Opis: Ferdek jest oskarżony o... no właśnie, o co? A proces już niedługo... Odcinek oparty na motywach Procesu Kafki.
Co sądzicie o tym odcinku? Mi bardzo się podoba, najlepszy jest moment jak Ferdek otwiera drzwi od kibla, a tam stoi Boczek. Co sądzicie o tym odcinku?
Ten odcinek wydaje mi się jakiś dziwny tzn. niepasujący do serialu. No i również rozczarowałem się, że się nie dowiedziałem o co został oskarżony Ferdek. No i zbyt dużo ciągłego "jest oskarżony", przez co staje się ten odcinek nudny.
Też mi brakowało tego. Mogliby wymyślić coś śmiesznego, np. że po najnowszych przeliczeniach wynika, że Ferdek wypija zbyt dużo piwa dziennie i za to został oskarżony.
Bardzo dobry odcinek, pokazujący że Kiepscy to nie tylko niewybredny humor podlany wódką i browarem ale serial bardzo często posiadający drugie dno. I w tym właśnie odcinku te drugie dno wyraźnie wychodzi na wierzch, w zasadzie nie jest ukryte zupełnie co rzadko się zdarza. Po pierwsze Proces Kafki, zamiast Józefa K. mamy Ferdynanda, oskarżonego przez CBA nie wiadomo o co. Trochę mało subtelny pojazd po rządach Jarosława Kaczyńskiego, ale pomysł świetny i oddające atmosferę panującą w tym okresie.
krzys133 napisał/a:
chodziarz na końcu myślałem, że dowiem się o co był oskarżony Ferdek.
konrado5 napisał/a:
No i również rozczarowałem się, że się nie dowiedziałem o co został oskarżony Ferdek
Kiepska_Fanka napisał/a:
Też mi brakowało tego. Mogliby wymyślić coś śmiesznego,
itd. itd.
Właśnie o to chodzi i w Procesie i w tym odcinku, że tak naprawdę nikt łącznie z samym bohaterem nie wie o co jest oskarżany. Różnie się to interpretuje w przypadku powieści Kafki, w tym odcinku Kiepskich moim zdaniem ma to pokazać absurdalną sytuację szukania haków, rzucania oskarżeń na wszystkich, osaczenia obywatela przez rząd bo tak działania CBA pokazywały media. No i z tego w mistrzowski sposób pokpiwają sobie autorzy serialu.
Ten odcinek jest pogardą z rządów PiS-u, który słynął z akcji wymierzonych przeciw niewinnym ludziom wg zasady: ,,pokaż człowieka, a ja znajdę na niego paragraf".
Ten odcinek to ewidentny pojazd po PiS-ie. Może dla zagorzałych przeciwników tej partii byłby świetny, dla mnie był taki sobie. Nie podobało mi się to, że cały czas nie było wiadomo o co chodzi, że adwokat i prokurator pojawili się znikąd jak Ferdek zaczął ich potrzebować. Naprawdę śmieszna była tylko scena z procesem jak wszyscy (nawet obrońca Ferdka) jeździli po nim.
Minus tradycyjnie za kolorki, śmiechy i inne techniczne nowinki, które wprowadzono z 6. sezonem i w 7. sezonie były kontynuowane (te dwa sezony pod względem scenografii i rozwiązań technicznych różnią się niewiele). 5/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Już abstrahując od sympatii politycznych, to był jeden z nielicznych odcinków ,którego nie byłem w stanie obejrzeć do końca. I tak właśnie drodzy moi wygląda "Świat według Kiepskich" jak za scenariusz odpowiadają inni ludzie niż Sobiszewcy i Yoka. Żenada. To już wolę jakieś podróże w czasie i kolejne wcielenia Mariana Paździocha ,o których opowiada Ferdkowi przy wódce, niż takie polityczne gówno.
Ostatnio zmieniony przez Goglik 2011-03-19, 09:59, w całości zmieniany 1 raz
Tak, jak świetne jest dzieło Kafki, tak i jest ten odcinek. Osamotniony bohater, przeciw któremu są prawie wszyscy. 8/10.
Nawiązanie do "Procesu" rzeczywiście było, ja bym nawet powiedział ,że może zbyt dosłowne, bo o mało by zrobili ekranizację powieści Kafki. Tylko dlaczego w tym wszystkim posłużono się PiSem? Czy serial komediowy ma służyć jako narzędzie do walki politycznej? Dlaczego dziś, kiedy rządzi PO, nie kręci się odcinków politycznych. Bo ATM ma oczywiste powiązania z rządzącą partią , przecież nawet realizowali spot wyborczy Donalda Tuska w 2007.
Ostatnio zmieniony przez Goglik 2011-03-19, 14:25, w całości zmieniany 1 raz
Dokładnie, genialny odcinek
Chociaż prawdę powiedziawszy cała fabuła tak nielogiczna że aż żal ściska, bo czy logiczne jest że nie wiadomo o co toczy się proces Ferdka? I się nie wyjaśniło, to odcinek i tak należy do moich ulubionych. Wszystko toczy się genialnymi tekstami i scenami. Gra aktorów, szczególnie Grabowskiego, że sam nie wiedział w serialu o co toczy się proces, jak go Halinka wypytywała:
Jełopie coś ty tam nawywijał?
A on: Halinka kurde nie wiem (Taki przestraszony)
Ten Adwokat, co miał go bronić, a w rzeczywistości sam po nim jechał ;p
Nie ma co, idealne, 9/10 . Byłoby 10, jakby było wyjaśnienie
Bardzo dobrze zrobiony odcinek; własna interpretacja "Procesu" Kafki wykonana przez 'Kiepskich' jest naprawdę świetna, już nie mówię i nie komentuję ukrytych morałów tego odcinka. A te sytuacje absurdalne i niewytłumaczalne w tym odcinku, nabierają w tym kontekście fabuły świetnego efektu. Sam proces był świetny i abstrakcyjna końcówka równie ciekawa. Chyba jeden z najlepszych odcinków tego, niezbyt lubianego przeze mnie sezonu.
10/10
_________________ Grzeczniej proszę ! ~~
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-07-18, 00:34, w całości zmieniany 1 raz
Fakt masz rację ten był najlepszy w 7 sezonie. Ale było jeszcze kilka fajnych. Min: Uśmiech zębiczny, flaszka niedopitka, złota rączka. I to chyba wszystko. Np: Odcinek szczupak, dali jakąś kartonową rybę i ma być śmiesznie.
Świetny odcinek, najlepsze było jak otwarł drzwi od kibla a tam Boczek i dialog:
- Panie, co pan, w zboczeńca się pan zamieniasz ? Ja wszystko powiem pani Halince!
- Panie, nie strasz pan, bo od straszenia inni tu są.
- Panie i tak powiem!
Jak zobaczył facetów w czerni , nazwa: PLS, jak reporterka mówiła, że podejrzany Ferdynand Kiepski zjadł dzisiaj na śniadanie jajko na miękko, dialog:
- To, co żesz zrobił, co ?
- No, nie wiem Halinka. Ja żem w życiu, nie był w nic zamieszany. Jedyne co, żem mieszał to wodę z sokiem.
- Ale to chyba nie przęstępstwo ?
- Chyba nie, to przedawnione już jest.
Inny dialog:
- Ja żem jest niewinny.
- To czemu uciekasz ?
- Ja ucieka, ja uciekam ?!
- Gdzie, stój przęstępco !
- Ja żem jest niewinny.
- W więzieniu każden jeden jest niewinny.
- Ja chcę adwokata.
Jak póżniej mówił: '' Dupa, d*&a, d*&a '', jak przyszedł prokurator, póżniejsza rozprawa Ferdynanda K., nadinspektor Gnat walący młotkiem, i dialog:
- Powtarzam, musi pan powiedzieć nazwiska i imiona WSZYSTKICH wspólników.
- Jak wszyscy, to kurde wszyscy. Moim wspólnikiem jest cały naród.
I przemowa nadinspektora :
- Narodzie, masz prawo zachować milczenie. Wszystko co teraz powiesz, może zostać użyte przeciwko tobie.
- O!
No i jak wszyscy jak jeden mąż, pokazali gest Kozakiewicza. ( dla niewtajemniczonych, wała ) Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Ostatnio zmieniony przez Mati1996 2012-02-21, 20:56, w całości zmieniany 1 raz
Mnie się ten odcinek nie podobał bo wpisywał się jak tania dziwka do wynajęcia w bieżąca walkę polityczną. Dobrze wszyscy wiedzą jakie sympatie polityczne mają włodarze Polsatu i z kim współpracuje ATM - dlatego ten odcinek wiadomo dlaczego i po co powstał. Żenada, zwłaszcza że następcy "PLS" wcale nie są wcale "lepsi" ale jakoś nikt o tym odcinka nie zrobi. Dlatego to coś można traktować nie jako odcinek Kiepskich a tylko jako przydługawy spot wyborczy. Przykro mi ale tak jest. Wielka skaza na serialu.
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-02-22, 00:34, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek bardzo dobry tylko za dużo polityki ale było się z czego pośmiać.Podobała mi się scena jak Paździoch z Heleną przy kiblu stali a Ferdek uciekał a Marian ,,stój przestępco,,.Końcowa scena genialna 10/10.
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach