Listonosz Edzio zostaje niespodziewanie zwolniony z pracy na Poczcie. Nie załamuje się jednak lecz postanawia od tej chwili zarabiać na życie zbieraniem starzyzny. Na dobry początek Ferdynand Kiepski odsprzedaje mu po okazyjnej cenie kółka od swojego starego saturatora.
Średni odcinek. Tematyka taka sobie ale było trochę śmiesznych tekstów. Piosenka Edzia na końcu jakaś taka toporna. Widać, że już wtedy Smoleń nie był w tej formie co kiedyś. Dobry był motyw jak Paździochowa oddała Edziowi beret Paździocha. Szkoda, że ten wątek nie został rozwinięty. Widać też brak pomysłu - ta początkowa scena z czekoladą i zegarem była taką zapchajdziurą.
Tradycyjnie, ocena niżej za kolorki, itd. 5/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Dla mnie ten odcinek był świetny Teksty Paździochowej i piosenka Edzia "Gdzie mi się pan tu ładujesz?!" "Pani to ma złote serce" "Paździochowa by dała. - Bierz pan!"
9,5/10!
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Przypomniałem sobie, że jeszcze jedna rzecz mi się nie spodobała. Chodzi o sposób, w jaki widz dowiaduje się o wyrzuceniu Edzia z pracy. To było zrobione bez sensu. Powinno być tak, że Ferdek wychodzi na korytarz, tam siedzi Edzio i pije wódę z gwinta i na pytanie Ferdka mówi "Wyrzucili mnie z roboty, leżę i robię pod siebie!". Tak by było w stylu ŚWK. A nie, że Ferdek mówi Halince.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
W końcu odcinek , który jest w całości poświęcony Edziowi !
Edzio w berecie Paździocha szkoda , że tego nie rozwinęli ......
Piosenka Edzia na końcu bardzo dobra ! Szkoda , że w Greenboxie ....
Edzio okradający Ferdka z jego rzeczy
Tak jak powiedział paździoch91 : Dlaczego Ferdek powiedział Halince o tym , że Edzio został zwolniony , a nie np. spotkał go na korytarzu siedzącego z wódką i na pytanie Ferdka mówi "Wyrzucili mnie z roboty, leżę i robię pod siebie!". Tak właśnie by było w stylu ŚWK !
Ogólnie odcinek oceniam na : 8/10 . To z sentymentu do Edzia
Minus za kolorki ......
Hmm, mam mieszane uczucia co do tego odcinka.
Początek mnie osłabił - oblizujący się obleśnie Ferdek i ta głupia muzyczka, scena irytująca.
Brak odpowiedniej sceny informującej o nowej sytuacji Edzia mógł wynikać ze słabszej formy i braku sił p. Smolenia.
Piosenka na końcu też beznadziejna, do tego jakiś morał naciągany... Mogli sobie darować ten odcinek bo zamiast oddać nim hołd Edziowi/Smoleniowi zrobili żałosną farsę bez składu i ładu.
Jedyne co mi się podobało:
Jak Edzio niczym Pażdzioch od dolarów - wszystko wyłudzał od sąsiadów na chama.
Najlepsza gadka pod kiblem starego sprawdzonego trio:
"On wszystkich na litość bierze, stanie jak taka d*&a - dej mi to, dej mi tamto"
"Ja mu nic więcej nie dam, chyba że kopa w dupę"
Świetny odcinek, najlepszy był Ferdek grający w Ping-Ponga, Edzio dziad, kółka od saturatora za 20 zł, okradzeni sąsiedzi, tekst Ferdka: '' Panie to w miliony idzie '', obliczenia pażdziocha i końcowa piosenka Edzia. Swoją drogą, trochę mnie to żdziwiło, że pażdzioch nie dostał zawału widząc w telewizji Edzia w jego ukochanym berecie. Chyba to był pierwszy odcinek, od którego pażdzioch nie nosi beretu. Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Dobry odcinek.Edzio grał główną rolę i świetnie się w niej sprawdził,chociaż już nie te lata.Śmieszne było jak Edzio przyszedł do domu Kiepskich"Ooo!Ale ładny wazon można zabrać!?Ooo Ale ładna lampa można zabrać!?A te kluski to pan jeszcze używasz panie Ferdku?I zrobił śmieszną minę do Kiepskiego.Z reszta wszystkie odcinki kiepskich sa swietne.
OCENA 9/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Bardzo lubię ten odcinek. Może Smoleń nie jest już w najwyższej formie, ale i tak było fajnie. Najlepsze było jak od wszystkich wyłudzał stare graty, Halinka tak ochocza mu wszystko dawała, tylko Ferdek zrzędził. Na minus jedynie początkowa scena (taka zapchajdziura). Końcowa piosenka Edzia, taka raczej średnia. 8/10.
_________________ Menda, świnia jedna przebrzydła, łysa pała.
Jeden z moich ulubionym odcinków dobrze że było w nim dużo Edzia piosenka jego na końcu nie przypadła mi do gustu i nie podobała mi się dobre było jak jeździł z tym wózkiem i zabierał te wszystkie rzeczy 7/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach