Odcinek super 10/10.
Najlepsze były krytyki i komentarze Ferdka, np. o malarzu Stanisławie Badylu :
''On tak maluje ręką, że ja bym se to lepiej namalował nogą''
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Najlepszy był tekst:
Mariolka: Ojciec, może damy temu Badylowi pół gwiazdki?
F: A daj mu całą:)
Za kiełbasę xD
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Jeden z najlepszych odcinków 5. sezonu. To krytykowanie Ferdka było rewelacyjne. Najlepsza była scena jak czytali recenzję Ferdka temu Bączyńskiemu w telewizji i komentarz tej babki: "leżysz pan i robisz w pod siebie". Akcja z Paździochem wylewającym wodę na reżysera też niezła. 9/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
odcinek bardzo dobry przypominający troche stare odcinki.. ogólnie pare śmiesznych scen i fajne zakończenie
i w końcu doszło do pojedynku KIEPSKI vs PAŹDZIOCH
_________________ ,,Cza-cza, rumba, tango, disco, bo ja, k**wa, tańczę wszystko."
"Ten pan tak maluje ręką, że ja se lepiej namalowałbym to nogą."
"Wszyscy latali w kółko i w ogóle kupy d*py to się nie trzymało"
"-Teraz możemy zrobić już tylko jedno. - Siostrooo, baaaseeen!!!"
Świetny był Paździoch, drapiący się w studiu po głowie.
[...]Aktor jeden, co tam grał, w samych slipach i skarpetach ganiał, że mu prawie genitalia wystawały, co mnie osobiście odrażało. Druga aktorka, starsza, co miała nogi krzywe, turlała się i jęczała w kierunku niewiadomym, zupełnie bezsensu. Na szczęście ktoś ją potem utopił w bagnie.[...]
Ta krytyka Ferdka mnie po prostu rozwaliła. Przyznawanie gwiazdek za kiełbaskę naczosnkowaną zresztą też. Kurde, Ferdek zawsze tak je z apetytem, że mi się też zachciewa xD
Ostatnio zmieniony przez Splasher 2011-01-27, 21:59, w całości zmieniany 3 razy
Super odcinek, bardzo mi się podobał, ponieważ tyczy się tematyki mi bliskiej. I wiele zabawnych scen, np. jak ?Paździoch wylał kubeł wody na tego reżysera
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze były krytyki Ferdka, wylanie wody przez Paździocha na głowę reżysera, ostatnia scena w szpitalu.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-12-27, 20:14
nie rozumiem zachwytów, odcinek mocno średni
na plus Ferdek jako krytyk ("powinien malować ławki w parku"), Boczek z rowerem i gofrownica od Bączyńskiego
minusów dużo więcej: fabuła mało logiczna (Ferdek po jednym komentarz w necie wziętym i poważanym krytykiem narodowym?), beznadziejny początek z pajacem w TV i wyjątkowo durnymi tancerzami, bardzo słaba rola Haliny i końcówka z pobiciem i szpitalem
5/10
Ostatnio zmieniony przez hellcabber 2011-12-27, 20:16, w całości zmieniany 1 raz
Dobre było jak Paździoch kubeł wody wylał na Bączyńskiego i końcówka jak Ferdek z Marianem leżeli w szpitalu ;D.10/10
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2011-12-28, 09:53
Odcinek poprostu genialny ! Z każdą sceną coraz bardziej się rozkręcał.
Najlepsze momenty:
- Program Tele - Śmele - znakomita parodia tych wszystkich gal w stylu telekamery i inne pierdoły.
- Boczek z rowerem - genialna scena, Boczek cieszył się z rowerka jak dziecko i jeszcze tą trąbką tak śmiesznie pipczał, ale Ferdek pojechał mu ostro!
- Ferdek idzie z Halinką do teatru - genialny wątek! Świetna krytyka Ferdka na temat przedstawienia teatralnego:
Splasher napisał/a:
[...]Aktor jeden, co tam grał, w samych slipach i skarpetach ganiał, że mu prawie genitalia wystawały, co mnie osobiście odrażało. Druga aktorka, starsza, co miała nogi krzywe, turlała się i jęczała w kierunku niewiadomym, zupełnie bezsensu. Na szczęście ktoś ją potem utopił w wannie.[...]
I spadłem z fotela
- Świetny program telewizyjny z Bączyńskim w roli głownej! "Przedstawiciel nurtu teatru kopulacyjnego" HaHaHa! Genialne wcielenie Marka Konopczka! I jeszcze wada wymowy tej redaktorki! "I co panie Bączyński, leżysz pan i robisz pod siebie" HAHAHA!
- Następnie mieliśmy świetną scenę gdzie Ferdek jechał malarzowi o nazwisku Stanisław Badyl HAHAHA! Kolejna świetna scena! Do tego jedzenie kiełbasy przez Ferdka ("dobra taka naczosnkowana") i gofrownica Bączyńskiego.
- Kolejny program w TV, tym razem to Paździoch gnoił Bączyńskiego, ale za to jak!
Gdy wylał na niego to wiadro wody to myślałem, że pęknę ze śmiechu. Jeszcze do tego tak fajnie drapał się po głowie.
- Rewelacyjne zakończenie odcinka ze starciem Ferdek vs Paździoch. Oczywiście obaj krytycy wylądowali w szpitalu w stanie krytycznym.
Halina:"Sam się rozbyłeś jak jakaś świnia kosmata".
Ferdek:"Wrzuć to pan do morza zanim pan zabijesz siebie lub kogoś" , "Co Ty tak się kolebiesz jak małpa w lesie na gównie ?" , "Taka rąbanka jakby jakiś facet pustym łbem o ścianę walił".Świetna recenzja Ferdka o Bączyńskim.10/10.
Odcinek był naprawdę wyśmienity .
Scenariusz napisany genialnie, aż roiło się od śmiesznych tekstów i od komizmu sytuacyjnego. Kiepski w roli krytyka wypadł brawurowo, co tu dużo mówić.. Do najlepszych scen zaliczam tą, w której odczytano recenzję spektaklu Bączyńskiego autorstwa Ferdka i scenę, w której Paździoch wylał na reżysera Bączyńskiego wiadro zimnej wody. Na myśl przychodzi mi tylko jedna i najwyższa ocena jaką mogę przyznać - 10/10. Mistrzostwo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach