Fajnie wykonany taniec robota w zwolnionym tempie.
Śmiesznie wyglądało jak w nocy Ferdek ogląda telewizor (program się skończył) a reszta młodych tańczy w tym samym pomieszczeniu nie zwracając na niego uwagi.
Rewelacyjny odcinek Taniec robota najlepszy
Na końcu Ferdek zaczął tańczyć i ktoś się go zapytał "co pan robisz?", a on na to "jak to co? Tańczę se taniec robota".
Odcienek nawet-nawet. Podobała mi się rozmowa Paździocha z Ferdkiem o młodzieży, taniec robota i Ferdek siedzący przed TV podczas imprezy i jego zachowanie po zapaleniu tego skręta. 7/10.
Całkiem niezły odcinek. Najlepsza była scena jak przyszedł w nocy Paździoch i uświadamiał Ferdkowi, co się dzieje na takich imprezach. Dobre było jak zapytał czy może przedyskutować problem alkoholizmu wśród młodzieży i wyciągnął flaszkę. Niby scena podobna do tych z nowych odcinków a jednak o wiele lepsza bo Paździoch zachował swoją mendowatość i nie pierdzielił od rzeczy jak w obecnych odcinkach. Dobre też było, jak Ferdek robił Mariolce wyrzuty po rozmowie z Paździochem. Na plus też zakończenie i program telewizyjny na początku.
Trochę na minus sposób zwracania się Ferdka do Mariolki ("ty smarku") choć w odcinkach Yoki było to jeszcze gorsze. I oczywiście minus za kolorki i śmiechy, jak we wszystkich odcinkach 6. sezonu. 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Fajny odcinek 9/10. Najlepszy był program Tv na początku, rozmowa Paździocha z Ferdkiem w kuchni, zajaranie skręta przez Ferdka myśląc że to papieros i taniec robota.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-07-03, 16:00
7/10
Z tym skretem było dobre... Dobry Chinskie czy co... Ten cały taniec robota taki sztuczny ze po oczach waliło... Pazdzioch pod drzwiami stojacy mnie rozwalil
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
Dobry odcinek, początek słaby, ale później coraz lepsze i lepsze Dobry tekst Ferdka "Chińskie czy co" Jego taniec robota był denny, ale Boczek dał czadu
8/10
_________________ Raz dobrobyt, a raz gnój, a ja na to kładę c**j
Mi się najbardziej podobało jak boczek tańczył taniec robota na korytarzu a kiepski: "panie co pan świruje pawiana? a boczek "jak to co taniec robota se tańcze" Ale ferdek tańczący robota tez dobry hehe OCENIAM 8,5/10
_________________ ,,To paliwo jest do dupy,rozdupcył mi pan motorynke bedzie pan bulił,wszyscy będziecie bulić!!!!!''
Odcinek całkiem, całkiem ale obraz burzy ten cały taniec robota.
Żeby jeszcze tańczyli śmiesznie ale normalnie a nie tak sztucznie. Źle to wyszło jak reszta ludzi w scenie nawet nie drgnęła a Boczek i Ferdek "tańczyli".
I mam też takie wrażenie że dla Grabowskiego aktora musiało to być upokarzające robić przed młodymi statystami taką szopkę.
Osobiście czułem zażenowanie a nie poprawę humoru w tej scenie
Ale teraz o plusach:
- Boczek - erotoman gawędziarz a do tego podsłuchowicz imprezowy. Co on musi robić - przykłada ucho i bawi się z młodymi przez ścianę ? Już sobie wyobrażam jak się przy tym dotyka
- Paździoch - tradycyjny panikarz i przestrzegacz przed zepsuciem moralnym - dobre to było z tymi orgiami
Halina jak na matkę za mocno nagle wyluzowana w tych sprawach !
Bardzo dobry odcinek. Świetny motyw i bardzo dobra gra aktorska. Boczek jakiego młodzieniaszka z siebie zrobił, nowoczesny chłopak . Najlepszy oczywiście Pazdzioch i ta jego pogawędka nocna z Ferdkiem 'nie zgadzam się' . DObre też jak zaproponował przedyskutowanie problemu alkoholizmu wród młodzieży po czym wyjął butelkę wódki . Dobre też jak mówił o orgiach seksualistycznych (swoją drogą Pazdzioch jest bardzo na czasie, bo wie co się na takich imprezach dzieje ). Sama impreza tez dobra, jak Ferdek oglądał program z paskami a potem najarał się zioła. Taniec robota ujdzie .
8/10
Świetny odcinek, dobry był program w telewizji jak mówili, że każdy każdemu przerywa, jak Halinka spała przed telewizorem, jak póżniej Ferdek mówił: '' Nie przerywaj '', jak Ferdek mówił, że wujek Władek czycha na jego życie, jak pażdzioch przyszedł i powiedział : '' Dzisiejsza młodzież jest zdemoralizowana przez alkochol. Przedyskutujemy ? '' i wyciągnął flaszkę. A na to Ferdek: '' Przedyskutujemy '', rozmowa w kuchni, taniec Boczka, jak Ferdek powiedział: '' No i niech se jadą do Irlandii, byle tu zostawili ład i porządek '', pażdzioch znawca, jak Ferdek tańczył robota i dialog:
- Mariolka, tym razem, nie ujdzie ci to na sucho. Jak ojciec wróci, wszystko mu powiem!
- Ale ojciec jest, tam w pokoju.
- Panie, co pan robisz do jasnej cholery ?
- Jak to co, taniec robota se tańczę.
Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Bardzo fajny i śmieszny odcinek. Było dużo zabawnych momentów, ale najbardziej rozśmieszyło mnie jak Ferdek opowiadał, że Wujek Władek chciał go otruć. Boczek też fajnie młody, wyluzowany, jak impreza jest to się bawi ze wszystkimi
Paździoch jak zwykle najlepiej zorientowany .
"Odurzeni alkoholem i narkotykami nie rozróżniają kto jest kto i parzą się jak żaby w bajorze. Baba z babą, chłop z chłopem, jak popadnie. A to wszystko w rytm, wesołej satanistycznej melodii UMCIA UMCIA, UMCIA UMCIA"
Taniec robota był żenujący.
8/10.
Ostatnio zmieniony przez Daro92 2012-02-24, 18:30, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach