Podobał mi się. Szczególnie właśnie cennik był świetny.
Oglądałem go jednak dość dawno temu i jednej rzeczy nie rozumiem, mianowicie na końcu pojawiła się chyba żona Edzia, po czym zbliżenie na twarz, a to facet . O co w tym chodziło?
Często w rolę kobiety wcielał się facet np. w rolę matki Pażdziocha w odc. "Matka jest tylko jedna"........I nie wiadomo o co w tym chodzi'''''a jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi
P.S. Teraz to ja sama już nie wiem o co chodzi
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Najlepsze było jak Walduś skołował "puder" (gainer) i razem z Edziem nafaszerowali się nim podczas treningu - a potem wychodzi Waldek, nieproporcjonalny koks. Fajny był też tekst, jak Cycu oznajmił Edziowi, że kiedyś nadejdzie taki czas, że będzie wyglądał tak samo jak ten kulturysta na okładce gazety, którą miał w pokoju.
Mi sie spodobała kwestia wypowiedziana przez Waldusia przy stole gdy Ferdek juz liczył kase z tych 'magistrzynów', byla to rozmowa telefoniczna "Kafar czego? ....
Tatus dzwoni jakis doktor z jagielskiego uniwersytetu... "
Bardzo, bardzo dobry odcinek. Pomysł walk klasowych, no i ten cały klub, "Kafarek" chyba. Cennik znakomity, te wszystkie pozycję, magistrowie o skłonnościach masochistycznych, Edzio i Waldek jako koksy i ostateczna bitwa z magistrami na klatce- genialne. 5 na 6.
Tekst Waldusia do Edzia (o Pałer Puder): "jesz pan to z wodą normalnie, a potem trening trening trening... specjalistyczny tak wedle własnego widzi mi się... i kafarem się pan stajesz"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach