Ferdynand Kiepski kończy 60 lat i postanawia urządzić przyjęcie dla sąsiadów i znajomych. Chce zgromadzić odpowiednią ilość alkoholu, ale obliczenia pokazują, że wciąż jest go za mało.
Ciekawe czy będzie fajny: to zalezy od wyglądu Ferka, scenariusza i gry aktorskiej- powinno być mniej Mariolki i Halinki, a więcej Edzia, Kozłowskiego, Dominiki Kurdziel i Mariusza Czajki- wtedy byłby git
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Ciekawe czy będzie fajny: to zalezy od wyglądu Ferka, scenariusza i gry aktorskiej- powinno być mniej Mariolki i Halinki, a więcej Edzia, Kozłowskiego, Dominiki Kurdziel i Mariusza Czajki- wtedy byłby git
też sie dziwie że w sezonei 10 nie było prawie w ogole edzia ;/ przecież odcinki ze Smoleniem są fantastyczne
Nawet fajny odcinek. Bardzo podobała mi się scena jak Kozłowski przychodzi do Kiepskich z 2 skrzynkami wódki a Halinka przerażona mówi "aż 2 skrzynki wódki?" na co Kozłowski "niech sie pani nie martwi mam jeszcze trzecią".
Ferdynand Kiepski kończy 60 lat. Z tej okazji postanawia urządzić huczne przyjęcie dla sąsiadów i znajomych. Stara się zgromadzić odpowiednią ilość alkoholu, żeby zabawa udała się wspaniale. Jego wnikliwe obliczenia pokazują, że alkoholu niestety wciąż jest za mało. Zaczyna więc poszukiwania wszelkich źródeł, aby pozyskać jeszcze większą ilość trunku...
No powiem szczerze. bardzo pozytywne zaskoczenie. wiele fajnych sytuacji, sensowne zakończenie. Ferdek o wiele bardziej wyluzowany. Wszystko złożyło się na niezłe 8/10. Czekam na kolejne
Nawet całkiem całkiem ten odcinek. To znaczy, może nie był super rewelacyjny ale byłem nastawiony na coś gorszego. Wystąpił Edzio i nawet miał jakiś rymowany tekst. Poza tym, bohaterowie grali dość naturalnie, byli wyluzowani. Fabuła ciekawa i sensowna a nie jakieś dziwadło, jak "Niestabilność" czy "Skowyt". Nie było żadnych wspomnień, wyobrażeń, retrospekcji, greenboksów (poza sklepem monopolowym ale to krótka scena).
Ogólnie oceniam 8/10. Choć może być tak (obym się mylił), że dali na początek najlepszy odcinek serii a kolejne będą idiotyczne na miarę "Niestabilności".
Inna sprawa to kwestie techniczne. I tu niestety gorzej. Zauważyłem, że coś pokombinowali przy przejściach video.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Inna sprawa to kwestie techniczne. I tu niestety gorzej. Zauważyłem, że coś pokombinowali przy przejściach video.
Też to zauważyłem odcinek mam nagrany więc to przeanalizuję. Tak na oko wyglądało mi to jakoś tak na grubszą kreskę.. ale może się myle bo to trawa z 3 sekundy.
Wczorajszy odcinek był słaby. W ogóle się nie uśmiałem. W dodatku Ferdek starał się załatwić wódkę. Jakie to biesiadne... Już na pewno uśmiałbym się, jeśli chodziłoby o piwo. Edzio widać że jest wyczerpany, a Paździoch trzyma się nawet dobrze. Ciekaw jestem skąd sąsiedzi wiedzieli o Ferdka urodzinach, skoro nawet on o tym początkowo nie wiedział (i zapewne nigdy ich nie wyprawiał). Kolejna wpadka jest taka, gdy Ferdek idzie do kibla, gada z Boczkiem, ale do kibla już nie wchodzi, tylko wraca do mieszkania. Ferdek ma ciut więcej motywacji, ale scenariusz jest za słaby.
6.5/10
Sheb napisał/a:
Właśnie przez brak urozmaiceń serial staje się monotonny i nudny... Odcinek nie był zły.
Kiedyś nie było greenboxów (w starych seriach, chyba że zaliczymy występy w telewizji) i było jeszcze lepiej. Jeśli chodzi o urozmaicenia, to na pewno nie tą drogą.
_________________
Ostatnio zmieniony przez The Iceman 2010-03-04, 07:40, w całości zmieniany 2 razy
Ferdek wreszcie nie wyglądał na ciągle wkurzonego. Uśmiechał się, był wyluzowany. Sądzę że ten odcinek na pewno był lepszy od niektórych z poprzedniej serii.
Wczorajszy odcinek był słaby. W ogóle się nie uśmiałem. W dodatku Ferdek starał się załatwić wódkę. Jakie to biesiadne... Już na pewno uśmiałbym się, jeśli chodziłoby o piwo. Edzio widać że jest wyczerpany, a Paździoch trzyma się nawet dobrze. Ciekaw jestem skąd sąsiedzi wiedzieli o Ferdka urodzinach, skoro nawet on o tym początkowo nie wiedział (i zapewne nigdy ich nie wyprawiał). Kolejna wpadka jest taka, gdy Ferdek idzie do kibla, gada z Boczkiem, ale do kibla już nie wchodzi, tylko wraca do mieszkania. Ferdek ma ciut więcej motywacji, ale scenariusz jest za słaby.
6.5/10
Edzio grał jakoś tak dziwnie, widać że jakiś on schorowany , bez uśmiechu i głosik marny .
Jak na to co widzieliśmy w poprzedniej serii to odcinek był dobry. Cieszy na pewno widok Edzia nawet jedną rymowanke miał. Zobaczymy co będzie za tydzień
Bardzo podobała mi się scena jak Kozłowski przychodzi do Kiepskich z 2 skrzynkami wódki a Halinka przerażona mówi "aż 2 skrzynki wódki?" na co Kozłowski "niech sie pani nie martwi mam jeszcze trzecią".
No, powiedzmy. Ten tekst był zarąbisty. I jedyny dobry w tym odcinku jak na mój gust.
Jak na premierowy odcinek był bardzo bardzo dobry Śmieszne sytuacje i teksty, a do tego przyzwoita gra głównych aktorów. Nawet Halinka mnie mniej wkurzała niż kiedyś....Ferdek końcu wyluzowany i śmieszny, a zakończenie właśnie takie jak powinno być Wielki plus za udział Edzia i jego rymowanki, których nie słyszeliśmy od trzech sezonów i dobry występ kOzłowskiego....Odcinek o wiele lepszy od "Bilansu Kwartalnego" i myślę, że możemy spodziewać się naprawdę przyzwoitej serii....
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Jak sceptycznie podchodzę do produkcji nowych odcinków, tak ten premierowy Patricka Yoki mogę ocenić 6,5/10. Bardzo dobry odcinek, przede wszystkim niezła gra aktorów.
Nawiązując do Ryszarda Kotys to widać już, że się coraz bardziej starzeje jednak jak na jego wiek to można mu pozazdrości, zaś Bohdan Smoleń widać, że jest strasznie schorowany, słychać to zwłaszcza po jego głosie. Życzę mu dużo zdrowia, i by mógł dalej swoją grą zaszczycać kamienicę przy ulicy ćwiartki 3/4.
Ostatnio zmieniony przez locka 2010-06-13, 20:57, w całości zmieniany 2 razy
moim zdaneim przejscia są normalne tylko zle jest to, że są wolniejsze niz wcześniejsze co troche psuje ogolenie wizerunek graficzny
a ten pasek czarny miedzy przejsciem to dla mnie nie robi różnicy
Ostatnio zmieniony przez creaultra 2010-03-05, 15:22, w całości zmieniany 2 razy
Witam po długiej nieobecności. Odcinek bardzo mi się podobał bo, nie było w nim sztuczności jaka była w odcinkach poprzedniego sezonu a poza tym było w nim sporo zabawnych sytuacji i fajne dialogi. Moja ocena to 9/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
obejrzałem go dzisiaj ponownie na Polsacie, powiem krótko, nie ma drugiego tak świetnego odcinka wśród odcinkow Yoki, dostrzegam to szczególnie teraz po 12 sezonie, nie było w nim tak dobrego odcinka, podwyższam ocenę i daję 10/10, genialne dialogi, ogromna ilośc zabawnych scen, no i ostatnia odkąd pamietam rymowanka Edzia ,,odrobina luksusu, prosto z serca zusu
Ostatnio zmieniony przez sobol 2011-01-05, 20:38, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach