Świetny odcinek, jeden z moich ulubionych.
Najbardziej podobały mi się 2 teksty - tekst Boczka do Ferdka: ''Ja panu też dobrze radze panie Ferdku, rusz pan d*&e panie, bo pan sie tu zapierdzisz na amen'' oraz tekst Ferdka: ''Wam to dobrze, urlopy se bierzecie i se jedziecie, a ja urlopu nie mam, podróżnicy zasrani''
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Jeden z najlepszych odcinków. Najlepsze było jak Paździoch uczył Boczka jeździć na nartach. Fajny też był tekst Ferdka do Haliny: "Ja ci gwarantuje, że Boczek nigdzie nie pojedzie, chyba że do dupy na raki "
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dobry, jak dla mnie mógłby być zakończeniem serii. Ferdek zrzędzi i wszystko mu się nie podoba, grubas chce się udać na wycieczkę i w końcu sama Halina też się przekonuje. Świetne opowieści Ferdka i ostatnia akcja, pomimo że sztuczna i tak fajna. 5 na 6.
Jeden z najlepszych odcinków 6. sezonu. Śmiesznych tekstów było mnóstwo, między innymi te podane wyżej. Najlepsze było, jak Ferdek zniechęcał Halinę i Boczka do wycieczek. I zakończenie też świetne choć trochę nietypowe. 8/10 (byłoby wyżej, gdyby nie nowinki wprowadzone do tego sezonu)
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Pamiętam jak siedziałem u babci w zime i się okropnie nudziłem. Ten odcinek dał mi chęć do życia Jeden z najlepszych i wczoraj na Polsacie2 chętnie go oglądałem wspominając stare odcinki. Jeden z moich ulubionych, a odradzenia Ferdka genialne!
"- Ale to panie ja już panu schodzę po te płetwy.
- Eee, panie Ferdku, właściwie to już nie trzeba..."
"- Choćbyś mi nie wiem jak obrzydzał to i tak pojedziemy na te wakacje!
- Taak? A niby gdzie?
- A choćby na kiwi-kiwi dostać sraczki!"
Musi być 10/10!
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Super odcinek 10/10, Masa śmiesznych tekstów. Najlepszy był Boczek na nartach i końcówka jak Boczek wieże Eiffla rozwalił "Halinka ale coś tu trzeszczy'.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
dobre dobre
pare mocnych tekstów ogólnie fajny pomysł
ferdek zawsze wie jak alkohol skitrać xD
"snowboardzista zasrany" ;d
Fajnie wieżyczka pizła
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Dobry odcinek. Rozwalało mnie to pesymistyczne podejście Ferdka do wyjazdu. Na każde miejsce miał jakiś powód że złe itp.
Dobra scena była jak nalał alkoholu do napoju hehe i potem z nim chodził po wieży.
Końcówka śmieszna jak przez Boczka wszystko się zawaliło.
_________________ "Ludzie ratunku Marian ma zawał ! "
Całkiem dobry. Najlepsza była oczywiście rozmowa Ferdka i Haliki przy stole, gdy Ferdek "torpedował" wszystkie pomysł na wycieczkę Halinki. "Zaszczurzenie i zawężenie, cholera, kucharz który nie używa papieru" . Dobre było jeszcze jak Paździoch uczył jeździć na nartach Boczka, a potem powiedział mu, żeby lepiej nie wyjeżdżał do Austrii, bo tam się Hitler urodził. Końcówka całkiem dobra - "Panie Boczek, mówiłem żebyś pan nie jechał do Paryżaaa!". 7,5/10
_________________ "Nie wiem, jak odcinek mógł was nie śmieszyć, był na mniej więcej poziomie tego, który leciał przed nim... Mistrz podrobów." - użytkownik ruter o odcinku "czumunumlunga" [*]
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 649 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-02-14, 19:51
Dobry był początek tego odcinka, Bardzo dobra gra Arnolda Boczka, dużo świetnych tekstów:
"Edzio Listonosz wypierdek mamuta"
"Ty wiesz jakie tam jest nawęzowienie, zarobaczenie i zajaszczurzenie? 97 procent"
"Nie stój pan jak parówa jaka, tylko pan szusuj"
"Chyba na desce klozetowej"
No i koniec jak się wieża pod Boczkiem zawala. 7/10
Na początek tajemnicze walenie do drzwi i "d*&a !".
Potem świetny Boczek, wręcz rewelacyjny !
"Fast minet"
" Edzio - wypierdek mamuta"
Nawijał wtedy jak Kałasznikow, w taki wpadł słowotok że jeden wielki brecht.
Niestety, Ferdek jak zwykle malkontent-zazdrośnik-obrzydzacz musiał popsuć Boczkowi nastrój - dałbym mu za to po gębie gdyby tak mi robił !
Na minus:
Wkurzająca muzyczka oraz końcówka beznadziejna, do tego marny efekt specjalny.
ps. egzotyczny kucharz co papieru toaletowego nie używa - a to w Polsce takich nie ma
Świetny odcinek, bardzo dobry, oto co mi się podobało w nim: wyjaśnienia Ferdka dlaczego gdzieś nie jechać, jak pażdzioch kręcił d*&ą, jak Boczek się przewrócił gdy usłyszał, że tam gdzie miał zamiar jechać na narty, to urodził się Hitler, tekst pażdziocha: '' snołbordzista zasrany '', jak Ferdek rozcieńczał wódkę w oranżadzie, jak się spotkali Ferdek z Boczkiem na wieży Eifla no i końcowa scena podnosząca o 2 oceny całość, gdy się wszystko rozdupczyło. Cudem przeżyli. Moja ocena 9/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Bardzo dobry odcinek wszystko mi się mi w nim podobało a szczególnie to obrzydzanie Ferdka . Koniec oczywiście najlepszy jak się wieża wali Wszystko co najlepsze już wymieniliście cie już przede mną 8/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach