Ja zdecydowanie wolę bez śmiechów "publiczności". Nikt mi nie musi pokazywać, kiedy mam się śmiać. Jeżeli coś mnie rozśmieszy, to to robię i tyle. Szczególnie przeszkadza to w nowych odcinkach bo śmiechy są nienaturalne i są jak dla mnie za często. W większości miejsc, w których występują w ogóle mnie nic nie śmieszy i to już taka próba rozśmieszenia widza na siłę.
Ja zdecydowanie wolę bez śmiechów "publiczności". Nikt mi nie musi pokazywać, kiedy mam się śmiać. Jeżeli coś mnie rozśmieszy, to to robię i tyle. Szczególnie przeszkadza to w nowych odcinkach bo śmiechy są nienaturalne i są jak dla mnie za często. W większości miejsc, w których występują w ogóle mnie nic nie śmieszy i to już taka próba rozśmieszenia widza na siłę.
Zgadzam się. Czasami te śmiechy są w miejscach do których zupełnie nie pasują.
Dawno go nie oglądałem i niewiele pamiętam, ale raczej nie podobał mi się, m.in właśnie przez brak śmiechów. Nie chodzi o to, aby pokazywano mi kiedy mamy się śmiać, po prostu dla mnie jest dziwnie cicho bez nich, nie wyobrażam sobie odcinków bez tego.
Boczek jako Włoch? Przecież to zwykły cham ze wsi spod Elbląga
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Szczególnie przeszkadza to w nowych odcinkach bo śmiechy są nienaturalne i są jak dla mnie za często.
Nowe śmiechy to w ogóle porażka. Wszystkie odcinki z nowymi śmiechami (może z wyjątkiem dwóch czy trzech) w ogóle nie sa smieszne. Wg mnie po części (i to dużej części) niższy poziom obecnych odcinków to wina właśnie śmiechów. Stare śmiechy dużo dawały.
Co do samego odcinka. Odcinek, licząc brak śmiechów oceniam na 6,5/10. Niezły był nawet. Ferdek cały czas o tym papierze...
Jednak śmiech z offu wiele daje. Mimo że teksty były w tym odcinku niezłe, jakos dziwnie mi się śmiało bez ,,innych". przyzwyczaiłem sie dopiero po 15 minutach. odcinek naprawdę niezły, gdyby miał śmiechy napewno byłoby 9/10, a tak 8/10
Odcinek dobry, momentami nawet bardzo, aczkolwiek zakończenie uważam za jedno z najgorszych w historii serialu. Boczek kobietą? No bez przesady... Ale wszystkie wcześniejsze jego kłamstwa były niezłe.
Odcinek psuje też brak śmiechów. To był zapewne niezamierzony błąd techniczny ale i tak dziwnie się bez nich ogląda ŚWK... Szczególnie zakończenie dziwnie wyszło zakończenie jak po ostatnim tekście była zupełna cisza i dopiero po chwili zaczęły się napisy. 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
"...panie Paździoch sanepid idzie, chowaj pan te stare parówki..."
"...Marian, z kim ty tam znowu pierniczysz?! Zamykaj drzwi bo smród z korytarza do chałupy leci!..."
Ja się nawet nie zorientowałam,że śmiechów nie ma. Co prawda w pierwszej łóżkowej scenie zdziwiło mnie trochę,że jak był dialog: "-Halinka,śpisz? -Śpię,bo co",to tam nie pojawił się śmiech,ale to jakoś szczególnie nie przykuło mojej uwagi.
Mnie ten odcinek nie zafascynował zbytnio. Zbyt sztuczny i naciągany się wydaje, choć niby śmieszne teksty były. 5/10
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Mnie najbardziej rozwaliło to jak Ferdek ciągle nawijał o papierze toaletowym. To, że Boczek jest kobietą było za bardzo naciągane i mało śmieszne. Stawiam 7/10, bo czegoś mi tu zabrakło.
paździoch91 napisał/a:
Odcinek psuje też brak śmiechów.
Dlaczego niby te śmiechy są takie ważne? W czymś pomagają? Ja wiem, kiedy mam się śmiać. Nawet nie zwracam na nie uwagi i dopiero teraz zauważyłem, że w tym odcinku ich nie ma. Dla mnie w ogóle mogłoby ich nie być, bo i tak są sztuczne.
Ja uwielbiam ten odcinek. Najlepsze jak Ferdek, Paździoch i Paździochowa stoją na korytarzu i mówią Boczkowi, że kłamie, a on się wypiera. Potem i wcześniej w pokoju u Kiepskich jak Ferdek ciągle o papierze toaletowym i jak Boczek wyjawia, iż jest kobietą. Oc 10/10.
_________________ "to nie jest śmieszne to jest tragiczne"
"Helena nie popisuj się..."
Odcinek psuje też brak śmiechów. To był zapewne niezamierzony błąd techniczny ale i tak dziwnie się bez nich ogląda ŚWK... Szczególnie zakończenie dziwnie wyszło zakończenie jak po ostatnim tekście była zupełna cisza i dopiero po chwili zaczęły się napisy. 7/10
No tak, bez śmiechów to nie to samo, to takie oglądanie 'na sucho', ale dziwię się, że nie naprawiono tego błędu, w końcu to nie jest taki duży problem dla poważnej grupy robiącej serial telewizyjny... to trochę dziwne. Ale, wracając do oceny odcinka, niektóre momenty może były trochę śmieszne, np. te kłamstwa Boczka, ale tak naprawdę to w większości scen wiało nudą; nie podobało mi się wytłumaczenie przyczyny tych kłamstw przez Halinkę... Kolke mizerere... jakieś to było sztuczne, tak jak cała ta scena. Bardzo średni odcinek...
... 5/10
_________________ Grzeczniej proszę ! ~~
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-07-11, 20:41, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach