Zawsze lezę ze śmiechu w np. takich momentach:
-kiedy Walduś uczy się wiersza
-gdy Pawełek wyłamuje klamkę
-gdy Boczkowa oznajmia, że zupę jedzą z wanny
-kiedy Pawełek naprawia Kiepskim żyrandol
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
No nie chcieli wyjść bo do przyjazdu Arnolda by musieli koczować na klatce, skoro na hotel nie mieli pieniędzy, poza tym zastraszyli Kiepskich i wiedzieli, że ci dostarczą im jedzenie jak będą głodni.
Ten odcinek jest świetny. Jeden z najlepszych. Świetnie wypadła scena, gdy Kiepscy siedzą w kuchni i dzielą się paluszkami na co wpada Pawełek i Wioletka wszystko zjadają. Świetny też moment, gdy rozmyślają sobie o tym co by zjedli.
Jeszcze mi się podobał moment co się chowali z tymi paluszkami
głupio zrobili że się wtedy tak ociągali z tym jedzeniem zamiast odrazu szybko jeść ;D no ale w sumie od dawna nic nie jedli więc chcieli tak elegancko spożyć wspólnie pokarm xD
Kultowy,świetny! Jak rano na śniadanie Boczkowa zjadała kwiata...;d -można się uśmiać...
Skończyli jeść...:
- Mamusiu, jestem głodny;D
Albo..to nie po chrześcijańsku!
Najlepiej jak Waduś recytował wiersz Kochanowskiego:
"Kiedy przyjdom podpalić dom
ten, w którym mieszkasz Polskie
kiedy rzuco... zelazkiem.."
Zawsze z tego leję
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Wiem, przepraszam....tu pomyłka, bo tego dnia czytałam fraszki Kochanowskiego i jeszcze mi nie wywietrzał
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Mój ulubiony odcinek szczególnie ta rozmowa :
- moze ja herbatki zrobie
- ja poprosze we wiadrze
- to moze we wannie narobie co?
- my w wannie to przeważnie jemy zupe
niezły ubaw mam z tego
_________________ Nazywam się Paździoch ... Marian Paździoch ... Generał Marian Paździoch !!
No to to była po prostu masakra... odcinek niezły ale denerwowała mnie ta rodzina Boczka przesiadująca u Kiepskich w ogóle za grosz zrozumienia i kultury nie mieli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach