzająca, strasznie sztucznie grała.
Dokładnie. To co mówiła o Koszałkowskim, to wcale nie było śmieszne. Zauważyliście, że twórcy dodali sztuczny śmiech, gdy Mariolka śmiała się na kanapie? Chyba że mi się tylko tak wydaje.
GoogleBoot napisał/a:
Jest już na Ipli? Chcę obejrzeć go dokładnie bo wczoraj tak jednym okiem tylko patrzyłem.
Obejrzyjcie sobie odcinek Humor telewizyjny (163) i powiedzcie, czy nie kojarzy wam się to z obecną sytuacją ŚWK? Odcinki 245+ włącznie z 324 niestety są słabe ;(
Kozłowski najlepszy "a puknij sie Pan w ten pusty cymbał" zero sztucznosci Ferdek tak samo z Pazdziochem prosze Panstwa ten Pan jest pod wpływem alkoholu:)
Ostatnio zmieniony przez Parco 2010-03-31, 00:13, w całości zmieniany 1 raz
po ponownym obejrzeniu odcinka dzisiaj na Polsacie podwyższam ocenę na 9/10, ten odcinek podobnie jak pierwszy był bardzo dobry i obfity w wiele śmiesznych scen, no a Koszałkowski to już absolutne mistrzostwo , Nie oceniłem go na 10 przez wkurzającą Mariolę, ale to jedyne co mi się nie podobało, początek 11 serii naprawdę trzymał wysoki poziom.
Odcinek średni, ale jak na ten beznadziejny sezon i tak dość dobry. Zakończenie, mimo że w greenboksie, było ciekawe i zaskakujące, podobnie jak cała postać Koszałkowskiego. Mimo wszystko, to był aktor tylko na jeden odcinek, na dłuższą metę nie sprawdziłby się. Mariolka rzeczywiście wkurzała. 5/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
A mnie się nawet podobał ten odcinek. Dość fajne dialogi, wreszcie wyluzowany Ferdek, genialny Kozłowski No i szczerze mówiąc to ten Koszałkowski też mi się podobał, chociaż bardzo przypominał Boryska ;o A Mariolka tragicznie.
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach