Ferdek idąc korytarzem spotyka Boczka koło WC, który z ogromnym zaciekawieniem i podnieceniem przegląda nowo powieszony przez Paździocha kalendarz. Kiepskiego z początku to irytuje, ale po chwili z zainteresowaniem sam wpatruje się w kalendarz, na którym przy każdym miesiącu widnieje rozebrana kobieta. Bohaterowie dochodzą do wniosku, iż nie każdemu może spodobać się kalendarz z treściami erotycznymi, więc Ferdynand postanawia stworzyć własny, który będzie każdemu odpowiadał.
Odcinek super najlepszy w tym sezonie 2009. najlepsze sceny to te w ktorym sasiedzi wspolnie sobie pokazywali kalendarze pękłem ze śmiechu jak ferdek pokazał w miesiącu pażdziocha węża padalca! Moja ocena 10/10
Nawet niezły odcinek jak na 10 serię. Fajna była scena jak Ferdek, Boczek i Paździoch oglądali kalendarz z puszczą Kampinowską, a Paździoch mówi: "Pokaż pan lepiej co jest na październiku."
Potem otworzył, a tam padalec.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
nie wiem czy zauważyliście ale na tym kalendarzu pokazanym na koniec odcinka jest błąd ponieważ sierpień powtórzony jest 2 razy (ten drugi na miejscu września)
Dla mnie najlepszy z 10 serii, co jednak świadczy o jej( oczywiście dla mnie) wyjątkowo słabym poziomie. Niby odcinek z niczym o niczym- tylko rozmowy o kalendarzach, o tym kto się kiedy urodził( i jakie ma rysunki), no i o gustach- ale jest to wyjątkowo dobrze zrobione. Choć później jednak poziom spada. W zasadzie odcinek powinien zasługiwać na 4, ale z racji całej serii dam mu 5, bo jednak pozytywnie się z nich wyróżnia.
Odcinek bardzo średni. Jak to ktoś powiedział o niczym. Fajnie było natomiast pokazane, że PAŹDZIoch urodził się w PAŹDZIerniku. 6/10
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Odcinek całkiem niezły jak na ten sezon. Dużym plusem było to, że Ferdek coś działał a nie darł ryja na wszystkich w domu. Fabuła niby o niczym ale dialogi były na dość dobrym poziomie. Najlepsze momenty: jak Boczek się cieszył na myśl o kalendarzu erotycznym a Ferdek przyniósł kalendarz z kościołami i jak Ferdek fotografował nogi Halinki w łóżku. 6/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie wiem jakim cudem ale do dziś tego odcinka nie oglądałem! Bardzo fajny, do śmiechu- szczególnie dzięki Boczkowi i Ferdkowi, ale według mnie słaba gra Marianka- tzn brak śmiesznych tekstów- oczywiście nie jego wina. Z tym padalcem to wyszło im bardzo dobrze ;d;d
A tak 8,5/10
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Dobry odcinek, ale nie jakiś rewelacyjny. Jeden z lepszych sezonu dziesiątego. Pomysł na odcinek prosty jak konstrukcja cepa i za to duży plus. Boczek fajnie przekręcał "mieszkańcy puszczy Kampinowskiej" i "źwierzęta" .
Dyblik jako kominiarz wypadł lepiej niż jako Badura.
6/10
_________________ Menda, świnia jedna przebrzydła, łysa pała.
Ferdek:"Pokaż to mnie robił tokarz".
Marian:"Co on może przynieść ? Pornografię regularną" , "Wielkie g" , "To jest kalendarz a nie jakaś ulotka propagandowa", "My tu gadu gadu a tam już śpiewają na polsacie".Bardzo ciekawy odcinek i byłoby 10 gdyby nie Badura jako kominiarz i gdyby nie scena na dachu ale jest jak jest a więc 7/10.
Dobry odcinek. Świetna pierwsza scena, gdy Boczek przypatrywał się kolejnym aniołkom . Rozwajający tekst Pazdziocha 'A co on może przynieść, pornografie REGULARNĄ' . Troche obleśna scena jak robił zdjęcie nogi Haliny, ta kobieta z atrakcyjnośćią nie ma za wiele wspólnego. Dobre jak kazał sie jej zaslaniać podczas robienia fotek w stroju pielegniarki. Kocham też jak Boczek wymawia słowo 'źwierzęta'
W tym odcinku są rażące błędy:
Ferdek nie urodził się w kwietniu, lecz 9 lipca, natomiast Boczek urodził się nie 8 marca, lecz 25 maja (daty z odc. Wio). Rozumiem, że to sitcom, ale bez przesady.
_________________ A zastanawialiście się państwo nad problemem wolności? Tylko układ nerwowy wyposażony w duży potencjał tworzenia struktur czynnościowych może pozwolić sobie na luksus oderwania się od konkretnych potrzeb ustroju na przyjęcie postawy abstrakcyjnej.
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 770 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-04-13, 19:47
Naprawdę fantastyczny odcinek. Na plus wszystko z wyjątkiem greenboxa. Najlepsze sceny z przeglądaniem kalendarzy i fotografowaniem Halinki. Jeden z najlepszych odcinków tamtego okresu. Ocena: 9,5*/10
Średni odcinek, dobre było jak na początku pażdzioch powiedział: '' A co, nie podobają się panu, moje kociaki ? No i końcowa scena, gdy pokazali zdjęcie z kalendarza. Moja ocena 5/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Bardzo dobry odcinek i śmieszny zarazem . Najlepszy tekst Boczka jak gadał że to pijany kowal robił dobre też było kto jakie ma zwierzę w miesiącu urodzin 7/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Bardzo udany odcinek. Ogólnie cały czas było ciekawie. Dobre było jak sąsiedzi oglądali kalendarze - najlepsza oczywiście sytuacja z padalcem na miesiącu urodzenia Paździocha Dobra były też sceny jak Ferdek robił zdjęcia Halince - jak Halinka powiedziała, że jej twarzy w ogóle nie będzie widać a Ferdek na to "No i o to chodzi" Myślę, że trochę nie potrzebna scena w parku. Dobra natomiast scena na dachu, mimo, że w greenboksie, ale śmieszna sytuacja była. Fajne były też te podniecenia Boczka na myśli o kalendarzu erotycznym i zakończenie. 7/10
Dobry odcinek, chyba najlepszy z tego sezonu.
Oto, co mi się podobało:
- Boczek "erosoman"
- kalendarz ze "źwierzętami" - żuk gnojarz przy miesiącu, w którym urodził się Boczek i padalec przy miesiącu, w którym się urodził Paździoch
- fotografowanie Halinki
- niektóre teksty Paździocha (nie pamiętam ich dokładnie)
Co mi się nie podobało:
- Kozłowski i zarazem greenbox
Odcinek świetny
Muszę przyznać, że się uśmiałam w trakcie oglądania. Sam pomysł na odcinek jest bardzo oryginalny, chociaż brakowało mi w tym odcinku przede wszystkim Paździochowej. Ferdek znowu w akcji, tym razem jako twórca kalendarza. Pomysł kapitalny, szczególnie już początek gdy to Boczek oglądał ten kalendarz już nieźle mnie rozbawił. Do najlepszych momentów mogę zaliczyć fotografowanie nóg Halinki i to jak kazał jej zakryć twarz gazetą, a na jej pytanie dlaczego ma to robić, odpowiedział, że chce tylko uchwycić to co ma najlepsze. Bulwers Paździocha, gdy w kalendarzu w miesiącu jego urodzenia był przedstawiony padalec, też był niezły. Dużo śmiesznych sytuacji, było ciekawie, chociaż troszkę "skromnie". Jednak wyszło świetnie. O ile pamiętam, był tylko jeden greenbox .
Ocena: 8/10. Całkowicie zasłużona.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Sheina 2012-04-13, 20:32, w całości zmieniany 3 razy
Można by rzec że odcinek świetny jak na 10 sezon. Nie było Mariolki i jej kłótni z Ferdkiem co powoduje że i on lepiej wypada.
Najlepsze jak Pażdziocha przyrównano do padalca:
"To nawet niewiadomo gdzie to ma dupę a gdzie twarz" i wtedy polew z Mariana
Badura kominiarz niezły "kurna jego mać".
Nieciekawie jak Ferdek fotografował nogi Haliny - to już nie te lata.
Nie wiem czy to było pojechanie proniemieckiej władzy z tym pomnikiem wypędzonych ale ciakawie.
Na końcu fajna dupa tylko gdzie ją Ferdek sfotografował ?
Bardzo dobry odcinek. Dobre było jak kominiarz spadł z dachu i stał na jednej nodze. Dobre jak w miesiącu urodzenia Paździocha był padalec. Fotografowanie Halinki też fajne.
Na minus to ten Greenbox z Kozłowskim w parku.Mogli by zrobić jakiś odcinek w plenerze.
OCENA:8/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Plusy (+):
- Upadek kominiarza
- Przeglądywanie kalendarzy
- Ferdek, jak fotografował Halinę
- Podniecenie się nowym kalendarzem stworzonym przez Ferdka
- Śmieszne teksty (np. ze źwierzętami)
Minusy (-):
- brak Paździochowej
- greenboksy
- Kozłowski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach