Najlepszy poczatek jak Borysek dał jakies pigułki Waldkowi i ten text : 2 tabletki i wytrzepać, znowu wytrzepać i poczekac .Wieczorem 4 tabletki i znowu wytrzepać oraz wymasować najlepiej szczoteczką
Odcinek w sumie ok, tylko nie wiem, co wnosi ta scena, jak Ferdkowi się śni, że rozmawia w kuchni ze ślimakiem. Nijak się do ma do głównej fabuły odcinka...
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Odcinek w sumie ok, tylko nie wiem, co wnosi ta scena, jak Ferdkowi się śni, że rozmawia w kuchni ze ślimakiem. Nijak się do ma do głównej fabuły odcinka...
Ale scena ze ślimakiem była fajna, więc pewnie zrobili to żeby było śmieszniej.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
Najlepsza była rozmowa Ferdka z Pażdziochem:
Ferdek: Ja w wieku Waldusia to hoho ho!
Pażdzioch: A ja w tym wieku to hoho ho i haha ha!
Ferdek: A skąd pan możesz wiedzieć jak ja ho ho ho!
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Fabułą tego odcinka była raczej słaba (pomysł z tymi ślimakami trochę naciągany i jeszcze ten sen Ferdka, który był chyba taką "zapchajdziurą" i nic nie wniósł) ale mocną stroną tego odcinka są dobre teksty, więc daję 7/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
pomysł z tymi ślimakami trochę naciągany i jeszcze ten sen Ferdka, który był chyba taką "zapchajdziurą" i nic nie wniósł
Pomysł ze ślimakami faktycznie nieco dziwny, ale ogólnie pozytywnie to wyszło. Sen w przeciwieństwie do większości uważam za najlepszą, albo jedną z najlepszych scen w odcinku. Całość trudno ocenić. Na pewno początkowa rozmowa Waldka z Boryskiem zasługuję na 10, ale potem zrobiło się trochę nudno. Na plus także scena z robieniem ślimakowi sztucznej szczęki z żabki do firanek.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
Najlepsze teksty były na początku, w rozmowie Waldka z Boryskiego a potem przy rozmowie Ferdka z Paździochem i z Boczkiem. Dobre też było, jak Boczek powiedział, że szerzy się impotencjonizm a Ferdek odpowiedział "Dobrze ześ pan to powiedział, normalnie impresjonizm" i potem w rozmowie z Waldkiem przekręcił na "ekspresjonizm". Albo tekst Paździocha: "A z Cyganami to wie pan, jak w tej piosence: nigdy nie wie się", "To z dziewczynami".
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Odcinek po prostu świetny, scena w salonie podczas 'poważnej' rozmowy Ferdka z Cycem wymiatała Fajna też końcówka z Boryskiem,jak sobie szczękę przytrzymywał.
8/10
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
W tym odcinku na samym początku widz znokautowany jest trzeba megadialogami:
- Borysek z Waldusiem o trzepaniu i viagrze. Kocham te dwuznaczności. Pażdzioch na ich podstawie o mało nie ześwirował.
I na końcu Borysek do Waldusia: "Jakby co, to my się nie znamy"
- Ferdek z Boczkiem "Impotencjonizm" :D
- Ferdek z Waldusiem: "Nie samogwałć swojego młodego organizmu, Walduś opamiętaj się ja cię proszę".
Potem jako tako co nie zmienia maksymalnej noty dla tego wyczesanego odcinka.
Jeszcze raz ja o tym odcinku.
Teksty i sytuacje naprawdę mocne (zwłaszcza jak z impotencjonizmu zrobił się impresjonizm a potem ekspresjonizm) choć fabuła momentami dziwna. Mimo wszystko, odcinek bardziej mi się teraz podoba niż dawniej dlatego podnoszę ocenę do 8/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach