Ferdek z Waldkiem mówią Boczkowi, że jest podobny do Krawczyka. Później Waldek zauważa to samo podobieństwo u ojca. Rozpoczyna się rywalizacja o to, kto jest do niego bardziej podobny.
Bardzo mi się podoba ten odcinek. Najlepsze było jak Walduś z Ferdkiem wmawiali Boczkowi, że jest podobny do Krawczyka. Dla tych, którzy nie wiedzą dodam, że był to ostatni odcinek, w którym wystąpił Walduś. Co sądzicie o tym odcinku?
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dobry odcinek, nawiązanie do muzyki i zasłużonego i świetnego polskiego artysty Krzysztofa Krawczyka. No i śpiewający Ferdek: ''Hej dziewczyno, aaa, spójrz na misia, aaa...''
Rzeczywiście, ostatni odcinek z Waldusiem.
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Hm, a mi się ten odcinek nie spodobał (Boczek mnie wkurzał - wolę go "normalniejszego"). Moim zdaniem dobrze, że Bartosz Żukowski właśnie wtedy odszedł, bo dalej już było tylko gorzej i popsułbym sobie o genialnym Cycu opinię. A tak - zachował klasę.
Ostatnio zmieniony przez The Fear 2010-02-03, 01:20, w całości zmieniany 1 raz
no niestety po tym odcinku cycu odszedł a szkoda ale to głównie wina scenaroiusza bo zaczęli z nie go debila robić ale też cycu mówił że dokuczali mu na ulicy a przecież mógł i ch mieć gdzieś
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Odcinek nawet dobry, ale bez rewelacji. Zgadzam się z przedmówcą, że dobrze, że Walduś wtedy odszedł. Z odcinka na odcinek grał już coraz gorzej (a mimo to dobrze) wiec odszedł w idealnym momencie, mimo wszystko bardzo mi go brakuje. dam 7,5/10
Dobry odcinek, nawiązanie do muzyki i zasłużonego i świetnego polskiego artysty Krzysztofa Krawczyka. No i śpiewający Ferdek: ''Hej dziewczyno, aaa, spójrz na misia, aaa...''
Rzeczywiście, ostatni odcinek z Waldusiem.
niestety ;/ ale walduś nie mógł już grać bo za bardzo był zestresowany bo się z niego ludzie z ulicy bardzo śmiali więc założył własny bar w Krakowie
Rewelacyjny odcinek. Fajnie przerobili piosenkę K.Krawczyka. Dobra była też scena jak zrobili bankiet dla Boczka i to jego "Łaaał" Albo tekst: "Nie znam pana, panie Ferdku". Minusem była słabsza gra Żukowskiego. 9/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Bardzo mi się podobał ten odcinek. Boczek fajnie śpiewał przerobioną piosenkę Krawczyka, dobra też była scena jak Paździoch przyszedł na skargę i zakończenie z Paździochem - Leninem. Generalnie, cały scenariusz był pomysłowy i bardzo zabawny. Minus za słabszą grę Żukowskiego ale to norma w tym sezonie. 8/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach