Genialny odcinek, tak go odbieram, jeden z ulubienych.
3 teksty/sceny, które mnie rozwaliły:
1 primo: piosenka o Paździochu,
2 primo piosenka "w Puertorico"
3 primo bambino: rozmowa Ferdasa z mocherami i tekst jednej z nich: "a ja się zapytuję proszę pana, że niby co?" I w dodatku ta jej mina - zaj#@ista scena
Średni odcinek, dosyć nudny, ale rozkręcił się w połowie. W pogadance Ferdka z Boczkiem w piwnicy wychwyciłem parę śmiesznych tekstów ("wejść to pan możesz, ale w gówno"). Kotys też zagrał przyzwoicie, najlepsza scena z jego udziałem była na końcu.
Bardzo dobry odcinek. Piosenka o Paździochu naprawdę bardzo fajna, do tego jeszcze ciągłe jego skargi na Ferdka. Kiepski kompozytor też świetny, zajefajnie wyglądał przy nagrywaniu tych piosenek. 9/10
_________________ "Nie wiem, jak odcinek mógł was nie śmieszyć, był na mniej więcej poziomie tego, który leciał przed nim... Mistrz podrobów." - użytkownik ruter o odcinku "czumunumlunga" [*]
Nie podobało mi się natomiast to, że zrobili z Ferdka już totalnego menela i degenerata
O, o, o ! Od tego właśnie chciałem zacząć swoją ocenę tego odcinka.
Ferdek dotychczas był sympatycznym nierobem popijającym sobie piwko przed telewizorem a tu taki menel co pija wódę po parkach i piwnicach jak najgorszy margines bezdomny. Żałosne to.
Sam odcinek... może zacznijmy od piosenek. Myślę że trudniej napisać fajną piosenkę do serialu niż scenariusz do niego. A tu jak są problemy ze scenariuszem to co dopiero z piosenkami ? Żadna z tego odcinka mi się nie podobała zbytnio i nie trafia do panteonu "kiepskich" hitów. Jedynie wers o miętkiej fajce Mariana mnie poruszył pozytywnie.
O tym odcinku świadczy też brak zaangażowania aktorów - nawet u takiego profesjonalisty jak pan Kotys było to widoczne. Przez to naprawdę ciężko to się oglądało.
Jednym słowem odcinek na minus.
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-01-28, 20:15, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek na bardzo duży plus, świetne była początkowa piosenka, śmiech Boczka, mocherowe berety u Ferdka, piosenka o pażdziochu i dialog:
- A te gówniane albumiki z tymi gównianymi piosenkami kupiła moja własna żona, czy pani może to sobie wyobrazić ?
- Wolny rynek panie pażdzioch, wolny rynek.
Gdy Halinka mówiła:
- Znowu śpiewał o prezydencie ?
- Nie, tym razem jeszcze gorzej!
- Papieża ?
- Jeszcze gorzej! Tym razem jego słowa obraziły bezpośrednio, moją skromną osobę!
Rozbawiło mnie to, ponieważ pażdzioch powiedział, że jest jeszcze ważniejszy od prezydenta i papieża razem wziętych. Moja ocena 9/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Ostatnio zmieniony przez Mati1996 2012-01-28, 22:40, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobry odcinek , jak na te nowsze !
Świetne piosenki :
W Puerto Rico to się działo .........
albo
Siekiera motyka baba goła , Marian Paździoch to pierdoła .......
Ferdek w tym przebraniu wyglądał bardzo młodo
Teksty Ferdka :
''Zainwestowałem w nową nagrywaczkę'' lub '' Wejść to se pan możesz , ale w gówno ! ''
Początek trochę przynudzał i rozkręcił się dopiero w połowie ....
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 649 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-03-18, 11:45
Bardzo dobry odcinek, Ferdek jako piosenkarz bardzo fajnie. Świetne piosenki Ferdka takie jak "W Puerto Rico" czy ta obrażająca Mariana Paździocha. Dobre było jak kupowali od niego te kasety by się tylko pośmiać. Świetnie Boczek jak chciał wysłuchać tej pieśni Ferdka co się kończyła "a ja na to kładę ch*j" Dobre też jak te z kółka rózańcowego chyba przyszły o piosenke "Furmana kapłana". 9/10
W całym odcinku najbardziej rozwaliły mnie piosenki Ferdka które nucę sobie nawet teraz ale są też momenty nudne czyli przychodzenie Paździocha i gadanie o Ferdku trochę mnie to denerwowało . Jak dla mnie najlepsza piosenka to W Puerto Rico to się działo... i za to pod wyrzam ocenę 7/10
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Jest to jeden z moich ulubionych odcinków. Zawsze końcowa piosenka o Paździochu mnie rozwala.
Na plus (+)
- Pomysłowy Ferdek
- Piosenki Ferdka
- Brak Greenboksów
- Występ Heleny Paździochowej jak i samego Paździocha.
- Fabuła odcinka
- Śmieszne rymy i teksty
Odcinek oceniam 10/10 i to z pełną satysfakcją.
_________________ W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach