Rodzina i sąsiedzi próbują uświadomić Ferdkowi, że zmarnował życie siedząc na fotelu przed telewizorem. Później Boczek i Paździoch otwierają Kebab Bar.
Dobry odcinek, najlepsza akcja ze wstąpieniem Ferdka do Sanepidu by zamknąć budkę z kebabem Paździocha i Boczka. Dobry był też wiersz o jełopie. Natomiast drobny minus za scenę, w której Boczek przyszedł z wódką pochwalić się awansem a Ferdek go objechał. Nie lubię tego typu scen, na dodatek gra Grabowskiego była już trochę zmieniona na gorsze. Ale i tak daję 8/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Jak koledzy powyżej, niektórzy...
I takie małe sprostowanie, kiedyś ktoś napisał, że jak Halinka
przyniosła ten kebab powiedziała coś w stylu: "A wiesz, kupiłam wczoraj w takiej
nowej budce, nie zgadniesz kto tam sprzedaje"
Powiedziała, że od wczoraj istnieje ta budka z kebabem.
A co do tematu, to odcinek taki sobie. Wiersz pana Ingmara Rabarbara zabójczy
Rozwalił mnie jedynie ten wiersz, reszta nie była śmieszna. No i jeszcze ten tekst Boczna ze starymi parówkami, reszta ujdzie...
Dobry na zakończenie dobrego sezonu. Wydaje się że na początku nic konkretnego nie będzie( chociaż ten poemat o jełopie wymiata), ale za to jak sąsiedzi otwierają interes to się dopiero rozkręca, a akcja z sanepiedem wymiata. 5 na 6.
Odcinek coś jak Boczny Tor - znów Ferdek jako odstający.
Dobry program w tv i wiersz:
Knurze opasły :D
"Tu leży jełop mu przyjacielu co swoje życie przepierdział w fotelu"
Boczek niezły gość jako kierownik.
"Całe życie żem na to robił jak głupi osioł. O tak, po łokcie urobiłem się w mięsie."
Ferdek jak zwykle malkontent i ponury gbur. Nie wiedział co to kebab a potem pluł. Żenadę odwalił.
Zemścił się na Boczku i Pażdziochu po świńsku a nie honorowo !
Dobrze chociaż że go wcześniej pociśnięto za bycie nikim.
Szkoda że nie postarano się o wynajęcie dla lepszego efektu prawdziwej budki z kebabem.
Rewelacyjny odcinek. Taki życiowy. Świetnie pokazuje, że w tym kraju bez układów daleko nie zajedziesz. Boczek całe życie dupe lizał i w końcu został kierownikiem. Paździoch, gdy tylko się o tym dowiedział odrazu również zaczął mu w dupe włazić. Jedynie Ferdek pozostał takim samym jak był. A w końcówce udowodnił, że potrafi coś więcej niż tylko siedzenie w fotelu. Dla uratowania własnego honoru potrafił nawet podjąć się pracy.
A i jeszcze jedno: jak Ferdek pił wódkę z Boczkiem i Boczek się go zapytał co osiągnął w życiu, to od razu przyszło mi do głowy, że przecież Ferdek osiągnął więcej od Boczka w życiu prywatnym. Ożenił się, żałożył rodzinę, spłodził i wychował dwójkę dzieci, a Boczek? Pozostał starym, samotnym kawalerem. Ale oczywiście w jego życiu ważniejsza była kariera zawodowa i objęcie stanowiska kierowniczego.
Ostatnio zmieniony przez Daro92 2012-01-26, 20:41, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek fajny, świetne było jak Ferdek szedł do kibla, a pażdzioch już na niego czekał, wiersz Rabarbara, rozmowa z Boczkiem, nauka Ferdka, Ferdek jako członek sanepidu, dialog między Boczkiem a Ferdkiem:
- Z keczupem, czy bez ?
- To nie będzie do jedzenia.
- A do czego ?
- Do laboratorium.
Gdy Boczek zemdlał.(Swoją drogą pażdzioch to silny chłop, skoro utrzymał Boczka .) Ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
W pustym pokoju uwiędłe kwiaty, w fotelu siedzi Jełop wąsaty,
a zegar tyka, bo czas umyka.
Z każdym browarem Jełop zanika.
- I co tak siedzisz knurze opasły?
Twoje nadzieje i gwiazdy już zgasły,
Knurze opasły!
A Jełop jęczy, stęka i sarka,
nie wie że grób mu kopie koparka.
A na tym grobie kamień niech stanie,
a na kamieniu poety wołanie:
-Tu leży Jełop mój przyjacielu, który przepierdział życie w fotelu.
Już za ten wierszyk należy się wysoka ocena
Zakończenie tez świetne, jeśli chodzi o honor to Ferdek jest wstanie zrobić wszystko.
Świetny odcinek na zakończenie świetnego sezonu.
9/10.
_________________ Jak powstają twoje posty, gdy mnie ktoś tak spyta, zak...ię z laczka i poprawię z kopyta!
Odcinek nawet niezły . Akcja rozkręciła się dopiero w połowie , ale to za mało ...
Na plus zaliczam :
Tekst Boczka: Panie Paździoch ! Chowaj pan te stare parówki , sanepid idzie !
Wiersz Rabarbara
Scenę z budką z kebabami i Ferdkiem z sanepidu
Ferdka uczącego się chemii ....
Na minus zaliczam :
Inne śmiechy
Program ''Kwadrasn kultury'' ... Chyba powinno być Kwadrans kultury
Odcinek czasami przynudzał ...
Ogólna ocena : 6,5 / 10
Mogło być lepiej ...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Ferdynand K. 2012-02-12, 22:01, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach