Teraz uważam, ze to jeden ze słabszych odcinków tamtego okresu. Poza początkiem nie było zbyt wielu zabawnych scen. Na minus scena z pralką, greenbox, gra w golfa na korytarzu. Poza tym Walduś już wyraźnie stracił formę w stosunku do wcześniejszych odcinków. Zakończenie także średnie. Oceniam 6/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dziwię się, czemu zapomniałem wymienić tego odcinka w temacie o najgorszych epizodach. Ten, przynajmniej pod względem scenariusza, jest bardzo cienki. Zlepek kilku niepowiązanych ze sobą scen i sytuacji. Fabuła kompletnie nielogiczna i totalnie bez sensu.
Odcinek ratują śmieszne teksty i sytuacje choć i tak było tego mniej niż w odcinku "Nieznośna letkość bytu" (który miał idiotyczną fabułę ale można było się trochę pośmiać).
Jeśli chodzi o grę Żukowskiego to tu jeszcze nie było tak źle. Bo ten odcinek jest de facto ostatnim z 3. sezonu (odc. "Plastuś" tak samo). To można rozpoznać po scenografii, wyglądzie bohaterów, itd. Sezon 4. tak naprawdę zaczyna się odc. "Grzech".
A za ten odcinek 5/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
GENIALNY ODCINEK. Bardzo mi się podobał. Najlepsza była gra Edzia "ale daje!!!" i sama końcówka z nim oraz mądrości życiowe i rozważania filozoficzne przy pralce Idealne 10/10
Fajny w gruncie rzeczy odcinek.
Na początku urodziny Waldusia które gówno kogoś obchodzą.
Dobra licytacja na przysłowia.
Pażdzioch i jak zwykle chętny na wykorzystywanie Boczek - "3 euro za godzinę płacą"
Ta całą sprawa z emerytami i manną z nieba - nie wiem czego to miała być alegoria. Może wegetacji na garnuszku ZUS.
Za to akcja na korytarzu to jak żyw przypomina promocje i bójki w marketach gdzie ludzie o byle gówno walczą na śmierć i życie. Smutny obraz polskiego społeczeństwa.
Edzio - jakie teksty, "o jaka trzysetka, k... całe życie o takim marzyłem" !
Odbiegając od tematu, zwróccie uwage kilka postów w górę na sygnaturę "Kiepska_Fanka". Dziewczyna ma bana wiec sama tego nie przestawiła, pewnie odgónie hosting prowadzi akcję protestacyjną.
Odcinek bardzo fajny fajna była wymiana przysłów między Ferdkiem a Babką.Fajna była scena jak emeryty na ławce z otwartymi gębami siedzieli i czekali aż coś zleci .Ogólnie odcinek ciekawy w którym wystąpiło dużo mądrości życiowych 9/10.
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Marian:"Trenuje golfa na Boczku", "Nie deptać trawników hołoto".
Fajny wątek z filozofią Ferdka w kwestii pralki i odniesienia tego do życia.Niezła też licytacja przysłowiami Ferdka i Babki.
Ferdek:"Paszcza pana Boczka jest niewymiarowa" , "Stać i robić za dziurę na piłki ?" , "Z gnojem nie będziemy gadać".
Boczek:"Siedzieć z rozdziawioną gębą tak jak te emeryty ?".
Waldek:"Co one wogóle ją ?" zamiast jedzą.
10/10.
Słabszy odcinek na zakończenie sezonu. Mało interesujących dialogów i scen (może poza początkową). Na plus gra w golfa na korytarzu, nieśmieszna za to puenta listonosza. 6,5/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach