Wysłany: 2011-04-13, 16:12 22 minutowy odcinek (scenariusz)
W jaki sposób twórcy mogą dzielić odcinek, że wychodzi równo 22 minuty? Z rodziną zastępczą plus było podobnie, ale tam odcinki trwały 44 minuty na ipla i to często co do sekundy. Czy scenariusz prawdopodobnie składa się z iluś tam stron, nie mniej nie więcej?
Trzeba odpowiednio dobrać długość scen. W ŚWK można dodatkowo manipulować czołówką (wersja pełna lub skrócona) oraz napisami końcowymi (jak szybko przelatują).
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
W starych odcinkach scenariusz był ułożony, by wykraczał choć trochę ponad te przepisowe 22 min. Dlatego teraz dziwi mnie, dlaczego oni je piszą na dokładnie - idealnie 22 min. To jest chore, że oni nie potrafią wykroczyć ponad to, więcej - ten przepis to dla nich nawet za dużo, bo wrzucają jakieś pioseneczki typu riki tiki,byleby tylko było dobrze wykalkulowane. Już nie mówiąc o chaosie i zagmatwaniu w scenach, jak i przy przejściach, który też przyspiesza tok akcji.
Co do ankiety - nie chciałabym pisać, nie umiałabym. Zresztą to nie moja robota
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Zrozum, że odcinek musi pasować do ustalonej ramówki. Musi zgadzać się czas emitowanych reklam. Polsat nie chce odcinków dłuższych, bo dodatkowe minuty wiązałyby się ze skróceniem czasu reklamowego, a to reklamy są głównym dochodem stacji. Sztywne ramy są dla zachowania porządku i po to, aby móc przedstawiać oferty czasowe reklamodawcom w danym czasie antenowym (w zależności od pory czas reklamowy kosztuje inaczej).
W starych odcinkach scenariusz był ułożony, by wykraczał choć trochę ponad te przepisowe 22 min.
Nie do końca. W starych odcinkach granic czasowych nie było. Raz więc był odcinek trwający 35 minut a innym razem trwający 20 minut. Wszystko zależało od scenariusza. Np. porównaj sobie odcinki 89 (Świat który nie może zaginąć) i 90 (Mistrz Podrobów) pod względem długości.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Co prawda, całość jest idealnie wyliczona i serial trwa 22 minuty, ale tak czy owak twórcy nie potrafią wykorzystać tego czasu i wrzucają takie sceny, byleby tylko zapchać jakoś te parę minut. Efekt? Wychodzi z tego jakieś byle co, które w ogole się kupy nie trzyma.
Teraz nastały takie czasy, że w branży filmowej, twórcy serialu mogą bez problemu dobrać długość scen, tak aby serial trwał te 22 minuty.
Ale w starych odcinkach, nie było tak że odcinek trwał idealnie co do minuty. Teraz tylko trzymają się takich sztywnych ram emisji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach