Opis: Ferdek kolejny raz dochodzi do wniosku, że Paździoch to zwykła menda.
Jest to jeden z moich ulubionych odcinków i jeden z najlepszych odcinków 5. sezonu.
Wychodzi w nim na jaw, czemu Paździoch jest taką mendą ale jednocześnie Paździoch podkreśla, że ''Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz, panie Ferdku''
Ogólnie odcinek bardzo ciekawy, bardzo go lubię i często go oglądam.
Co o nim sądzicie?
Świetny odcinek, podobało mi się jak Paździoch opowiadał Ferdkowi jak kiedyś zanieczyszczał komuś wycieraczkę odchodami, a potem okazało się, że to Ferdek był tą osobą.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Świetne jeszcze były te teksty co Paździoch i Ferdek sobie mówili (to co usłyszeli od innych na swój temat) i się śmiali. A później Ferdek w piwnicy podsłuchiwał, co o nim gadają i mu włosy dęba stanęły.
"-Cały świat jest na tym oparty, że jeden nie wie, co o nim myśli drugi. Wyobraża pan sobie, co by było, gdyby opadły wszystkie zasłony?
-Prawda?
-Gówno prawda. Armagiedon. III wojna światowa".
Znakomity odcinek, kolejny z cyklu tych, które pokazują nas samych. 10/10.
Bardzo inteligentny odcinek, jeśli o to idzie. Ale niestety można było zrealizować to w nieco śmieszniejszy sposób. Mimo wszystko odcinek spodobał mi się, a końcówka rozwala
8/10
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Odcinek skłaniający do refleksji, tak naprawde każdy z nas jest dwulicowy - sam uważam to za swoją najgorsza ceche i staram sie bardzo usilnie z tym walczyc. Mysle ze dobrze, ze nie slyszymy mysli ludzi na nasz temat, bo kazdy mialby duze problemy w zyciu. Ten problem wkręcono do serialu, po tego typu wytłumaczniu mozna spokojnie rozgrzeszyc Pazdziocha za jego naturę 'mendy'. Scena końcowa o zanieczyszczaniu odchodami - jak sie potem okazało wycieraczki Ferdka - naprawde świetna. 9/10 Przede wszystkim skłania do refleksji.
Mi najbardziej podobało się jak Boczek z mamusią rozmawiał i Paździoch podsłuchiwał pod kiblem a po nakryciu przez Ferdka udawał że złotówka mu spadła ;DD Prawda, że śmiechu było nieco mało ale mimo to odcinek mi się podobał 8,5/10
_________________
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Ów odcinek konkuruje z "Listą M" o tytuł mojego ulubionego. Wreszcie wyjaśnia postać Paździocha, Kiepski też pod tego wpływem się zmienia( a kto by się nie zmienił gdyby miał okazję usłyszeć to, co się o nim mówi). Też fajne kiedy Paździoch wyjaśniał Ferdkowi, że nie można ujawnić całej prawdy, bo by się wszystko zawaliło. 6 na 6 i oby było takich więcej.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 649 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-01-09, 20:08
Dodam głębszą opinię po obejrzeniu tego odcinka po raz kolejny. Według mnie jeden z najlepszych odcinków Kiepskich. Dodając wielki plus za te "wyzwiska" które Paździoch cytował w stronę Ferdka i w swoją. Koniec zrobiony bardzo fajnie, ponieważ się okazało że Paździoch jest zwykłą "mendą". Ocena oczywiście zostaje 10/10
Fajny odcinek 9/10. Najlepsza była rozmowa Boczka przez telefon, zakończenie jak Ferdek dowiedział się że Paździoch zanieczyszczał Ferdkowi wycieraczkę.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Nie ten Ferdek jakiś naburmuszony, jak w kuchni właśnie zaczęli rozmawiać z Paździochem o sąsiadach co kto mówił. Paździoch tak nie zareagowałby albo Boczek, ale odcinekj ok. Oceniam 8.
Odcinek brawurowy i oczywiście uplasowany w 10-tce moich ulubionych odcinków. Przede wszystkim, skłania do refleksji i ukazuje prawdę o człowieku. W sumie to każdy z nas ma coś z takiej "mendy". Jak już wspomniałam, przekaz świetny, tak samo scenariusz jest napisany bardzo dobrze, ale mogłoby być więcej śmiechu w odcinku.
Na plus:
+ Paździoch Menda
+ Wyzwiska sąsiadów w swoją stronę
+ Marian podsłuchujący sąsiadów
+ "To jest wspólny korytarz i ja moge na nim robić, co chce, kiedy chce i w jakiej POZYCJI chce. " - tekst Paździocha.
+ Scena w której Paździoch wyznał, że zasmiecał odchodami wycieraczke Kiepskich w 1992 roku.
Tak jest, fenomenalny odcinek. 5 sezon ma taki klimat ,że z chęcią go oglądam.
Dobre było jak Halina mówiła ,że Paździocha na pluł na głowy Kozłowskiego i (nie pamiętam) ,a oni myśleli ,że deszcz pada. Dobre też było jak Ferdkowi włosy stanęły i końcówka jak okazało się ,że to Paździoch przez pół roku zanieczyszczał wycieraczkę Ferdkowi odchodami.
Ocena:10/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Ostatnio zmieniony przez Matt 2012-05-02, 16:07, w całości zmieniany 1 raz
Świetny odcinek 9,5/10 Może śmiechu troszkę brakowało, ale przesłanie naprawdę na wysokim poziomie. Cała prawda o nas samych. I dobrze Paździoch powiedział, że armagedon by był, gdyby każdy wiedział, co kto o nim mówi. Czysta prawda.
Ostatnio zmieniony przez TIGERSLUFAN 2012-05-20, 20:18, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach