Bardzo dobry odcinek moim zdaniem, jak oglądałem go kilkanaście dni temu, to chyba co chwilę się śmiałem. Czy na końcu to nie był czasem głos Artura z Pierwszej miłości? Taki podobny, chociaż nie jest to aż tak ważne, odcinek oceniam na 9/10.
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Według mnie jeden z najlepszych odcinków. Co chwilę się śmiałem. Najlepsze było jak Ferdek w nocy szedł do kibla i podsłuchał jak Paździoch żąda współżycia z Heleną
Podobała mi się też scena na początku odcinka jak Boczek przeglądał się w lustrze:
"O jacierz pierniczerz, ale bęben klękajcie narody, a morda. W modę jeża."
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dobry odcinek ale bez rewelacji. Najlepsza była depresja Boczka i jego dobijanie przez sąsiadów. Dobra też była scena z Paździochem w lateksowych ciuchach. Nieco nudził ten program telewizyjny. Poza tym, ogólnie tematyka jakoś mi niespecjalnie pasowała. 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Odcinek bardzo dobry, najbardziej utkwiła mi kłótnia Ferdka z Halinką obfita była bowiem w śmieszne hasła. Dobrze im wyszły przekręcenie nazwisk Mołek na Kołek i Janiak na Baniak oraz Mandaryny na Margarynę. Ocena 7,5/10
Ostatnio zmieniony przez locka 2011-01-07, 23:07, w całości zmieniany 2 razy
|Dobry odcinek pokazujacy, ze tak naprawde w obcenych czasach liczy sie tylko wyglad i to on determinuje o tym jak postrzegamy drugiego czlowieka. Wygląd jest nierozłacznym elemtentem funkcjonowania człowieka, osoby brzydkie sa wypchniete poza nawias spoleczenstwa i uniemozliwiana jest im droga kariery.
Kiedyś to Sobiszewscy potrafili stworzyć odcinek i z przesłaniem i z humorem, ale to również zasługa Okiła, który nie poupychał idiotycznych greenboxów i nie kombinował z innymi rzeczami. Wszystko działo się pod jego dyktando.
Najlepsza była pierwsza scena na korytarzu. Sceny z Paździochem też były niezłe. Zakończeniu już nieco słabsze.
Odcinek wyśmienity nic dodać nic ując Boczek najlepszy jak stłukł lustro . Dzisiejsze odcinki to samo gówno gdyby były takie odcinki jak np ten to dało by się oglądać w starszych odcinkach nie było takiej sztuczności jak w tych nowych po za tym odcinek bardzo mi się podoba ł 10/10
Według mnie taki średni odcinek.Nie za bardzo lubię ten odcinek.
Na plus jedynie:
-Boczek pijący wódkę pod lustrem
-Paździoch żądający współżycia
-mała sztuczność odcinka (tak jak już wspomniał Scenarzysta2)
Końcówka nie za fajna.
OCENA:5,5/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Świetny odcinek, świetne było jak pażdzioch żądał współżycia od małżonki, jak powiedział:
- Oj, niewolnico, nie zaznasz dziś spokoju, od twojego pana, pażdziocha mariana !
- Rób se co chcesz, ale ja idę oglądać serial
- Helena masz jeszcze te chipsy ?
Jak Ferdek go zwyzywał po swojemu, Boczek pijący do lustra i wymieniający swoje wady, pażdzioch przyzywający Boczka do ziemi, ( jak powiedział mu prawdę ) jak Boczek rozdupcył lustro, dialog między pażdziochem,a Boczkiem:
- A wogóle to ja idę z tej zapyziałej kamienicy.
- Idż se pan, nie ma miejsca dla takich ohydnych wizerunków jak pan, w III RZECZYPOSPOLITEJ!
Jak na końcu zapytali się:
- Lustereczko, powiedz przecie, któż jest najpiękniejszy w świecie ?
- WY, albowiem jesteście jedynym, prawdziwym odzwierciedleniem prawdziwego społeczeństwa.
Końcowa scena, zdecydowanie zawyża ocenę w górę z powodu gadającego lustra. Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach