Zbliża się szczyt G8/Ferdek i rodzina i Boczek zauważają gości innyzytu G8ch narodowości ,którzy wchodzą do mieszkania Mariana.Ponieważ w mieszkaniu Pazdziocha jest nie przyjemny zapach i tajemnicze spotkanie szczytu G8 ma się odbyć w mieszkaniu Kiepskich
Odcinek naprawde mi sie spodobał. Co normalne wątek główny odcinka wiąże sie z kiblem . Wkurzył mnie tylko ten kapitan (rozmawiający z Ferdkiem w kuchni) - ewidentnie żle dobrana postać - gościu zupełnie nie pasuje do tej roli.
8/10
Właśnie leciał na Polsacie i wyłowiłem kilka momentów: Ferdek próbujący odswieżacz powietrza informacje Pierdzimąki a szczególnie wychodzący z kibla Amerykanin z 'bye byu motherfucker, bye bye motherfucker' na ustach - rozwala mnie ta chwila . Podtrzymuje zdanie o 'kapitanie' - strasznie denerwujący...
8/10
_________________ *
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-12-29, 11:13
badziewie, że dziw bierze jak coś takiego mogło powstać
fabuła kupy dupy się nie trzymała, te postaci obcokrajowców to porażka (zwłaszcza jak z cygana Włocha zrobili), nudy - pół odcinka Ferdek w kuchni podgląda przez drzwi, Barbara Pierdzimąka była dobra raz, ale co za dużo to wiadomo, pośmiać też się nie było z czego
na + tylko scena jak chciał od Ruska kasę pod kiblem i Boczek "normalna swołocz"
jeden z najgorszych odcinków w długiej historii Kiepskich - 1/10
Ostatnio zmieniony przez hellcabber 2011-12-29, 11:15, w całości zmieniany 2 razy
Nawet ciekawy odcinek 7/10. Najlepsze były ich obrady rzucanie workiem na odległość, dawanie klapsów chińczykowi a on zgadywał kto to zrobił. Zakończenie też dobre jak mierzyli członki ludziom z zebrania.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
badziewie, że dziw bierze jak coś takiego mogło powstać
fabuła kupy dupy się nie trzymała, te postaci obcokrajowców to porażka (zwłaszcza jak z cygana Włocha zrobili), nudy... jeden z najgorszych odcinków w długiej historii Kiepskich - 1/10
To akurat jest Twoje zdanie. Mnie się ten odcinek bardzo podobał. Prosty, a jednocześnie fenomenalny. Konkurs przy wyborze przewodniczącego pokazał, a raczej sparodiował pewne wybory, które mogą/mogły odbywać się w ten sam sposób kiedy posłowie czy inni radni nie mogą dojść do porozumienia
Niezły odcinek. Ciekawy scenariusz, do tego plus za Dominikę Kurdziel jako Barbarę Pierdzimąkę oraz za scenę z pomiarami (również za tą muzyczkę podczas przyspieszenia, zwłaszcza, że podkład muzyczny w większości scen tego odcinka był strasznie monotonny). 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
"Głównym tematem obrad będzie przelewanie z pustego w próżne, a potem nalewanie z pełnego do pełna."
Dobry odcinek, najlepsze sceny to rywalizacje wyłaniające przewodniczącego i Paździoch jako antyglobalista. Nie mam też zastrzeżeń do gry kpt. Cioci. 8/10.
1/10 za to tylko,że Paździoch zapchał kibel szalikiem i wyglądał jak jakiś hipis bo reszta to była do dupy,co mnie obchodzi do diabła jakiś szczyt G8 ? Nic,kompletnie nic oczywiście.
1/10 za to tylko,że Paździoch zapchał kibel szalikiem i wyglądał jak jakiś hipis bo reszta to była do dupy,co mnie obchodzi do diabła jakiś szczyt G8 ? Nic,kompletnie nic oczywiście.
Dziwny a Ciebie gość. No ale to Twój gust...Innym się podobało, choc przed Tobą pojawił się osobnik Twojego pokroju
_________________
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2012-04-03, 00:20
Johnny Cage napisał/a:
choc przed Tobą pojawił się osobnik Twojego pokroju
jeśli to było do mnie to "waś waś wara", ja nie daję ŚNIĘTEJ KRÓLEWNIE lub NIEWIDZIALNEJ KANALII 0/10
chociaż z tą opinią zgadzam się, widziałem niedawno znów ten odcinek i podtrzymuję ocenę, bo to wyjątkowy "syf, zima i padaka"
Ostatnio zmieniony przez hellcabber 2012-04-03, 00:21, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach