Świetny to on nie był ale dobry był początek jak ten gościu z proszkiem pomylił się i przyszedł do Ferdka zamiast do Paździocha by kręcić reklamę a Ferdek pokazał mu dziurawe skarpety Waldka i swoje majtki.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Uważam, że początkowe odcinki były troszkę bez sensui dopiero od 13 odcinka zaczynają się klasyki xd
Dla mnie zdecydowanymi klasykami są te mniej więcej 1-15, a później raz się trafi coś lepszego ("W kamasze"), a raz takie coś, że żal dupę ściska ("Tajemnica X muzy", "Pępek świata"). W ogóle wtedy inaczej jakoś robili te odcinki (ujęcia, nie aż tak głupi Waldek itd.), mogliby przy tym zostać... Ale to tak nie na temat.
Ogólnie fajny odcinek, oglądając wczoraj o 23.00 na Polsacie 2 błyskawicznie poprawił mi się humor:).
Też oglądałam, ale to na mnie uzdrawiająco ne podziałało xD
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Ten filmik był tez pokazywany w innych odcinkach....
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
jak był pokazywany to zdaje się że Ferdek mówił że to wogle śmieszne nie jest a pamiętam jak w jakimś innym odcinku był ten filmik to śmiał się z niego xD
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Naprawdę niezłe zwody były w tym odcinku. Walduś jak zwykle zajęty "treningiem" I to zdziwienie gdy Drozda mówi, żeby już więcej nie przysyłali swoich durnych żartów, to było ostre.
Najlepiej Pomysł Boczka jak by wprowadzili,to by napewno wygrali z tym "o jak boli o jak boli"a najlepsza dla mnie była scenka jak ugotować edzia chcieli . a walduś najlepiej przebrał się wtedy za małpę.
_________________ Panu się zawsze chce kiedy mi się chce-Ferdek
Nie,to Panu się chcę Kiedy ja muszę!-Paździoch
Dla mnie zdecydowanymi klasykami są te mniej więcej 1-15, a później raz się trafi coś lepszego ("W kamasze"), a raz takie coś, że żal dupę ściska ("Tajemnica X muzy", "Pępek świata").
Dla mnie klasyki to odcinki od 3-18, bo w 1 i 2 nie było specjalnie śmiesznych sytuacji. Odcinki od 19-121 to również dobre odcinki, ale wszystkie prezentowały średni poziom humoru z kilkom/kilkunastoma wyjątkami, np."Chłopaki okej!", "Spirytyści", " W Kamasze", "Lato w mieście", "Egzekucja", "Browar z kominem", "Nasza klasa". Od 122, czyli "Romantica" do 8 sezonu zdecydowana większość była rewelacyjna nie licząc sezonu 2, który był najgorszym w historii "ŚWK".
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Stawiam 9.5/10. Odcinek naprawdę fajny. Boczek z grabiami w kuchni i reakcja Paźdiocha "Panie , z tego to debil by się nawet nie uśmiał" czy cuś takiego
Najlepsze 'oj jak boli, oj jak boli oj jak boli' HAHAHAHA! Rzecz najprostrza a najbardziej rozbawiła. Bardzo fajny odcinek. Niezła scena ślubu Ferdka i Babki - oczywiście dla pieniędzy. Boczek jak zwykle wyrolowany - miał dostać samą lodówke i zapas wody mineralnej ha!
Bardzo dobry odcinek, pomysł mi się spodobał, bo to w sumie było w czasach kiedy królowały w TV rzeczywiście takie programy jak "Śmiechu warte". Pomysł z listonoszem bardzo fajny, choć i tak najlepsze to z "oj jak boli, oj jak boli". 4 na 6.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach