Dobry odcinek. Widze ze scena z Obamą wam sie nie spodobałą, mi zupełnie przeciwnie - ogólnie uwielbiam tego aktora, który zagrał urzędnika wchodzącego do pokoju Obamy. Fajny motyw z tym workiem na noge . Podobają mi sie odcinki gdzie skupia sie akcje na jednym przedmiiocie - troche Grzałką ten odcinek pachnie
Ferdek:"Jakby diabeł dupą nakrył" , "Tyle wie co pizze zje", "Jeszcze się chwali,że pedała zna" , "Ja Tobie kurek zakręce i skończy się El Dorado".
Helena:"Kopa w dupę capa starego"
3/10 za te teksty bo reszta jest na minus.Po co na koniec ten Obama ? Bez sensu,tak i beznadziejna cała fabuła tego odcinka.To idiotyczne robić odcinek ŚWK o kapciu.Może jeszcze do diabła odcinek o zaginionych majtkach lub o zaginionych piżamach,co panie Yoka ?
Fajny odcinek. Niezła fabuła, fantastyczny pomysł, że tematem jest kapeć. No i nieźle się można było pośmiać z tego, jak Halinkę wkurzał Ferdek tym, że zawraca głowę takim drobiazgiem jak kapeć. Greenbox był nawet fajny, a przeważnie greenboxy mnie wkurzają. W tym odcinku akurat wyjątkowo pasował. Minusem jest ta końcowa scena z Obamą, mogliby wymyślić jakiś ciekawszy pomysł na to, gdzie był ten kapeć, tak, żeby Ferdek go w końcu znalazł. Wadą jest także to, że niektóre teksty były powtórzone kilkakrotnie, zwłaszcza ten "Bartłoczyk z kabaretu".
Ocena 9/10
PS. Ten odcinek jest jednym z najlepszych przykładów na to, że Yoka potrafi robić dobre odcinki.
Ostatnio zmieniony przez konrado5 2012-04-10, 20:17, w całości zmieniany 3 razy
Świetny odcinek, dobre było jak początkowo Ferdek przeklinał i wywracał łóżko w poszukiwaniu kapcia, jak Halina znalazła kapeć w liściach, propozycja Heleny, żeby wywalić męża, jak Ferdek powiedział, że to nie ten kapeć, jak pażdzioch sprawdzał, czy to ten:
- Panie, ale wiesz pan, co mnie najbardziej nurtuje ? Kto mi tego kapcia za@@@@@@@@@@dolił.
- A wiesz pan, że tego już pan do końca życia możesz się nie dowiedzieć.
No i końcowa scena, gdy okazało się, że to Obama ma kapcia Ferdka na nodze. A więc bez zaniżania. Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Ostatnio zmieniony przez Mati1996 2012-04-10, 20:26, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 770 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-04-10, 20:14
A mnie właśnie podobają się odcinki o prostej fabule .
Moim zdaniem już za prostą fabułę +. Nie było scen denerwujących. Wszystkie były przyzwoite lub b.dobre (scena z szukaniem kapcia pod łóżkiem ), więc 8/10
Początek żałosny w wykonaniu Grabowskiego - te śmiechy i na siłę "śmieszne" teksty.
Tu Halina dobrze go zgasiła "co to za informacja dla świata". W tym odcinku dobra była ogólnie.
Pomysł z kapciem dobry ale wykonanie słabe - znowu żałosny Ferdek i musieli nadrabniać pikowaniem bo pomysłów na śmieszne teksty brakowało.
Boczek niezły, w typowy dla siebie sposób doradzał
Mariolkę... tą całą Mariolkę przerasta nawet młodzieżowa rozmowa :wleb: I jeszcze "pedała zna". No i tekst Ferdka o eldorado i Bałtroczyku :wleb:
Boczek fajny z drzwiami
Helena dobra, najlepsza z całego odcinka - jeżdzi na rowerku ale "jara cieniasy" - "a to k... mać" "Niech się pali, niech się jara, byle w dupie była para" - Edzio w spódnicy
Wszystko byłoby cacy ale Grabowski/Ferdek z Mariolką położyli cały odcinek.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-04-10, 20:20, w całości zmieniany 1 raz
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2012-04-10, 20:27
Panie Kizior, wszystko pan pokręciłeś
Kizior napisał/a:
No i tekst Ferdka o eldorado i Bałtroczyku :wleb:
Dla mnie to było najlepsze
"Zakręce kurek i sie skończy to całe Eldorado"
Kizior napisał/a:
Helena dobra, najlepsza z całego odcinka - jeżdzi na rowerku ale "jara cieniasy"
Ale żenada... Z całym szacunkiem dla pani Pałys, ale to był jej najgorszy występ w całym serialu... I to chyba nawet nie jej wina, tylko debilnego scenariusza i "reżysera" Teksty o "cieniasach" to jakaś totalna pomyłka
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-04-10, 20:28, w całości zmieniany 2 razy
Bardzo fajny odcinek dużo Boczka i mało Paździocha jestem zadowolony I Helena najlepsza chodź Mariolka też nie głupio zgrała 7/10 A i co to był za uśmieszek gdy Ferdek coś pod łóżkiem grzebał ?
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Ostatnio zmieniony przez adam908 2012-04-10, 20:42, w całości zmieniany 1 raz
Mnie się ten odcinek za pierwszym razem nie podobał i nadal się nie podoba i się po prostu nie spodoba. Widzę, że innym się podoba, ale mi nie. Uważam go za bardzo słaby odcinek, o niczym, wkurzający i denerwujący. Biadolenie Ferdka jak dla mnie. Plus to jedynie jakieś śmieszne teksty, może obwiniane wszystkich o zgubę kapcia, ale to było także poniekąd denerwujące. Co do wspomnianego występu Pani Pałys.. w parku to też tak uważam i w ogóle ta scena w parku bardzo denerwująca była.
Średni odcinek 5/10. Najlepszy był Ferdek z workiem na nodze, Ferdek szukający kapcia pod łóżkiem, Historia Boczka o skarpetach. Na minus scena w parku, scena z obamą.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach