Świetny odcinek poza Kozłowskim. Reszta to poezja.
Najpierw jak każdy na niego gadał "Kozłowski ty ch.ju złamany"
Potem jak go opłakiwali i wiersz żałobny mówili - kapitalny.
No i jak się okazało że żyje to znów to samo.
Odcinek pokazuje obłudę ludzką która na szczęście mnie nie dotyczy bo ja o ludziach zdania nie zmieniach w zależności od ich temperatury ciała.
Wg mnie nie najlepszy odcinek. Nie za bardzo lubię prezesa Kozłowskiego i odcinek jemu poświęcony mnie nie zachwycił. Jedyne co podobało mi się w tym odcinku to np. ,że Ferdek mówił do Kozłowskiego:"Witam panie prezesie pana zdrowie piję" ,a później:"A żeby cię szlak trafił". I jak wszyscy go nie lubili ,a jak dowiedzieli się o jego śmierci to Ferdek mówił ,że to był jego bliski kolega i jak później się okazało ,że to inny Kozłowski nie żyje, a Boczek, Paździoch i Ferdek znowu na niego przeklinali.
W ogóle co to za pomysł był żeby odcinek poświęcić Kozłowskiemu.
Ocena:4/10-głównie za śmieszne teksty i trio Paździoch, Boczek i Ferdek.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach