Początek i koniec beznadziejny? Eee tam, był super xD Przy tych częściach odcinka właśnie ubawiłam się najbardziej.
Odcinek "Wszeobecny" był naprawdę świetny.
Początek i koniec beznadziejny? Eee tam, był super xD Przy tych częściach odcinka właśnie ubawiłam się najbardziej.
Odcinek "Wszeobecny" był naprawdę świetny.
Moja ocena: 10/10.
E. Koniec jak zawsze żałosny, a myślałem, że będzie lepszy ten odcinek.
Mogli tak zrobić, że na końcu z toalety wychodzi np. Majewski.
Sama końcówka nie do końca mi się podobała, bo mogli zrobić tak, że Boczek normalnie wchodzi, bez tych efektów specjalnych, ale ogólnie odcinek bardzo mi się podobał. Jeśli chodzi o zabawne sceny, wg mnie zdecydowanie najlepszy z tej serii
Ten odcinek i poprzedni były najlepsze w tej serii oby tak dalej . Boczek był genialny i można to brać jako wyjaśnienie pędu za telewizorem z odcinka Telewidz.
youngwolf napisał/a:
wychodzi np: Majewski.
e tam dobrze jest jak jest w klimacie starych odcinków
Ostatnio zmieniony przez vegeta391 2009-12-02, 21:40, w całości zmieniany 2 razy
Mi sie koniec nie podobal bylem w 100% przekonany ze ich mysli sprowadza sie do tego ze pojawi sie Boczek nie kto inny takze dla mnie nie byl to super odcinek i wiedzialem ze takie bedzie zakonczenie ale powiem ze przypominal mi w niektorych momentach stare odcinki z poczatkowych serii takze to na + ale ogolnie odcinek sredni.
Fajne? Raczej prymitywne. Tandeta w najlepszym wydaniu. Rozumiem jakby nadmienili jedno nazwisko w odpowiednio śmieszny momencie, a to co było to zdecydowanie za dużo. Zbytnia kupa wyszła z tego nie śmieszna na dodatek.
Najlepszy był Dracz... The lord sent me: all we need is love (Pan powiedział mi: wszystko, czego potrzebujemy, to miłość) - normalnie to mnie rozwaliło.
_________________
Ostatnio zmieniony przez The Iceman 2011-09-17, 09:03, w całości zmieniany 2 razy
Średni odcinek. Ciekawy pomysł ale ja zwykle dziwne wytłumaczenie tej wszechobecności Boczka. To centrum monitoringu w piwnicy też nie pasowało do klimatu serialu. W ostatniej scenie też wiedziałem od razu, że ukaże się Boczek. 5/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Dopiero wczoraj obejrzałem ten odcinek na ipli po raz pierwszy, bo nie oglądałem premierowo na Polsacie, a na ipli nie mogłem, bo odcinek był zablokowany . Końcówka była przewidywalna, ale ogólnie odcinek wypadł dobrze. 6,5/10.
Pierwsze wrażęnie, za wiele przeskoczeń scen. Pewnie z 15 róznych scen. Za dużo. Troche niepotrzebne te innowacje - komputery itd. Nie było żle, bo odcinek z Boczkiem w roli głownej musi byc dobry - Ferdek ostro sie na nim wyżył w tym odcinku - m.in. za niepoczęstowaniem winem za klapcęgi Niezły też tekst o Lodzie Robaczewskiej. Kapitalny tekst Pazdziocha 'o d*&ie maryny, pewnie pociska jakies pierdoły o pogodzie czy o jedzeniu' . Boczek dobry też jak wpierdzielał ser z lodówki Ferdka i już dobierał się do garów .
Dobry naprawdę bardzo dobry odcinek, jeden z lepszych w 10 sezonie. Ogrooomnyy plus za to, że było dużo Boczka i Paździocha. Dobre było jak Boczek był w kilku miejscach na raz. Fajne przekształcania nazwisk przez Paździocha, czyli np. Cichopęk. Końcówka świetna jak pojawił się Boczek.
Na minus wątek o tym pastorze co pojawiał się w kilku miejscach na raz.
Ocena:10/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Świetny odcinek lubię takie poświęcone Boczkowi . Monitoring Paździocha też fajny był . Mariola nie przeginała i dawała radę podoba mi się jej sposób grania znaczy podobał bo teraz jakoś inaczej gra . Reasumując świetny odcinek i takich więcej 10/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach