Opis: Pewnej niedzieli Ferdek wstaje z łóżka i nie może znaleźć swojego lewego kapcia. Wyprowadza go to kompletnie z równowagi. Przeszukuje całe mieszkanie, obwinia rodzinę, a najbardziej męczy Halinę, która nie pojmuje, jak zaginięcie kapcia może doprowadzić do takiej frustracji. Stopniowo w sprawę zostają zaangażowani nie tylko domownicy, ale i sąsiedzi.
Co myślicie o tym odcinku ? Dla mnie on był ciekawym odcinkiem
Ostatnio zmieniony przez Grzybek 2010-02-13, 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Przeciętny odcinek. Średnio mi się podobał, było w nim kilka fajnych scen, np. jak Ferdek chodził z workiem na nodze, ale uważam go za jeden ze słabszych odcinków 10 sezonu.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dla mnie odcinek-syf i to nie tylko przez zakończenie - nie przypominam sobie, żeby jakakolwiek scena z tego odcinka mnie rozśmieszyła. Serial komediowy? Chyba już nie za bardzo...
Nie wiem czemu wam się ten odcinek nie podoba. Według mnie był bardzo fajny, aszczególnie scena z Heleną.
Fajna? Żenująca... W poprzednich odcinkach to były pomysły a teraz to już tylko zanudzają oklepanymi tekstami z takimi słowami jak "d*&a" czy "wypierdzielać". To jest nie do wytrzymania...
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie wiem czemu wam się ten odcinek nie podoba. Według mnie był bardzo fajny, aszczególnie scena z Heleną.
Fajna? Żenująca... W poprzednich odcinkach to były pomysły a teraz to już tylko zanudzają oklepanymi tekstami z takimi słowami jak "d*&a" czy "wypierdzielać". To jest nie do wytrzymania...
Może dla ciebie ale mi się podobała.
sigi [Usunięty]
Wysłany: 2010-02-14, 19:52
paździoch91 napisał/a:
Bossak napisał/a:
Nie wiem czemu wam się ten odcinek nie podoba. Według mnie był bardzo fajny, aszczególnie scena z Heleną.
Fajna? Żenująca... W poprzednich odcinkach to były pomysły a teraz to już tylko zanudzają oklepanymi tekstami z takimi słowami jak "d*&a" czy "wypierdzielać". To jest nie do wytrzymania...
Bossak ma rację. A teksty Paździochowej są zabójcze.
Mnie też rozmowa Heleny z Haliną zażenowała. Co oni, chcą zrobić z Heleny Edzia jakimiś debilnymi rymowankami? Nie udało im się. Przynajmniej mnie ta scena jedynie wkurzyła, a teksty były, za przeproszeniem, do dupy. Wyraźnie brak im pomysłów.
Mnie podobała się ta scena gdzie Halinka i Helena rozmawiały w parku, ale ogólnie to wszystko było trochę sztuczne - to otoczenie (wszystko było kręcone na zielonym tle w studiu, o czym nawet nie musiałam pisać, bo każdy doskonale wie). A scenarzystom pomysłów na nowe odcinki brak już od dawna.
Jakiś kapeć jako temat przewodni - niezbyt ciekawe
A odcinek "Grzałka" ci się podobał Ja jakoś nie widzę dużej różnicy między kapciem a grzałką W sumie odcinki podobne.
Odcinek fajny. 3/4 filmu było bardzo ciekawe, oczywiście całość zniszczona przez durnowate śmiechy. Biorąc pod uwagę okres, w którym był grany ten odcinek i nie biorąc pod uwagę śmiechów muszę dać 9/10. Gdyby był grany kilka lat temu ocena byłaby niższa.
_________________ Bresso!!!(!11
Ostatnio zmieniony przez jblaze 2010-03-18, 22:37, w całości zmieniany 1 raz
- Zajara pani cieniasa?
- Nie no dziękuje, nie palę.
- To ja se zajaram cieniasa... A co ku^^a mać!
Zakończenie - beznadzieja, chyba żadna scena mnie tak we w wszystkich odcinkach nie wkurzyła jak ta... Całość oceniam na 3/10
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Jak to w nowszych odcinkach - można to było lepiej zrobić. Fajne było, kiedy Halinka pytała męża, co robił w nocy w parku i oświadczenie Ferdka, że to nie jego laczek. 4,5/10.
Średni odcinek. Było kilka w miarę śmiesznych momentów, m. in. pierwsza scena czy scena w parku (która wcześniej nie podobała mi się). Ferdek trochę wkurzał. Tekst "dowc*@niś z kabaretu Bałtroczyk za***ny" rozśmieszył mnie tylko raz, potem denerwował. Zakończenie idiotyczne. 4/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Kolejny bardzo dobry odcinek, akcja z szukaniem kapcia przypomina mi kogoś z rodziny, aż w końcu się okazało, że kapcia ma Obama, teksty także świetne, co tu dużo pisać, daje 10/10
Moim zdaniem jest to fajny odcinek.Ferdek obwiniający Halinę ,że mu go ukradła był super.Mariolka fajnie zagrała w tym odcinku.Już myślałem ,że Ferdek da spokój Halince,a tu przychodzi wieczorem:"Halina to nie jest kapeć mój''. Halina już była tak wkurzona ,że klękajcie narody.
OCENA:9/10-świetny odcinek w wykonaniu pana Y.
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach