opis: z Instytutu Genetyki uciekł stwór Żłopuś. Zwierzak znajduje sobie bezpieczne schronienie u Kiepskich w domu, niestety bez ich wiedzy. Gdy Ferdkowi w tajemniczych okolicznościach znika piwo z puszki, zaczyna podejrzewać, że coś zagnieździło się u niego w domu. Rozpoczyna się polowanie.
co sadzicie o tym odcinku? edlug mnie jest on bardzo fajny a szczegolnie ten doktorek
W miarę słaby. 6/10. Najbardziej rozbawił mnie na samym początku Sztajms:
[Redaktorka]: (...) Franek Sztajms.
[Sztajms]: Cześć!
To chyba nie za wiele jak na serial komediowy
Świetny odcinek, Uśmiałem się jak Żłopuś powiedział, ze Ferdek jest u nich bohaterem narodowym, albo gdy powiedział do Waldusia ,,Mam syna takiego jak ty, też taki bystrzak":-D
Przyjemnie się oglądało ten odcinek 10/10
Odcinek dobry choć nierewelacyjny. Fabuła ciekawa i fajnie ułożona. Postać Żłopusia może niezbyt ciekawa ale dużym plusem tego odcinka był Kiersznowski (jak zawsze rewelacyjny w tym serialu). Te teksty które wymienili przedmówcy też uważam za dobre. Dobry był jeszcze: "to jedyna krzyżówka żłopiaża ryżego z ochlejosis pawium" (czy jakoś tak). 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Duzo lepszy od 'zwierze medialne' ale do najlepszych nie należy. Aż za fantastyczny. Na plus opowiesci o uwielbieniu Ferdka na ich planecie czy Krzysztof Kierszonowski. Troche widac, ze scenariusz napisał Yoka... 7/10
Odcinek taki sobie. Nie zabardzo mi się podobał, ale fajne były niektóre momenty. Np. jak się zakumplował z Ferdkiem, albo jak Halinka tego doktorka pobiła i jak Boczek z Paździochem Ferdka oszukali, że poszli a on z tym Żłopusiem po korytarzu biega
7/10
_________________ Raz dobrobyt, a raz gnój, a ja na to kładę c**j
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach