Przyjemny odcinek, jeden z lepszych w 11. sezonie. Grabowski mnie nie denerwował. Inni też dobrze grali. Pomysł może mało ambitny ale lepsze to niż jakaś "Niestabilność" czy "Łonderpoland". Były śmieszne dialogi, nawet Edzio powiedział rymowankę o ZUS-ie (w porównaniu z jego tekstami ze starych odcinków ten był oczywiście słaby, sam aktor słabiej gra ale jest po wylewie i lepsze to niż nic lub jakieś granie na akordeonie ladacznicy-Paździochowej albo chronienie Halinki-Japonki). Na tle chały z 11. sezonu naprawdę udany odcinek. Choć z oceną wcześniej przesadziłem. Daję teraz 6/10 bo jednak kolorki i inne zmiany skutecznie działają na minus.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Ostatnio zmieniony przez paździoch91 2011-01-05, 21:45, w całości zmieniany 1 raz
fajnie że wystąpił edzio w swojej normalnej roli i nawet troche porymował
....ale chyba z tymi 60 skrzynkami wódki to lekka przesada [ kto by tyle wypił ]
_________________ ,,Cza-cza, rumba, tango, disco, bo ja, k**wa, tańczę wszystko."
Dobry odcinek na rozpoczęcie nowego, 11 sezonu. I swoją drogą jeden z lepszych z owego sezonu. Ferdek co prawda przerzucił się z piwa na mocniejsze trunki, ale znów powrócił( przynajmniej częściowo) ten stary, cwaniakowaty Ferdek. Plus wódka od każdego. Jak na początek sezonu to bardzo dobry. 4 z 6 możliwych.
Moim zdaniem jeden z lepszych w całej historii Kiepskich, Zaj#@ista "akcja", dobra organizacja gości i samego zresztą gospodarza. Prezent Halinki też "rewelacyjny"
No i kolejny tekst moim zdaniem, który przeszedł już do historii. Sam go nawet używam podczas imprez, a mianowicie "no mało będzie" Brawo
Nawet fajny odcinek. Bardzo podobała mi się scena jak Kozłowski przychodzi do Kiepskich z 2 skrzynkami wódki a Halinka przerażona mówi "aż 2 skrzynki wódki?" na co Kozłowski "niech sie pani nie martwi mam jeszcze trzecią".
Zgadzam się i jeszcze rozmowa Boczka z Ferdkiem
F: No co mężczyzna może dać najlepszego mężczyźnie.
B: Miłość?
Tak się przy tym uśmiałam że klękajcie narody.
_________________ "to nie jest śmieszne to jest tragiczne"
"Helena nie popisuj się..."
- Prezent pocieszenia od Marioli
- Boczek i jego prezent oraz "Co mężczyzna mężczyźnie może najlepszego dać? Miłość!"
- scena z Ferdkiem i Paździochem w przedpokoju
- rymy Edzia
- "Panie Edziu, kocham pana!"
- Kozłowski z dwiema zgrzewkami wódki i "trzecią mam jeszcze w samochodzie"
- zakończenie
Na minus:
- Kozłowski i greenbox u Stasia
- początkowa scena
- niektóre sceny przynudzały
_________________ Polski Fiat 126p FL [KCH 1701] - smak 90-tych lat
Więc się zdecyduj. Raz Ci się Kozłowski podoba , raz nie? Trochę dziwne
Kozłowski podczas wejścia na urodziny podobał mi się, natomiast podczas sceny greenboxowej "u Stasia", nie. Taka mała rozbierzność. Z resztą nie napisałem w [-], że tylko Kozłowski, ale "Kozłowski i greenbox u Stasia".
_________________ Polski Fiat 126p FL [KCH 1701] - smak 90-tych lat
Podtrzymuję opinię. Odcinek całkiem niezły jak na erę Yoki i jeden z najlepszych w tym sezonie. Na plus: mało udziwnień (tylko jedna greenboksowa scena, żadnych tańców, piosenek, przebieranek), zabawne teksty (np. rymowane docinki Paździocha) i miła atmosfera. Dlatego moja ocena 6/10 pozostaje w mocy.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Bardzo dobry początek sezonu, świetny odcinek. Jak go pierwszy raz zobaczyłem byłem pod wrażeniem, ale wraz z kolejnym oglądaniem, dostrzegłem, że nie jest genialny i idealny ale i tak jest dobry... Ale pomieszałem
8/10
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-06-28, 23:38, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobry odcinek. Super to wyglądało jak Ferdek miał dużo wódki, a ciągle myślał, że mu nie starczy Na plus oczywiście dawanie prezentów przez Mariolkę i Halinkę i zupełne inne rekcje na to Ferdka, scena przy przywitaniu gości kiedy wszyscy przynosili wódkę. Trochę słabsza scena przy sklepie i rozmowa z Kozłowskim. 8/10
Chyba najlepszy odcinek sezonu, przede wszystkim sympatyczny i w miłej atmosferze, choć humoru za wiele nie było. Parę dobrych dialogów i niezłych scen dają 7/10.
Bo ja, panie, odróżniam sympatyczność od humoru (przykładem "Lepsza połowa" - śmieszny nie jest, ale z powodu świetnej atmosfery dałem 9-tkę). I nie "humoru nie było", tylko było mało
Świetny odcinek na początek 11 sezonu.
Początek taki średni i ocena była 6/10 ,ale druga część rewelacyjna!
Dobry był tekst Kozłowskiego:"Panie Kozłowski 2 skrzynki wódki", "A niech się pani nie martwi trzecią mam jeszcze w bagażniku". Końcówka też świetna i ,że okazało się ,że było 60 skrzynek wódki.
Duuuży plus za długi występ Edzia.
Ocena:9/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Zastanawiam się, czemu w tym odcinku aż tak mocno scenarzyści postarzeli Ferdka. Jakieś 100 odcinków wcześniej miał 50 lat, a nie 60. Szybko u Kiepskich czas leci..
Zastanawiam się, czemu w tym odcinku aż tak mocno scenarzyści postarzeli Ferdka. Jakieś 100 odcinków wcześniej miał 50 lat, a nie 60. Szybko u Kiepskich czas leci..
Dziesięć lat temu Halina twierdziła, że jest z Ferdkiem od 30 lat. I nadal tak twierdzi.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 654 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-04-28, 22:13
Odcinek bardzo fajny i śmieszny. Bardzo dobra fabuła, Ferdek chcial od wszystkich wódke na urodziny. Co chwila jak powtarzał "No kurde braknie". Śmieszne teksty: "Nara mnie powiedziała!" "Skarpiety panu dam" "Kurka miliutka", "Pół litry berbeluchy".
Świetna gra Ferdka, Boczka i Kozłowskiego. Nawet Edzio nieźle zagrał. A zakończenie fenomenalne. Ilość wszystkich skrzynek wódki: 60! 8/10
A widzisz Pan, poprawiłeś sie, bo to różnica jednak jest "nie było", a "było mało". Choć każdy ma inny gust. Jednemu się podoba białe, drugiemu niebieskie
A widzisz Pan, poprawiłeś sie, bo to różnica jednak jest "nie było", a "było mało". Choć każdy ma inny gust. Jednemu się podoba białe, drugiemu niebieskie
Ale panie, tam stoi, że "humoru za wiele nie było", czyli było mało, a nie nie było w ogóle
Jak dla mnie odcinek bardzo dobry , wszystkie teksty były śmieszne . Powitanie gości przez Ferdka i Halinę genialne chodzi mi o to jak stali przy drzwiach 8/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach